Oprogramowanie  / Artykuł

Dostałeś na święta iPhone’a? Sprawdź te aplikacje

169 interakcji
dołącz do dyskusji

A więc Mikołaj docenił, że byłeś w tym roku grzeczny i sprezentował ci nowego iPhone’a? Gratulacje, przed tobą dużo nowości. Oto zestaw aplikacji i gier, z którymi najlepiej wykorzystasz iPhone’a.

Przygodę z iPhone’em, zwłaszcza świeżo po przesiadce z Androida, polecam rozpocząć od dobrego poznania aplikacji, które już są zainstalowane. iPhone to w końcu nie tylko sprzęt, ale też naprawdę dopracowane oprogramowanie. Wiele aplikacji w iOS 13 zostało mocno przebudowanych i warto dać im szansę.

Poniżej znajdziecie komplet aplikacji, z których sam korzystam i które sprawdziły się w praktyce. Wśród nich są zarówno aplikacje Apple'a, jak i zewnętrznych deweloperów. Zupełnie pominąłem oczywiste aplikacje do przeglądania mediów społecznościowych, jak i aplikacje do rozrywki, bo każdy ma w tym zakresie swój sprawdzony zestaw. Skupiłem się za to na aplikacjach dostępnych tylko na iOS lub takich, które na iOS działają najlepiej.

Aplikacje Apple, które sprawdzą się niemal u każdego.

Przypomnienia - to moje największe odkrycie w iOS 13. Aplikacja stała się bardzo użyteczna, a do tego synchronizuje się z innymi urządzeniami Apple. Możemy tworzyć listy przypomnień, a pojedyncze przypomnienie może się uruchomić nie tylko o danej godzinie, ale też w danej lokalizacji, i to zarówno kiedy do niej dotrzemy lub kiedy ją opuścimy. „Przypomnij mi o odebraniu paczki kiedy wsiądę do samochodu”? Żaden problem.

Notatki - to kolejna aplikacja, która często jest traktowana po macoszemu, a ma komplet opcji niezbędnych do tworzenia notatek i zarządzania nimi. Do notatek dodamy bez problemu zdjęcia, a synchronizacja jest perfekcyjna. Notatki mocno zyskują na iPadzie, szczególnie w połączeniu z Apple Pencilem.

Kalendarz - wbudowany w iPhone’a Kalendarz jest bardzo użyteczny, choć trzeba nauczyć się jego interfejsu. Przykładowo, dopiero po jakimś czasie odkryłem widok, w którym u góry widać siatkę całego miesiąca, a pod nią znajduje się agenda z danego dnia. Kalendarz Apple oczywiście obsługuje kalendarze prowadzone w ramach konta Google, więc przesiadka powinna być bezbolesna.

Książki - ta aplikacja zyskała u mnie drugie życie, kiedy odkryłem, że pozwala też na słuchanie audiobooków. Zdecydowanie polecam nie tylko do czytania, ale też do słuchania.

Skróty - aplikacja pozwalająca automatyzować czynności wykonywane w różnych aplikacjach. Można np. stworzyć pojedynczy skrót, który otworzy mapy i włączy nawigację do pracy, a wszystko to pod jednym przyciskiem. Aplikacja ma świetny widżet, w którym można wyświetlić najpotrzebniejsze skróty. Całość sprawdza się szczególnie dobrze, jeśli korzystasz ze sprzętów Smart Home i chcesz mieć dostęp do różnych scenariuszy użycia pod jednym przyciskiem.

Szukasz ciekawszych aplikacji wspierających produktywność? Oto moje propozycje.

things 3

Things 3 - to najlepsza aplikacja kategorii to-do, z jaką miałem do czynienia. Kapitalnie integruje się z kalendarzami, ma rewelacyjny interfejs na czele z tytułami sekcji i procentowym wskaźnikiem wykonania danego projektu, a do tego ma wiele użytecznych drobnostek, jak np. wydzielenie sekcji „wieczorem” z kategorii „dzisiaj”. Aplikacja kosztuje 47,99 zł (jednorazowa opłata). Pełnię możliwości zyskasz po przesiadce na Things 3 także na komputerze Mac.

clear todos

Clear Todos - aplikacja do zarządzania zadaniami wyróżniająca się świetnym, bardzo minimalistycznym interfejsem. Nie jest tak rozbudowana jak Things 3, ale jest bardzo użyteczna i do tego po prostu ładna. Aż chce się z niej korzystać. Aplikacja kosztuje 23,99 zł.

ia writer

iA Writer - aplikacja, którą pokochaliśmy w Spider’s Web. W jej wersji na Maca napisałem już ponad 2 tys. tekstów, a jeśli piszę lub poprawiam tekst na smartfonie, to robię to właśnie w mobilnej wersji iA Writer. Jest to edytor Markdown o ekstremalnie minimalistycznym interfejsie, z możliwością eksportu tekstów do od razu sformatowanych plików .doc, jak i do formy HTML gotowej do wklejenia jako nowy wpis na blogu. Aplikacja na iOS kosztuje 42,99 zł.

Wybór aplikacji fotograficznych na iOS jest bardzo duży. Oto moje ulubione.

afterlight

Afterlight - moje odkrycie, którym zastąpiłem VSCO. Afterlight ma bardzo udane filtry oraz mechanizm podpowiedzi filtrów, ale jednocześnie ma też wszystkie suwaki, dzięki którym można np. rozjaśnić cienie albo popracować na światłami. Do tego można stosować miejscowe poprawki bazujące na pędzlu, a więc na zdjęciu można np. rozjaśnić tylko twarz.

Dużym wyróżnikiem aplikacji są jednak nakładki kolorystyczne, działające niezależnie od filtrów. Można wybrać kolor i ustawić sposób mieszania warstwy, co pozwoli ujednolicić stylistykę i kolorystykę na naszych zdjęciach. Afterlight kiedyś był dostępny za jednorazową opłatę, natomiast teraz można skorzystać tylko z subskrypcji w cenie 85 zł rocznie.

focos

Focos - ta aplikacja pokazuje, ja duży potencjał drzemie w aparacie iPhone’a. Możemy tu rozmywać tło, poprawiać bokeh i symulować efekty z prawdziwych obiektywów z czasów analogowych. Można też podejrzeć mapę głębi zdjęcia portretowego i edytować rozkład głębi ostrości. Bardzo polecam, niekoniecznie w wersji płatnej.

Halide Camera - aplikacja aparatu dająca dostęp m.in. do zdjęć RAW i trybu manualnego. Świetna propozycja dla fotografów, którzy czują się zbytnio ograniczeni w domyślnej aplikacji aparatu na iOS. Halide ma dodatkowo bardzo ładny, przemyślany i funkcjonalny interfejs, a twórcy nieustannie poprawiają algorytmy i rozkładają na części pierwsze sprzęt Apple’a, by wycisnąć z aparaty jak najwięcej. Aplikacja kosztuje ok. 28 zł.

iPhone jest też świetnym sprzętem do okazjonalnego grania.

Apple Arcade to abonament, w którym za 24,99 zł miesięcznie dostajesz dostęp do wielu ekskluzywnych gier o naprawdę wysokiej jakości. Jest tu wiele perełek, jak np. What the golf albo Skate City. Każdy użytkownik ma darmowy miesiąc na zapoznanie się z usługą.

app store top 2018 gra iphone Donut County

Donut County to gra, w której kontrolujesz… dziurę w ziemi. Musisz do niej złapać jak najwięcej elementów otoczenia. Gra wykorzystuje zasady fizyki, ma świetną grafikę, a w tle jest też fabuła. Tytuł kosztuje 23,99 zł.

Alto’s Odyssey to moja ulubiona gra mobilna, do której lubię wracać. Jest to przedstawiciel gatunku endless runner, w którym śmigamy na desce na wydmach pustyni, w dżungli i w ruinach pradawnych miast. Przed raczej stoją zadania polegające na wykonaniu konkretnej sekwencji trików lub zebraniu pewnej liczby punków lub innych elementów. Gra ma przepiękną grafikę, a z każdym kolejnym poziomem staje się bardziej wciągająca. Obecnie kosztuje zaledwie 1,99 zł.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst