1. SPIDER'S WEB
  2. Gry
  3. Tech

A gdyby posiadacze PlayStation 5 i XSX mogli grać z posiadaczami PS4 i XONE? Ubisoft już to wspiera

Rainbow Six Siege będzie tytułem dostępnym na premierę Xboksa Series X oraz PlayStation 5. Jego twórcy pracują nad tym, aby w sieciową strzelaninę mogli wspólnie grać posiadacze dwóch odmiennych generacji sprzętu. Jestem zdecydowanie na tak.

A gdyby gracze na PS5 i XSX mogli grać z tymi na PS4 i XONE?

Wszystko wskazuje na to, że Rainbow Six Siege doczeka się osobnej, odświeżonej wersji programu dedykowanego nowym konsolom. Tak twierdzą sami twórcy. Gra wykorzysta dodatkową moc PlayStation 5 oraz Xboksa Series X, choć wciąż nie wiadomo w jaki sposób. Najprawdopodobniej graczom zaoferuje się rozgrywkę w wyższej rozdzielczości lub z większą liczbą klatek na sekundę.

Niezwykle ciekawą cechą nowego Rainbow Six Siege będzie międzygeneracyjny cross-play.

Sieciowa strzelanina Ubisoftu wciąż jeszcze nie wspiera klasycznego modelu cross-play. Oznacza to, że gracze na PS4 nie mogą rywalizować z graczami na Xboksach. Twórcy taktycznego shootera pracują już jednak nad zupełnie nowym modelem cross-play. Takim, który będzie łączył nie tyle odmienne platformy, co wręcz odmienne generacje konsol.

W ten sposób posiadacze PlayStation 5 zagrają z posiadaczami PlayStation 4, z kolei gracze na konsolach z rodziny Xbox One będą się bawić razem z graczami na Xbox Series X. Dzięki takiemu rozwiązaniu sieciowa strzelanina w wersji na nową generację sprzętu od razu zyska dostęp do wielkiej bazy graczy. Co za tym idzie, wyszukiwanie rozgrywek będzie szybsze, a gracze spędzą mniej czasu w cyfrowej poczekalni.

Międzygeneracyjny cross-play to koncepcja, która powinna być powszechnie wykorzystana.

Nie mam żądnej wątpliwości, że mówimy o systemie, który jest skrajnie prokonsumencki. Dzięki niemu entuzjaści oraz bogatsi gracze nie stracą kontaktu ze znajomymi i przyjaciółmi pozostającymi na starszych platformach. Posiadacze nowej generacji konsol przestaną być otaczani złotym murem, z kolei presja za zmianą platformy na nowszą stanie się mniejsza. W takim scenariuszu wygrywa każda ze stron. Podoba mi się to.

Oczywiście międzygeneracyjny cross-play to także nowe wyzwania i dylematy. Weźmy pod uwagę większą moc konsol nowej generacji. Gdy na jednej arenie pojawiają się osoby grające w 30 fps-ach i 60 fps-ach, ci drudzy mają realną przewagę. Mogę szybciej dostrzec przeciwnika wychylającego się zza rogu budynku, a także mogą lepiej przewidzieć trajektorię jego biegu. Nie ma mowy o równych szansach.

Do tego dochodzą naturalne właściwości wynikające z większej mocy obliczeniowej: lepszy zasięg widzenia albo większe FOV. Dlatego producenci tytułów sieciowych muszą mieć na uwadze naturalne różnice wynikające z siedmiu lat rozwoju technologicznego, jaki dzieli obie generacje stacjonarnych konsol do gier. No chyba, że ma to działać właśnie w ten sposób: Chcesz grać lepiej? Kup nową konsolę!