REKLAMA

Kosmiczny hit na koniec lutego. Jowisz i Księżyc dadzą popis

Koniec lutego przynosi nam iście kosmiczną niespodziankę. Jeśli lubicie spoglądać w nocne niebo, najbliższe dni dostarczą wam powodów do zachwytu. Zobaczymy niezwykle efektowne zbliżenie Księżyca i Jowisza. Ale to dopiero początek.

zbliżenie Księżyca i Jowisza
REKLAMA

Już w czwartek i piątek, 26 i 27 lutego, czeka nas pierwsza zjawiskowa koniunkcja. Nasz naturalny satelita przejdzie na niebie w niezwykle bliskim sąsiedztwie gazowego olbrzyma, zbliżając się do Jowisza na odległość zaledwie czterech stopni kątowych.

Oba wspomniane ciała niebieskie z łatwością wypatrzymy gołym okiem, jednak dopiero użycie optyki pokaże pełnię ich majestatu. Skierowanie lornetki na Księżyc ujawni fascynującą rzeźbę jego powierzchni. Kratery i góry najpiękniej prezentują się w rejonie tak zwanego terminatora, czyli wyraźnej linii oddzielającej oświetloną część tarczy od tej tonącej w mroku.

REKLAMA

Skupiając z kolei wzrok na Jowiszu, nawet przy pomocy względnie niewielkiego teleskopu, dostrzeżemy słynne pasy chmur w jego potężnej atmosferze. Tuż obok tarczy planety ukażą się cztery ułożone w niemal idealnej linii świetliste punkty.

To księżyce Galileuszowe: Io, Europa, Kallisto oraz Ganimedes. Ich obserwacja w kolejnych dniach to fantastyczna zabawa dla każdego pasjonata, ponieważ nieustannie zmieniają one swoje położenie, niekiedy chowając się za planetą lub efektownie wędrując na tle jej gigantycznej tarczy.

Widowiskowości doda fakt, iż zjawisko dziać się będzie w pobliżu jasnych gwiazd - Kastora i Polluksa z konstelacji Bliźniąt - podkreśla serwis PAP Nauka. Dodatkową atrakcją na niebie może być zgrupowanie trzech planet widocznych nisko nad horyzontem tuż po zachodzie Słońca. Chodzi o Wenus (najjaśniejsza z nich), Saturna i Merkurego po zachodniej stronie nieba. Tę potrójną koniunkcję możemy obserwować na przełomie lutego i marca. Towarzyszy im dodatkowo Neptun (tuż obok Saturna), ale aby go dostrzec, potrzebny jest teleskop.

Marcowe niespodzianki

Astronomiczne emocje nie opadną również w kolejnych dniach. Już 7 i 8 marca na wieczornym niebie dojdzie do potężnego zbliżenia Wenus oraz Saturna. Obie planety zacieśnią dystans na tyle, że bez problemu obejmiemy je jednym spojrzeniem przez lornetkę. Duet ten będzie widoczny krótko, zaledwie przez około trzy kwadranse po zachodzie Słońca, wisząc tuż nad zachodnim horyzontem.

Prawdziwy przełom nastąpi jednak 20 marca. Punktualnie o godzinie 10:46 czasu polskiego przywitamy astronomiczną wiosnę na półkuli północnej. Równonoc wiosenna to nie tylko wyczekiwana zmiana pór roku, ale przede wszystkim doskonały moment dla łowców zjawisk świetlnych.

Z uwagi na specyficzne ułożenie ziemskich biegunów w tym okresie, drastycznie rosną szanse na podziwianie wzmożonej aktywności zorzowej. Silniejsze zawirowania w tak zwanej pogodzie kosmicznej mogą zepchnąć zorze polarne znacznie dalej na południe, dając nam realną szansę na uwiecznienie kolorowych wstęg świetlnych z dala od koła podbiegunowego.

Więcej na Spider's Web:

Kolejne spotkania, które warto zobaczyć

Wiosenne niebo szybko obrodzi w kolejne wizualne rarytasy. Zaledwie dwa dni po równonocy, 22 marca, cieniutki sierp Księżyca przespaceruje się w bliskim sąsiedztwie Plejad, jednej z najbardziej rozpoznawalnych i najjaśniejszych gromad gwiazd na naszym niebie. To spotkanie najlepiej podziwiać tuż po zapadnięciu zmierzchu (mniej więcej godzinę po zachodzie słońca), spoglądając w kierunku zachodnim, gdzie cały czas królować będzie niezwykle jasna Wenus.

Z kolei pod koniec miesiąca kosmos zaserwuje nam swego rodzaju powtórkę z rozrywki. W nocy z 26 na 27 marca Księżyc w fazie bliskiej pełni po raz kolejny spotka się z Jowiszem. Tym razem jednak ich ścieżki skrzyżują się na południowym zachodzie, w okolicach charakterystycznego gwiazdozbioru Oriona.

Obiekty będą majestatycznie wędrować wspólnie po nieboskłonie od momentu zapadnięcia zmroku aż do wczesnych godzin porannych, stanowiąc fantastyczne i niezwykle fotogeniczne zwieńczenie tego pełnego wrażeń miesiąca.

REKLAMA

W łowach na nocnym niebie warto wesprzeć się aplikacją Stellarium. Sam jej używam, bo jest niezwykle pomocna i potrafi zamienić patrzenie w nocne niebo w doskonałą zabawę. I nie trzeba być przy tym specjalistą od astronomii. Wystarczy odrobina ciekawości i smartfon.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-26T13:41:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-26T13:08:59+01:00
Aktualizacja: 2026-02-26T12:17:52+01:00
Aktualizacja: 2026-02-26T11:13:58+01:00
Aktualizacja: 2026-02-26T09:05:02+01:00
Aktualizacja: 2026-02-26T07:03:54+01:00
Aktualizacja: 2026-02-26T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-26T06:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-26T06:05:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA