Foto  / Artykuł

Nowy Sony A7R III każe się zastanowić, po co nadal korzystamy z lustrzanek

166 interakcji
dołącz do dyskusji

Sony A7R III to nowy profesjonalny aparat, który z jeszcze większą siłą zadaje pytanie - „dlaczego nadal fotografujesz lustrzanką?”

Sony A7R III to nowy profesjonalny bezlusterkowiec, którego specyfikacja naprawdę robi wrażenie. Aparat naprawia kilka braków A7R II, a jednocześnie czerpie z nowości wprowadzonych w Sony A9.

Sony A7R III jest zbudowany wokół pełnoklatkowej matrycy CMOS BSI o rozdzielczości 42,2 megapikseli, która jest stabilizowana w pięciu osiach. Dzięki temu nawet po podłączeniu obiektywów bez stabilizacji, korpus będzie redukował drgania. Zakres dynamiczny matrycy ma wynosić aż 15 EV.

Szybkość serii wzrosła do 10 kl./s, przy czym jest zachowana zarówno dla migawki pracującej w trybie mechanicznym, jak i elektronicznym (bezgłośnie). Przy najwyższej szybkości trzeba się zadowolić 12-bitowym zapisem RAW, ale w innym przypadku aparat zapisze 14-bitowe RAW-y. Do szybkości 8 kl/s nie zobaczymy żadnych przyciemnień na podglądzie.

Aparat ma 399 pól AF z detekcją fazy pokrywających 68 proc. kadru, a także 425 pól AF z detekcją kontrastu.

Pojawił się też nowy tryb wielokrotnej ekspozycji, w którym aparat robi 4 zdjęcia z przesunięciem matrycy o jeden piksel. Pozwala to wyeliminować negatywne skutki stosowania filtra Bayera. W finalnym obrazie każdy piksel obrazu dostaje informację z filtra czerwonego, niebieskiego i dwa razy z zielonego, co pozwala zwiększyć ostrość i znacznie ograniczyć szum.

Sporo zmieniło się także w budowie aparatu.

sony a7r iii

Zmianie uległ rozkład przycisków. Przełącznik AEL/AF został rozbity na dwa osobne przyciski (AF-ON i AEL), a w jego miejscu pojawił się joystick do wybierania punktów ostrości. Przycisk nagrywania został przeniesiony pod kciuk (oby to miejsce zostało nowym standardem w Sony!), a tylne kółko z wybierakiem jest znacznie większe.

Odchylany ekran jest czuły na dotyk, a jego powierzchnia może służyć za touchpad do wybierania pola ostrości, także kiedy korzystamy z wizjera.

sony a7r iii

Ważną nowością jest też podwójny slot na karty SD i złącze PC do synchronizacji błysku (w sam raz do zastosowań studyjnych). Na pokładzie znalazł się też najnowszy wizjer OLED znany z modelu A9.

Z modelu A9 został też zapożyczony nowy akumulator, który zapewnia 650 zdjęć na jednym ładowaniu.

W kwestii wideo jest bardzo dobrze, ale czy spodziewaliśmy się czegoś innego?

Sony A7R III nagrywa filmy w 4K bez stosowania żadnego cropa. Wzorem Panasonica GH5, aparat może zapisywać obraz w Hybrid Log Gamma, dzięki czemu można tworzyć filmy HDR. Do tego mamy zapis w płaskich profilach obrazu S-Log2 i S-Log3.

Najostrzejszy obraz ma zapewnić tryb crop Super 35 (odpowiadający powierzchni APS-C). W tym trybie aparat nagrywa obraz o obszarze 5K (5176 x 2924) a następnie skaluje go do 4K, co zapewni ostrzejszy obraz. W trybie 1080p mamy do dyspozycji 120 kl/s.

sony a7r iii

Pliki możemy zapisywać w kodeku XAVC-S, także przy użyciu XAVC-S Proxy, gdzie obok ciężkich plików są generowane także lekkie, które mogą posłużyć do edycji.

Specyfikacja robi ogromne wrażenie, ale jednocześnie rozbudza apetyt.

Dzisiejsza premiera burzy pewien schemat, ponieważ otwiera trzecią serię Sony A7 modelem R.

W poprzednich generacjach najpierw pojawiały się podstawowe modele A7 i A7 II, a następnie ich wyspecjalizowane warianty R (z matrycą o wyższej rozdzielczości) i S (do nagrywania). Mam nadzieję, że niebawem zobaczymy też podstawowy wariant Sony A7 III, na który czeka wielu fotografów.

sony a7r iii

Ponadto Sony A7 III powinien być aparatem tańszym od dzisiejszej nowości. Sony A7R III kosztuje 3199 dol. Warto dodać, że wraz z aparatem zadebiutował nowy obiektyw systemu, czyli FE 24–105mm F4 G OSS. Jego cena wynosi 1299 dol.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst