Tech  / Artykuł

Jeśli Microsoft nie ściemnia, to mamy nowy najlepszy aparat w smartfonie. Sample z Lumii 950 zachwycają

244 interakcji
dołącz do dyskusji

Na rynku foto-smartfonów robi się naprawdę gęsto. Do rewelacyjnego Samsunga Galaxy S6, LG G4, Motoroli Moto X Style, Xperii Z5 i nowych iPhone’ów dołączą niebawem dwaj, bardzo mocni rywale. Jeśli Microsoft nie kłamie, Lumie 950 i 950 XL mogą zdeklasować konkurencję i mocno podnieść poprzeczkę w dziedzinie fotografii mobilnej.

Microsoft na swoim oficjalnym blogu zdradził właśnie kilka szczegółów na temat swoich najnowszysch smartfonów : Lumii 950 i 950 XL. Aparaty obu smartfonów zostały wyposażone w 20-milionowe matryce wykonane w technologii BSI. Smartfony mają też obiektywy Zeissa o bardzo dobrym świetle f/1.9 i dodatkowo są wyposażone w optyczną stabilizację obrazu nowej generacji. Czułość aparatów nowych Lumii sięga aż ISO 12800. Nie zabrakło też nagrywania w 4K.

Rozmiar matryc wynosi 1/2.4”, co przekłada się na wielkość pojedynczego piksela na poziomie 1,12 μm. To dokładnie taka sama wielkość, jak w Samsungu Galaxy S6 i LG G4. Co ważne, rozmiar matrycy w nowych Lumiach jest delikatnie większy niż w modeli Lumia 930, a więc możemy już oficjalnie stwierdzić, że Microsoft zastosował nowy przetwornik zamiast poprawiać stary. To bardzo dobra wiadomość.

Ciężko pracowaliśmy nad oprogramowaniem przetwarzania obrazu na poziomie pikseli, koloru i algorytmów ekspozycji, by zapewnić tak pięknie zdjęcia, jak to tylko możliwe.

Microsoft zapewnia na swoim blogu, że jakość zdjęć z nowych Lumii będzie świetna niezależnie od warunków i niezależnie od scenerii.

Jako dowód Microsoft pokazuje przykładowe zdjęcia

A te są wręcz doskonałe. Możemy zobaczyć kilka zdjęć portretowych oraz fotografię makro. Ostrość i szczegółowość tych zdjęć po prostu wbijają w fotel. Nie jest to poziom osiągalny obecnie dla smartfonów, które są na rynku. Powiem więcej, taka ostrość jest rzadkością nawet w świecie lustrzanek, bowiem jest zarezerwowana tylko dla szkieł z naprawdę wysokiej półki. Trudno mieć zastrzeżenia także do kolorów i kontrastów. Jest naprawdę bardzo, bardzo dobrze.

lumia-950-aparat-1

Microsoft zaprezentował także zdjęcie w słabym oświetleniu. O ciekawe, zestawił je z fotografią wyprodukowaną przez „jeden z konkurencyjnych telefonów”, jednak jak potwierdza nasz redakcyjny kolega Maciek Gajewski, udało się ustalić, że jest to zdjęcie z Samsunga Galaxy S6. Pod względem ostrości i kontrastów porównanie jest wręcz druzgoczące dla obrazka ze smartfona Samsunga.

Doskonale wypada również zdjęcie wykonane z lampą błyskową, którą w nowych smartfonach Microsoftu stanowią aż trzy diody LED. Każda z nich świeci innym kolorem światła: czerwonym, zielonym lub niebieskim. Dzięki temu można mieszać składowe i utworzyć właściwie dowolny kolor doświetlenia. Jak widać, efekty potrafią być naprawdę dobre.

lumia-950-aparat-6

Wstrzymajmy się jednak z oceną

Trzeba wyraźnie podkreślić, że oglądamy sample ze strony producenta, a w całej historii świata jeszcze nie zdarzył się przypadek, by producent pokazał kiepskie sample z nadchodzącego aparatu. Zdjęcia przykładowe są publikowane tylko w jednym celu: mają zachwycać.

Podejrzewam, że Microsoft zastosował wiele sztuczek, o których nam nie mówi. Wskazuje na to chociażby porównanie do Samsunga Galaxy S6. Zdjęcie z Samsunga zostało przycięte do niespełna 12 megapikseli (z oryginalnych 16 Mpix), podczas gdy zdjęcie z Lumii ma ok. 19 megapikseli. Zdecydowanie różni się także waga pliku (1,91 MB kontra 4,89 MB), co także sugeruje, że fotografia z Samsunga została poddana kompresji.

Inne sztuczki zna już tylko Microsoft. Sample wyglądają genialnie, ale powstrzymajmy się z oceną aparatu do momentu premiery. Nie potrafię zliczyć ile razy rozczarowałem się jakością zdjęć w prawdziwym życiu po tym, co obiecywał producent.

W tekście umieściłem zdjęcia pomniejszone do wielkości 1920 pikseli na dłuższym boku. Pełnowymiarowe fotografie znajdziecie na blogu Microsoftu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst