Gry  / Recenzja

Resident Evil: Revelations 2 to świetny co-op na kanapie za 25 zł – recenzja Spider’s Web

Nie spodziewałem się, że w cenie 25 złotych dostanę tak zróżnicowany, ciekawy i obfity w zawartość produkt. Pierwszy odcinek Resident Evil: Revelations 2 to coś znacznie więcej niż tytuł na jeden wieczór. Stosunek zawartości do ceny jasno wskazuje, że to obowiązkowa pozycja dla każdego fana survival-horroru.

Epizodyczna forma wydawania gry nie tylko nie umarła, ale zdaje się być popularniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Głównie za sprawą współczesnych gier przygodowych, od których Capcom kopiuje model dystrybucji. Resident Evil: Revelations 2 jest czteroodcinkową, nastawioną na kooperację produkcją, która oferuje świetny stosunek ceny do zawartości.

RESIDENT EVIL REVELATIONS 2_20150227015105

Przyznam, że po Resident Evil: Revelations 2 nie spodziewałem się wiele. Odcinkowa formuła oraz mikro-transakcje odrzuciły mnie od tego tytułu.

Na moje szczęście przystępna cena pojedynczych epizodów skłoniła mnie do zagrania. Wszyte w system mikro-płatności dotyczą z kolei jedynie dodatkowego trybu szturmu, o którym za chwilę. Na ten moment chciałbym się skupić na fabularnej kampanii dla jednego bądź dwóch graczy, którzy mogą walczyć z Resident Evil: Revelations 2 przy pomocy podzielonego ekranu*. Mechanika stojąca za takim rozwiązaniem została przemyślana po mistrzowsku!

RESIDENT EVIL REVELATIONS 2_20150227004303

W przeciwieństwie do Resident Evil 5 czy Resident Evil 6, w Revelations 2 ogromny nacisk został położony na indywidualne umiejętności każdego z bohaterów. Tym razem nie dochodzi do sytuacji, w których dwójka graczy ramię w ramię pruje z karabinów maszynowych w kierunku wszystkiego, co rusza się na ekranie. Zamiast tego zastosowano złożony system unikalnych umiejętności, który wymaga maksymalnego zgrania obu ludzi siedzących przed TV.

Tak oto jeden gracz może oślepiać potwory, ale drugi je powalać. Jeden gracz potrafi korzystać z broni palnej, drugi – dobijać przewrócone maszkary.

Podział ról jest niezwykle istotny i dotyczy takich elementów jak korzystanie z przedmiotów, przeszukiwanie lokacji, otwieranie skrzyń, wspinaczka czy zachodzenie wrogów od tyłu. Prowadzone przez graczy postaci są diametralnie różne i wymagają zupełnie innego stylu rozgrywki. Dopiero połączenie obu palet możliwości daje skuteczny duet, który jest w stanie poradzić sobie z grą na średnim i wyższym poziomie trudności. Być może dlatego twórcy zdecydowali się jedynie na lokalną kooperację – mistrzowski poziom zgrania jest tutaj obowiązkowy.

Na całe szczęście PlayStation 4 umożliwia rozgrywkę online metodą „dookoła”. Wystarczy do tego usługa SharePlay. Dzięki niej do gry gospodarza w każdym momencie potrafi wskoczyć nasz znajomy, z którym możemy wspólnie ogrywać tytuły posiadające tryb lokalnej oraz sieciowej współpracy. To ogromna przewaga PlayStation 4 nad platformami konkurencji, chociaż w Resident Evil: Revelations 2 warto zagrać niezależnie od posiadanego sprzętu.

Ku mojemu zdumieniu fabuła Resident Evil: Revelations 2 zaintrygowała mnie i nie mogę się doczekać drugiego odcinka.

