Gry  / News

Nowy CoD to Call of Duty: Modern Warfare. Będzie cross-play, darmowe DLC i brak karnetu sezonowego

Że niby Call of Duty: Modern Warfare wyszło lata temu? Ależ nie moi drodzy - wtedy mieliśmy do czynienia z premierą gry pod tytułem Call of Duty 4: Modern Warfare. Szach mat, użytkownicy Internetu.

Oczywiście podobieństwo nazw nie jest przypadkowe. Nowe Modern Warfare to wariacja na temat historii opowiedzianej w starym Modern Warfare. Kampania fabularna będzie czymś na kształt hybrydy kultowych misji sprzed lat, ale z nowymi zadaniami, lokacjami, wątkami, postaciami oraz broniami. Dlatego na dobrą sprawę nie wiadomo, czy powrócimy do kultowego Czarnobyla albo będziemy świadkiem eksplozji bomby atomowej na Bliskim Wschodzie. Twórcy obiecują jednak, że o nowym MW na pewno nie będzie cicho.

Call of Duty: Modern Warfare ma być odważne, mocne i kontrowersyjne.

Pamiętacie szokującą scenę na rosyjskim terminalu w Modern Warfare 2? Nowy CoD ma grać na podobnych nutach. Aby świat pozostał bezpieczny, gracz będzie musiał ubrudzić sobie dłonie. Jest z kolei w czym się brudzić, ponieważ oficjalny zwiastun silnie sugeruje użycie groźnej broni chemicznej. To więcej niż pewne, że znowu zginą niewinni. Pytanie, na ile uda nam się ograniczyć listę ofiar.

Podczas kampanii dla jednego gracza ponownie rozegramy misje nocne, z wykorzystaniem noktowizorów. Powróci również Kapitan Price - najbardziej rozpoznawalny bohater Call of Duty, który pojawił się w kilku odsłonach serii. Wzorem oryginalnego Modern Warfare, Brytyjczyk z nieodłącznym cygarem w ustach ponownie będzie dowodził naszą grupą do zadań specjalnych. Aż mi się przypomniała otwierająca misja na łodzi podwodnej.

Koniec z battle royale. Modern Warfare postawi na klasyczny multiplayer i kooperację.

Tym razem ani kampania fabularna, ani standardowe tryby wieloosobowe nie ucierpią przez prace nad osobnym modułem battle royale. Call of Duty: Modern Warfare będzie oferował klasyczne doznania dla gry wieloosobowej, wracając pod pewnymi względami do korzeni serii. Mobilność gracza zostanie nieco zredukowana, odrzutowe plecaki pójdą do lamusa, a bieganie po ścianach przestanie być czymś normalnym. No i bardzo, bardzo dobrze. To nie Titanfall.

Ciekawym uzupełnieniem trybów PvP ma być moduł kooperacji. Niestety, na ten moment wiadomo o nim tylko tyle, że ma zawierać wymagające misje elitarne. Mam nadzieję, że walka ramię w ramię z towarzyszami broni zostanie rozwiązana lepiej niż w Battlefield V. Tam tryb Combined Arms jest bardziej pustą w środku wydmuszką niż sensowną alternatywą dla klasycznych sieciowych zmagań.

Call of Duty bez karnetu sezonowego, za to z darmowymi mapami i cross-play.

Wiadomość o zrezygnowaniu z płatnych DLC dystrybuowanych w ramach karnetu sezonowego może zaskakiwać. Zamiast tego Activision będzie szukać zysku w mikro-transakcjach. W grze zapewne pojawi się sklep ze skórkami na bronie, uniformami, emotikonami i tak dalej. Pytanie, czy tego tupu forma monetyzacji będzie jedyną, jaka pojawi się w grze. Mam nadzieję, że za dodatkowe środki nie będzie można kupować przedmiotów dających realną przewagę na wirtualnym polu bitwy.

Dzięki darmowym mapom udostępnianym wszystkim graczom społeczność Call of Duty: Modern Warfare ma być bardziej skonsolidowana, a oczekiwanie w lobby krótsze niż kiedykolwiek. Będąc przy łączeniu graczy w drużyny; nowy CoD zostanie pierwszą odsłoną serii, która wykorzysta potencjał technologii cross-play. Oznacza to, że posiadacze Xboksów One oraz PlayStation 4 staną oko w oko naprzeciw siebie. No i to się nazywa dobra wiadomość! Nie mogę się doczekać, kiedy jako niebiescy damy łupnia zielonym.

Call of Duty: Modern Warfare zadebiutuje 25 października. Nad grą pracuje Infinity Ward przy wsparciu Raven Software.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst