Gry  / News

Właściciel Virtus.pro dotrzymał słowa. Wiktor "TaZ" Wojtas dostał od niego Mercedesa

116 interakcji
dołącz do dyskusji

Pod koniec lutego, tuż przed finałami DreamHack Masters w Las Vegas właściciel organizacji Virtus.Pro, Anton "Sneg" Cherepennikov obiecał na Twitterze, że jeśli Virtusi wygrają turniej, Wiktor „Taz” Wojtas dostanie w prezencie Mercedesa. I właśnie go dostał.

Zaczęło się od tego wpisu

Nie myślcie jednak, że była to nagroda za wygraną w pojedynczym turnieju. Cherepennikov opisał całą sytuację trzy dni później, na oficjalnym blogu Virtus.pro. Historię tą warto przeczytać w całości, jednak jeśli nie macie tyle czasu, z chęcią ją streszczę.

Mercedes dla TaZa to dowód uznania za całokształt współpracy pomiędzy nim a Cherepennikovem.

Counter-Strike: Global Offensive to obecnie jeden z najpopularniejszych tytułów e-sportowych, jednak jeszcze cztery lata temu gra nie cieszyła się zbyt wielką popularnością wśród fanów.

Cherepennikov ryzykował bardzo wiele, gdy na początku 2014 r. zgodził się na całkowitą wymianę swojego składu CS:GO i przyjęcie pod swoje skrzydła TaZa i spółki. Virtus.pro to rosyjska organizacja, która przed podpisaniem kontraktów z Polakami skupiała się na w pełni na regionie CIS. Wymiana rosyjskojęzycznego składu (który wtedy był w rozsypce) na naszą „Złotą Piątkę” wywołała spore oburzenie. Wielu komentatorów wschodniej sceny e-sportowej wieszczyło, że współpraca ta nie potrwa długo i będzie miała same negatywne skutki dla organizacji.

Dzięki osobowości polskiego kapitana drużyny tak się jednak nie stało. Virtus.pro to obecnie jedna z najbardziej stabilnych drużyn e-sportowych, która wciąż potrafi odnosić sukcesy na turniejach i nie zachłysnąć się sławą. Zresztą ten cytat Snega to najlepsze podsumowanie całej sytuacji:

Osoba, na słowie której można polegać to rzadkość w dzisiejszych czasach e-sportu. Co najważniejsze, TaZ nigdy nie poprosił o nic dla siebie – zamiast tego od zawsze upierał się przy takich samych warunkach dla każdego gracza ze swojej drużyny.

Dlatego ten Mercedes nie jest nagrodą za jeden wygrany turniej. To podziękowanie za długoletnią i udaną współpracę pomiędzy kapitanem jednej z najbardziej utytułowanych drużyn e-sportowych i jej właścicielem. Co prawda TaZ, zamiast E-klasy dostał Mercedesa AMG GLE 43 – zmiana ta spowodowana została tym, że polski kapitan został świeżo upieczonym ojcem i jak sam mówi, potrzebował bardziej „rodzinnego” auta.

Jeśli chcielibyście zobaczyć Virtusów na żywo, zarezerwujcie sobie 21-23 lipca. Polacy zagrają wtedy w Krakowie, gdzie powalczą o mistrzostwo w kolejnym turnieju z serii CS:GO Major Championship.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst