Nauka  / News

Zastanawiałeś się jak wygląda piekło po podgrzaniu? Właśnie tak

NASA, po przetworzeniu wszystkich posiadanych przez siebie danych, opublikowała fascynującą informację prasową, w której opisuje, jak to w ubiegłym roku, na „piekielnym” księżycu Io doszło do rekordowej aktywności wulkanicznej.

Io to jeden z bardzo wielu księżyców Jowisza. Jest on jednak wyjątkowy nie tylko wśród swoich okołojowiańskich pobratymców. Ten świat był, przynajmniej w kontekście ludzkiej wiedzy na temat kosmosu, unikalny na skalę wszechświata. To pierwsze ciało niebieskie, na którym wykryto aktywność wulkaniczną i jedyne takie, wedle naszej wiedzy, w całym Układzie Słonecznym. I to nie byle jaką. Io mógłby służyć jako scenografia do dowolnego filmu fantasy na temat biblijnego piekła.

Io ma średnicę równikową wynoszącą 3630 km, jest więc znacznie lżejszy od Ziemi. To z kolei oznacza, że ma mniejszą grawitację, a to z kolei oznacza, że… erupcja wulkaniczna na tym księżycu to prawdziwe widowisko, pełne lawy i odłamków wyrzucanych na absurdalne wysokości.

1280px-Io_highest_resolution_true_color

Jednak nawet Io ma swoje (jeszcze) gorętsze chwile

NASA dokładnie rok temu wykryła coś bardzo nietypowego. Na Io wybuchły równocześnie trzy potężne wulkany, wprawiając obserwujących całe zdarzenie naukowców w osłupienie. Zazwyczaj na tym księżycu odnotowuje się jedną erupcję wielkiej skali średnio raz na 1,5 roku. Tu mamy nie tylko trzy, ale i jaśniejsze od tych, które zazwyczaj są obserwowane. Naukowcy nie są pewni, czy to zdarzenie wyjątkowe, czy też do tej pory zbyt nieuważne się przyglądali temu księżycowi.

W efekcie w przestrzeń kosmiczną wyrzucono dziesiątki kilometrów sześciennych gorącej lawy, tworząc prawdziwe „kurtyny ognia” o wysokości kilku kilometrów. Pierwsze dwie z erupcji miały miejsce 15 sierpnia 2013 roku na południowej półkuli księżyca i zostały wykryte przez teleskop Keck II i podłączoną do niego kamerą NIRC2 (bliska podczerwień). Ta najjaśniejsza, która miała miejsce w kalderze o nazwie Rarog Patera, wyrzuciła strumień lawy o grubości 10 metrów i powierzchni całkowitej 130 kilometrów kwadratowych. Ta druga, mimo iż nie tak gwałtowna, nieopodal kaldery Heno Patery, 310 kilometrów kwadratowych.

io-2

Trzecia erupcja, która miała miejsce 29 sierpnia, okazała się najjaśniejsza w całej historii obserwacji Io. Wykrył ją teleskop Gemini North na Manua Kea. Była znacznie gorętsza od typowych ziemskich erupcji wulkanicznych co sugeruje skład chemiczny magmy podobny do tego, jaki był obecny… w pierwszych latach formowania się Ziemi.

I właśnie dlatego jest to tak interesujące

Obserwacja Io to coś w rodzaju podróż w czasie. To, co się na nim teraz dzieje może w istotny sposób pomóc nam zrozumieć jak się formowały powierzchnie innych planet i księżyców, w tym naszej. Io stał się gigantycznym laboratorium dla naukowców i, jak już wspominałem wcześniej, unikatowym na skalę całego Układu Słonecznego. Zrozumienie Io może okazać się najłatwiejszą drogą do zrozumienia naszej własnej historii.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst