Spotify zamieni playlistę w kompozycję. Ciekawe, co zrobi z moją
Smart Reorder to narzędzie dostępne dla użytkowników Premium, które automatycznie układa kolejność utworów tak, by przejścia między nimi były jak najbardziej płynne.

Smart Reorder bazuje na dwóch parametrach, które od lat są fundamentem pracy DJ-ów: tempo (BPM) oraz tonacja. To właśnie te elementy decydują o tym, czy przejście między utworami będzie naturalne. Spotify wykorzystuje te dane, by automatycznie pogrupować piosenki o zbliżonym charakterze i ułożyć je w kolejności, która tworzy spójny, harmoniczny przepływ.
Trudno nie odnieść wrażenia, że ro rozwinięcie funkcji, która pojawiła się latem i pozwalała użytkownikom ręcznie ustawiać przejścia między utworami - od prostego crossfade’u po bardziej zaawansowane efekty i korekcję głośności.
Czytaj też:
Co dokładnie robi Smart Reorder?
Po wejściu w dowolną własną playlistę i wybraniu opcji Mix w sekcji Edytuj pojawia się przycisk Smart Reorder. Po jego aktywowaniu algorytm natychmiast przebudowuje kolejność utworów, kierując się BPM i tonacją. Efekt? Playlisty, które mają brzmieć bardziej jak set DJ-a niż przypadkowa kolejka piosenek.

Spotify podkreśla, że funkcja ma eliminować nagłe zmiany energii, które potrafią wybić z rytmu podczas treningu, imprezy czy nocnej jazdy samochodem. Zamiast tego utwory mają płynnie przechodzić jeden w drugi, tworząc bardziej spójną narrację muzyczną. W teorii playlisty stają się czymś w rodzaju mini-albumów, które mają swój klimat i dynamikę.
Kilka przykładów, które pokazują, o co chodzi
Spotify chwali się, że użytkownicy szczególnie polubili przejścia między utworami, które naturalnie się uzupełniają. Wśród najpopularniejszych zestawień pojawiają się m.in. „Wake Me Up” → „After Hours” The Weeknd, „Low” Flo Rida → „S&M” Rihanny czy „No Lie” Seana Paula → „Adventure of a Lifetime” Coldplay. Te przykłady mają też ilustrować jak różne gatunki mogą brzmieć spójnie, jeśli tylko łączy je odpowiednia tonacja i tempo.
Smart Reorder ma jedną istotną cechę, która może nie spodobać się perfekcjonistom: nadpisuje ręczne ustawienia kolejności. Jeśli ktoś godzinami układał playlistę pod konkretny nastrój to algorytm nie będzie tego respektował - zacznie od zera. Na szczęście zmiany można cofnąć, ale warto mieć to na uwadze, zanim kliknie się „Zapisz”.
Smart Reorder ma być dostępny globalnie, ale do tej pory nie dotarł jeszcze do mojego telefonu mimo braku aktualizacji w Sklepie Play. To oznacza, że Spotify ogłosiło nowość, ale wprowadza ją falami i ostrożnie, stopniowo aktywując ją u kolejnych użytkowników. Szkoda, bo mam kilka playlist o takim rozgardiaszu gatunkowym, że nie wyobrażam sobie stworzenie z tego jakiejkolwiek sensownej kompozycji. Ciekawe, czy algorytm wyprowadzi mnie z błędu.



