Ten pojawi się już 5 marca i mam nadzieję, że wprowadzi kilka odpowiedzi. W pierwszym epizodzie piętrzą się jedynie stosy pytań. Dlaczego bohaterki gry zostały zamknięte w przerażającym więzieniu? Kto je obserwuje? Kto posiada dostęp do wirusa zamieniającego ludzi w przerażające kreatury? Kto stoi za tym wszystkim? Jako miłośnik serii z chęcią poznam odpowiedzi i na pewno będę kontynuował przygodę z grą.

RESIDENT EVIL REVELATIONS 2_20150227021307

Oczywiście kampania dla jednego bądź dwóch graczy posiada również wady. Przede wszystkim – przeciwnicy. Ci są zwyczajnie nudni. Widoczne przesunięcie w stronę maszkar znanych z Silent Hill niżeli klasycznych zombie nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia. Oponenci, chociaż szybcy i okazyjnie używający przedmiotów, są nudni, powtarzalni i przewidywalni. Wciąż tęsknię za powolnymi żywymi trupami z pierwszych trzech odsłon serii. Zwłaszcza po kapitalnym Resident Evil HD Remaster.

Wykonanie lokacji również nie powala. Chociaż te są znacznie bardziej szczegółowe niż w pierwszym Revelations, to dalej zupełnie inna liga niż Resident Evil 5 czy Resident Evil 6. Czuć, że podseria Revelations nie jest dla producentów równie istotna, natomiast budżet tej produkcji na pewno nie jest tak okazały co kolejnych „klasycznych” odsłon z numerem w tytule. Nawet mimo tego dwukrotnie zdażyło mi się podskoczyć w fotelu. Umiejętności budowania napięcia producentom nikt nie odbierze, niezależnie od rozmachu lokacji czy złożoności modeli postaci.

RESIDENT EVIL REVELATIONS 2_20150227001456

Prawdziwą grą w grze Residenet Evil: Revelations 2 jest bardzo ciekawy tryb szturmu.

Miłośnicy serii Resident Evil na pewno doskonale znają szturm z poprzednich odsłon RE. Naszym zadaniem w tym trybie jest rozprawienie się z kolejnymi falami zombie, jednocześnie zdobywając ekwipunek oraz doświadczenie. Producenci Revelations 2 postanowili rozbudować formułę o mnóstwo dodatkowych elementów takich jak poziomy doświadczenia, umiejętności, rekordy i wiele więcej.

RESIDENT EVIL REVELATIONS 2_20150227015908

To właśnie w trybie szturmu pojawiają się mikro-transakcje i specjalna waluta, a nawet dwie. Zupełnie szczerze – absolutnie nie mam nic przeciwko. O ile jestem bardzo krytyczny w stosunku do wszytych w rozgrywkę płatności, tak model biznesowy Resident Evil: Revelations 2 przypadł mi do gustu. Dostajemy dobrą kampanię dla dwóch graczy w świetnej cenie, do tego dodatkowy tryb w którym możemy, ale nie musimy płacić ekstra – taki układ z producentami i wydawcą jestem w stanie zrozumieć.

Chociaż pierwszy rozdział w kampanii przejdziemy w około 3 godziny, szturm zapewnia Resident Evil: Revelations 2 znacznie dłuższe życie.

Do tego pozostaje rozwój postaci w trybie kampanii, rozwój postaci w trybie szturmu, zdobywanie medali za wypełnianie konkretnych osiągnięć w trakcie rozgrywki czy mnóstwo bonusów do odblokowania. Wszystko to w cenie 25 złotych. Na konsolach siódmej i ósmej generacji. Bardzo dobry interes, obok którego nie powinien przejść obojętnie żaden fan survival-horrorów. Zwłaszcza ten uwielbiający rozgrywkę w trybie kooperacji, przed jednym ekranem ze znajomym przy boku.

Świetny stosunek ceny do zawartości.

*Uwaga - tryb współpracy przed jednym ekranem został wycięty w edycji na komputery osobiste. Ogromna strata, ponieważ to najciekawszy aspekt Resident Evil: Revelations 2.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst