Social media  / Artykuł

Facebook wraca z opcją rozpoznawania twarzy. Wybrał na to dziwny moment

Po blisko 6 latach Facebook wdrożył ponownie rozpoznawanie twarzy na terenie Unii Europejskiej i Kanady. Użytkowników serwisu wita w aplikacji mobilnej komunikat na temat aktualizacji. 

Facebook wraca z funkcją rozpoznawania twarzy w przeddzień wejścia w życie tzw. RODO. To unijne rozporządzenie o ochronie danych obowiązywać będzie od 25 maja i nakłada wiele obowiązków na administratorów. Podczas zeznań w senacie Mark Zuckerberg początkowo unikał tematu wprowadzenia zasad zgodnych z RODO poza krajami UE. Stwierdził, że zgadza się z nim co do zasady, ale ważne są szczegóły. Później ogłosił, że owe zasady przyjmie globalnie. Następnie gruchnęła informacja, że Facebook przeniesie konta spoza Europy pod skrzydła amerykańskiego prawa. Nas to jednak mniej interesuje, bo Polska jest członkiem Unii, dlatego znajdziemy się w zakresie oddziaływania RODO, a serwis musi się do tego dostosować.

Użytkownicy Facebooka korzystający z aplikacji mobilnej witani są komunikatem: Kilka ważnych informacji i ustawień do sprawdzenia.

facebook

Serwis tłumaczy, że ma to związek ze zmianą unijnych przepisów i wskazuje dwa elementy do sprawdzenia. Głównym bohaterem jest oczywiście opcja włączenia rozpoznawania twarzy, ale mowa również o zaktualizowanych regulaminach dotyczących danych i plików cookie.

Rozpoznawanie twarzy na Facebooku.

Po rozpoczęciu przeglądu zmian zostaniemy poinformowani o możliwości włączenia rozpoznawania twarzy. Co ciekawe, Facebook przedstawia tę funkcję jako element zabezpieczeń, czytamy bowiem, że będzie ona „chronić cię przed nieznajomymi wykorzystującymi twoje zdjęcia, znajdować i wyświetlać zdjęcia, na których jesteś, ale cię na nich nie oznaczono”.

W zupełnie innym tonie sformułowano opis na stronie ustawień w przeglądarkowej wersji Facebooka. Tam już nie znajdziemy słów o bezpieczeństwie, zamiast tego rozpoznawanie twarzy ma nam zapewnić „lepsze wrażenia”.

Na kolejnym ekranie znajdziemy informacje, jak działa rzeczona funkcja. Nasze zdjęcia mają być analizowane w celu stworzenia szablonu, który będzie rodzajem wzorca, wykorzystywanego do porównania z fotografiami i filmami, na których możemy się znajdować. Oprócz wspomnianej już roli zabezpieczenia Facebook wymienia też inne zastosowania: proponowanie osób, które można oznaczyć, wyświetlanie spersonalizowanych filtrów aparatu czy informowanie użytkowników z wadami wzroku o tym, kto znajduje się na zdjęciu.

Na dalszym kroku serwis ostrzega, że wyłączenie rozpoznawania twarzy spowoduje, że nie będziemy ostrzegani, gdy nieznajomy wykorzysta zdjęcie z naszym udziałem.

Po przeczytaniu tych wyjaśnień dochodzimy do najważniejszego: podjęcia decyzji, czy wyrażamy zgodę na korzystanie z tej funkcji.

Po zaznaczeniu właściwej opcji naciskamy Zapisz. W przyszłości możemy zmienić zdanie i włączyć lub wyłączyć funkcję w ustawieniach. To nie koniec, musimy zatwierdzić jeszcze zaktualizowany regulamin.

Facebook wykorzystuje rozpoznawanie twarzy od 2011 r.

Na terenie Unii funkcja ta była wyłączona od 2012 r. Miało to m.in. związek z protestami i działaniami komisarza ds. ochrony danych.

Moment wdrożenia funkcji nie wydaje się szczególnie fortunny, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że serwis znajduje się nadal pod ostrzałem w związku z aferą Cambridge Analytica. Rob Sherman, menadżer Facebooka ds. prywatności twierdzi jednak, że w ostatnich tygodniach serwis dostał czytelny komunikat, jak ważne jest zaufanie. „Mamy wiele pracy, aby odzyskać zaufanie ludzi w naszym serwisie” - mówił. Paradoksalnie, sprzyjającą okazją dla wprowadzenia rozpoznawania twarzy okazało się wejście w życie RODO.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst