Gry  / News

Geralt pilotuje wielkiego mecha, a Ciri strąca drony z nieba. Bohaterowie Wiedźmina trafiają do kolejnej gry

CDP RED użyczył swoich bohaterów kolejnym twórcom gier wideo. Tym razem Geralt trafi do produkcji Daemon x Machina wydanej na wyłączność dla konsoli Nintendo Switch. 

Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że motywem przewodnim DxM jest pilotowanie wielkich mechów i walka z futurystycznym zagrożeniem. Towarzyszką wiedźmina w tej egzotycznej wyprawie będzie Ciri.

Wiedźmin Geralt lubi pojawiać się w innych grach wideo. Łowca potworów przyjął zaproszenie wystosowane przez twórców SoulCalibur VI, będąc jedną z grywalnych postaci w tej bijatyce. Ba, Geralt otrzymał nawet zaszczytne miejsce na okładce, własny wątek fabularny oraz unikalną arenę. Od siebie muszę dodać, że wiedźmin z SCVI został kapitalnie wykonany, a ekipa z Bandai Namco bardzo umiejętnie przeniosła go do bijatyki. Bohater Dzikiego Gonu sprawiał wrażenie, jak gdyby od samego początku pasował do serii Soul Calibur oraz był jej częścią. Inna gra w której pojawił się nasz polski towar eksportowy to Monster Hunter World.

Teraz Wiedźmin trafi do kolejnej gry obcego studia. Geralt odwiedzi świat Daemon x Machina.

Daemon x Machina to jedna z gier na wyłączność dla konsoli Nintendo Switch. Jej sednem jest pilotaż wielkich mechów, które walczą w obronie zdziesiątkowanej ludzkości. Nie jest to walka prosta ani łatwa, ponieważ naprzeciwko gracza staje zbuntowane AI wyposażone w armię autonomicznych czołgów, samolotów oraz innych futurystycznych jednostek bojowych. Gdyby tego było mało, w szeregach ludzi pojawia się zdrajca sabotujący działania gracza oraz jego sojuszników. Tymi mogą być postaci niezależne lub inni gracze, walczący ramię w ramię za pośrednictwem Internetu.

Czekałem na Daemon x Machina, ponieważ gry z mechami to współcześnie dosyć niszowy temat. Niestety, produkcja wylądowała nieco poniżej moich oczekiwań. Głównie za sprawą fatalnej narracji oraz monotonnych misji na powtarzalnych arenach. Sam pilotaż wielkiego robota dawał sporo frajdy, tak samo jak rozbudowa mecha o kolejne bronie i technologie. Grze zabrakło jednak tego przebłysku geniuszu, który definiuje większość produkcji na wyłączność dla Nintendo Switcha. Daemon x Machina to poprawna gra o unikalnej stylistyce, ale nic więcej. Do wczoraj sądziłem, że nie usłyszę o tym tytule już nigdy więcej. Aż tu nagle…

Wiedźmin Geralt oraz Ciri to nowi piloci bojowych mechów z Daemon x Machina.

Będąc dokładniejszym, gracze otrzymali gotowe elementy przypominające fragmenty Geralta i Ciri, z których mogą stworzyć własne postacie za pomocą kreatora. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w postaci z Dzikiego Gonu zamienić już istniejącego awatara, korzystając z laboratorium znajdującego się w bazie wypadowej. Do dyspozycji dostaliśmy fryzury, twarze oraz elementy ubioru spośród których możemy swobodnie wybierać. Wszystko to w formie bezpłatnego DLC, które od dzisiaj można pobrać do pamięci konsoli.

Połączenie trzeciego Wiedźmina z Daemon x Machina to bardzo egzotyczna, nieoczekiwana i nieoczywista mieszanka. Przygody Geralta obfitują w wiele niesamowitych momentów, ale na pewno nie ma wśród nich pilotowania wielkich robotów. Z drugiej strony wątek podróży między wymiarami podniesiony w Dzikim Gonie sprawia, że CDP RED ma niczym nieograniczone możliwości współpracy. No bo kto zabroni twierdzić, że jednym z dziesiątków obcych wymiarów nie był ten SoulCalibura albo Daemon X Machina? Geralt równie dobrze może pojawić się w świecie Pokemonów, Battlefielda lub FIFY. Gdy do gry wchodzą alternatywne wymiary, znikają jakiekolwiek bariery i wszystko staje się możliwe.

Chociaż Wiedźmin pasuje do Daemon x Machina jak pięść do nosa, podoba mi się reklamowa polityka CDP RED. Dzięki niej o Geralcie wciąż jest głośno, nawet w 4 lata po premierze Dzikiego Gonu. Polacy zrobili z łowcy potworów prawdziwy towar eksportowy i nie wahają się go używać. Tymczasem Wiedźmin 3 wciąż sprzedaje się bardzo dobrze, m.in. za sprawą niedawnej premiery tej gry na przenośnej konsoli Nintendo Switch.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst