Sprzęt  / Relacja

Acer pokazał, że ma urządzenia praktycznie dla każdego. I to jak pokazał!

Czy ludzie wybierając i kupując produkt elektroniczny nadal kierują się przy jego specyfikacją? W dużej mierze - nie. O wiele częściej kupujący zwraca uwagę na wygląd, wagę i poręczność urządzenia. Nic więc dziwnego, że kolejni producenci wolą prezentować swoje produkty jako "lajfstajlowe", gdyż tym samym docierają do znacznie szerszego grona, niż operując suchą specyfikacją i numerkami.

Pozdrawiam dziś ze słonecznego Sopotu, gdzie właśnie zakończyliśmy event #aceratsea, zorganizowany oczywiście przez firmę Acer.

Oprócz świetnie spędzonego czasu dla uczestników spotkania, Acer główny nacisk położył na to, aby zaprezentować portfolio swoich produktów w nowy sposób, pokazując ich użyteczność na co dzień i... po prostu "fajność".

Widać to było w szczególności po doborze gości imprezy, gdzie z wyjątkiem dosłownie kilku osób z branży technologicznej, dominowali blogerzy/vlogerzy i blogerki ze świata mody, lifestyle'u, kulinariów czy podróży.

Acer ma się czym pochwalić

Podczas wykonywania rozmaitych zadań i gier, mogliśmy bliżej poznać, oraz dowiedzieć się co nieco o modelach takich jak na przykład hybrydowy Acer Aspire Switch (w dwóch, nowych wariantach), szybki i uniwersalny R13 z obracany ekranem oraz odświeżonej wersji gamingowego laptopa V Nitro.

Nie zabrakło także topowego ultrabooka S7, który pomimo kilku lat obecności na rynku nadal zachwyca wzornictwem i jakością wykonania.

Mieliśmy także okazję spędzić chwilę ze smartfonem Liquid S, który pomimo stosunkowo niewysokiej ceny prezentuje naprawdę niezłe możliwości i ma fenomenalny jak na tę półkę cenową aparat o jasności f/1.8 (sic!).

Bardzo ciekawie zapowiada się również nowy mini-PC, Acer Revo One, który oprócz naprawdę kompaktowej, designerskiej obudowy, powinien zagwarantować bardzo dobrą wydajność w podstawowej pracy z komputerem. Tym bardziej, że daje on możliwość spięcia ze sobą kilku dysków SSD w technologii RAID.

Choć był to mój pierwszy wyjazd z Acerem, patrząc na doświadczenia moich redakcyjnych kolegów po raz kolejny potwierdza się, że firma naprawdę potrafi organizować fajne imprezy. Jako że spotkanie odbywało się nad samiutkim morzem, organizatorzy upewnili się, żebyśmy aktywnie spędzili dzień. Nie mogło zabraknąć sportów wodnych - jazdy na skuterze, "banana" ciągniętego przez motorówkę, oraz lotu ze spadochronem nad wodą.

Do tego dochodziło wiele fajnych zabaw, które skutecznie podkreślały zalety prezentowanych produktów jako urządzeń, co do których specyfikacji nie musimy mieć żadnych obaw - z pewnością wystarczy ona do komfortowej pracy i zabawy, a my tymczasem przy wyborze będziemy mogli skupić się na ich aspektach wizualno-użytkowych, zamiast martwić się o to, co mają "pod maską".

Patrząc na to, jak na przestrzeni ostatnich kilku lat zmieniła się zarówno polityka, jak i jakość produktów tej firmy, jestem pod wrażeniem. Marka, która zaledwie pół dekady temu kojarzona była raczej z tanim, przeciętnym sprzętem, dziś prezentuje portfolio urządzeń które są bardzo dobrze wykonane, estetyczne i wydajne, a przy tym oferują fenomenalny stosunek ceny do jakości w niemalże każdym segmencie.

Mówiąc krótko, bardzo pozytywne spotkanie, z bardzo pozytywnymi ludźmi i równie pozytywnie prezentującymi się produktami. Acer pokazał, że na rynku komputerowym ma odpowiednie urządzenie dla każdego, dostosowane możliwościami do indywidualnych potrzeb.

I z braku lepszego słowa w naszym języku - te sprzęty są naprawdę fajne. Tak po prostu. Dobra robota, Acerze.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst