REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Technologie

Ludzie skakali na siebie i bili ochroniarzy. Warszawski salon Xiaomi został zamknięty

To nie powinno było tak wyglądać. Entuzjazm związany z promocjami w firmowym sklepie Xiaomi jest wysoce zrozumiały. Jednak zachowanie zgromadzonej przed placówką gawiedzi jest, delikatnie rzecz ujmując, kontrowersyjne.

xiaomi galeria mokotów otwarcie
REKLAMA
5112 interakcji
dołącz do dyskusji
REKLAMA

Zobacz nasze wideo z otwarcia galerii

Reporterzy Spider’s Web udali się dziś na poranny start promocji w salonie firmowym Xiaomi w warszawskiej Galerii Mokotów. Producent ten jest niezwykle popularny, nie tylko w naszym kraju i trudno się dziwić. Specjalizuje się on bowiem w ucinaniu marży gdzie tylko to możliwe. Produkty Xiaomi mają już mocno wyrobioną opinię: bardzo tanie a mimo tego dobre. W kraju relatywnie niezamożnym, takim jak nasz, firma ta wręcz była skazana na sukces. A dziś miały być super promocje.

Dlatego z ogromnym zainteresowaniem wysłaliśmy niezastąpionych Dawida Kosińskiego i Kubę Wrótniaka, by obejrzeli ten sklep z bliska i pokazali wam, co właściwie można tam kupić, jak wygląda jego wystrój i tak dalej. Zamiast fajnej relacji – która i tak powstanie – mamy na razie inne wieści. Obu naszym wysłannikom nie stała się żadna krzywda. A wcale nie było to takie nieprawdopodobne, o czym sami możecie się przekonać sprawdzając instagramową Relację na naszym profilu.

Fani Xiaomi i promocji zgłupieli. Było tak niebezpiecznie, że dyrekcja Galerii Mokotów nakazała zamknięcie sklepu.

Kolejka przed sklepem zaczęła się formować już o 7:00, mimo iż samo otwarcie przewidziano dopiero na 10:00. Jedną z osób z jaką udało nam się porozmawiać był chłopak chętny na zakup hulajnogi Xiaomi, który koczował pod sklepem już od 3:00. Rekordzista, z którym akurat nie udało nam się porozmawiać, na otwarcie czekał od wczoraj od godziny 15:00.

xiaomi galeria mokotów otwarcie class="wp-image-1057746"

Tłum chętnych jednak ani myślał kulturalnie czekać na swoją kolej i możliwość wejścia do salonu. Zaczęły się przepychanki i awantury, w tym z ochroną galerii handlowej. Były nawet i bójki: Dawid i Kuba donoszą, że widzieli już zakrwawione nosy i podbite oczy. Zdarzały się też przypadki omdleń w tym tysięcznym tłumie.

Liczba gości Mi Store w Galerii Mokotów przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. W trosce o bezpieczeństwo klientów przybyłych na akcję promocyjną nasz sklep został otwarty wcześniej. Niestety mimio przygotowań naszego zespołu porządkowego i napierającego tłumu wraz z przedstawicielami Galerii Mokotów podjęliśmy decyzję o zamknięciu dzisiaj Mi Store. W przyszłym tygodniu przygotujemy specjalną promocję. O szczegółach poinformujemy wkrótce. Za wszelkie niedogodności, wszystkich przybyłych gości, bardzo przepraszamy - czytamy w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji.

Tłum nie rozszedł się nawet gdy zapadła decyzja o zamknięciu sklepu. Ostatnią wiadomością, jaką otrzymaliśmy od Dawida przed publikacją niniejszego tekstu było: ludzie stoją i walą w kraty zamkniętego sklepu.

Rodacy, wy tak na serio?

xiaomi galeria mokotów otwarcie class="wp-image-1057749"

Rozumiem że sytuacja finansowa wielu z nas pozostawia sporo do życzenia. Zupełnie się nie dziwię temu, że podczas startu promocji na sprzęty Xiaomi pojawił się tłum ludzi. Jednak walka na pięści i zbiorowa histeria na punkcie fajnych telefonów za kilkaset złotych to jednak coś, co wykracza poza moje i wielu moich kolegów i koleżanek z redakcji zrozumienie.

REKLAMA

Start promocji mógł być fajnym wydarzeniem, za sprawą którego nie tylko zainteresowani mogli kupić potrzebne im produkty w świetnych cenach, a nawet – kto wie – stworzyć jakąś fajną społeczność fanów Xiaomi. Coś w rodzaju mini-zlotu. Rzeczywistość okazała się, dyplomatycznie rzecz ujmując, rozczarowująca.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA