Foto  / Artykuł

Duże zmiany w Adobe Creative Cloud – nowe funkcje i nowe… urządzenia!

Już od kilkunastu dni Adobe rozbudzało wyobraźnię fotografów i projektantów poprzez podgrzewanie atmosfery wokół zbliżającej się konferencji keynote. Towarzyszące jej hasło „Everything new is new again” zapowiadało duże zmiany w Photoshopie, Lightroomie, Premiere Pro i wszystkich innych programach pakietu CC. Konferencja już za nami, a oto podsumowanie najważniejszych zmian!

Aktualizacje pakietu Creative Cloud nie są niczym nadzwyczajnym – po przeniesieniu pakietu Creative Suite w chmurę klienci regularnie otrzymują poprawki i nowe funkcje. Właściwie nie ma tygodnia, żeby menedżer aplikacji CC nie informował mnie o nowej aktualizacji. Licencje na „programy w chmurze” zupełnie zmieniły cykl wydawniczy Photoshopa i spółki, gdyż nowych wersji programów po prostu nie ma.

adobe creative cloud

W czasach pakietu Creative Suite i wcześniej, każda nowa wersja Photoshopa była dużym wydarzeniem, które bacznie obserwowali fotografowie i projektanci. Dziś wszystkie poprawki nanoszone są na bieżąco, a programy nawet nie informują o swojej wersji. Poza Lightroomem wszystkie programy pakietu Creative Cloud straciły jakiekolwiek oznaczenia i występują po prostu jako wersja CC.

Z tego względu z zaciekawieniem czekałem na dzisiejszą konferencję Adobe. Już sam fakt, że Adobe poświęca nowościom całą konferencję, sprawia, że coś dużego wisi w powietrzu. I faktycznie, warto było czekać.

Adobe Premiere Pro – filmowcy zaoszczędzą mnóstwo czasu

Program doczekał się kilku pomniejszych nowości, ale zdecydowanie najważniejszą z nich są maski, które podążają za obiektem na filmie. Dla przykładu, jeżeli chcemy rozmyć tablicę rejestracyjną poruszającego się samochodu, wystarczy ją zaznaczyć na jednej klatce, nałożyć maskę rozmywającą, a Premiere Pro zadba o przesuwanie (i zmianę kształtu!) rozmycia tak, by zasłaniało ono rejestrację na kolejnych klatkach. To duża zmiana, która pozwoli zaoszczędzić filmowcom mnóstwo czasu.

Muse - "tak jak format PDF połączył projektantów z drukiem, tak program Muse połączy ich z siecią"

adobe creative cloud 3

Muse w założeniu ma pozwolić na projektowanie stron www bez znajomości kodu. Nowe narzędzia pozwalają na łatwe dodanie animacji do obiektów na stronie. Podczas prezentacji stworzono funkcjonalny, pełnoekranowy slideshow zdjęć w zaledwie 43 sekundy. Muse zyskał także narzędzia do tworzenia lepszych stron przystosowanych do mobilnych przeglądarek na smartfonach.

Najważniejsza nowość – Muse trafi do przeglądarki! Adobe stworzyło webowy kreator, który pozwoli edytować strony w czasie rzeczywistym bez znajomości kodu. Na razie nie wiemy jak bardzo będzie on zaawansowany i ile narzędzi z pełnoprawnego Muse będzie zawierał.

Photoshop i Illustrator – kilka nowości dla projektantów

W części konferencji poświęconej projektowaniu największe brawa zebrał… podgląd fontów w Photoshopie i Illustratorze. Przy zmianie fontu wystarczy najechać na kolejną pozycję z listy (bez faktycznej zmiany fontu), by zobaczyć podgląd na żywo na wpisanym wcześniej tekście. Szczerze mówiąc dziwię się, że Adobe wprowadziło to dopiero teraz.

adobe creative cloud 5

Odświeżeniu uległo także narzędzie pióro, które w Photoshopie i Illustratorze pozwoli na znacznie szybszą i dokładniejszą pracę. Nowością jest także grupowa edycja warstw, a także pomoc przy przesuwaniu obiektów. Przy przesuwaniu pojawiają się małe linijki, które pokazują o jaką odległość przesuwa się dany obiekt. Photoshop zyskał też bardzo zaawansowane zmiany w obsłudze obiektów 3D i w łączeniu ich z obiektami 2D. Nowe narzędzia to korekta perspektywy renderów, zaawansowana edycja oświetlenia, możliwość nakładania filtrów (np. rozmycia) na wybrane fragmenty renderów, czy nakładanie odbić na błyszczące powierzchnie. Co więcej – Photoshop obsłuży teraz drukarki 3D.

Fotograficzne nowości w Photoshopie i Lightroomie

Photoshop zyskał kilka nowych narzędzi, z których bardzo ciekawie wygląda zapowiadany wcześniej „Focus Area”.

Focus Area rozróżnia na zdjęciu obiekty ostre i nieostre (np. tło za portretowaną osobą). W dosłownie kilku kliknięciach możemy bardzo łatwo odizolować tło od ostrych obiektów i je edytować, bez żadnych zmian na ostrym obiekcie. Narzędzie to przyda się także projektantom – dla przykładu, wystarczy jedno kliknięcie, aby umieścić tekst za fotografowaną postacią, ale przed rozmytym tłem. Przypominam – tło i osoba są na jednym zdjęciu, na jednej warstwie. Naprawdę robi to wrażenie.

adobe creative cloud 4

Jako nową funkcję zaprezentowano także narzędzie Perspective Warp, jednak jest ono znane już od jakiegoś czasu. Służy ono do bardzo skomplikowanych korekt perspektywy w zdjęciach.

Lightroom zyskał nowe możliwości narzędzi do organizacji zdjęć. Jedną z nich są kolekcje, które można tworzyć niezależnie od folderów. Jest to dobry sposób do pokazywania swoich zdjęć innym, gdyż wewnątrz kolekcji możemy sami ustalać kolejność wyświetlanych zdjęć. Kolekcje można synchronizować z chmurą Adobe, aby mieć je np. w aplikacji Lightroom Mobile na iPadzie. Według zapewnień synchronizacja odbywa się inteligentnie – nie są przesyłane duże pliki RAW, tylko podglądy „Smart Previews”.

Usprawniono także współpracę z Photoshopem, poprzez przekazywanie zmian w zdjęciach „na żywo”, co pokazano na przykładzie wspomnianego narzędzia Perspective Wrap.

adobe creative cloud 7

Od dziś Adobe wprowadza na stałe do oferty fotograficzny pakiet „Creative Cloud for Photographers”. Do tej pory pakiet był wielokrotnie oferowany jako promocja, natomiast dziś wchodzi do stałej oferty. Dla przypomnienia, za 9,99 dolara miesięcznie otrzymujemy w niej dostęp do Photoshopa CC, Lightrooma 5, Lightrooma Mobile (w wersji na iPada i iPhone’a), 20 GB przestrzeni w chmurze Adobe i dostęp do płatnej części serwisu Behance.net.

Tablety (i smartfony!) na poważnie

Adobe już jakiś czas temu pokazało aplikację Lightroom Mobile, czyli nieco uproszczonego,  ale bardzo funkcjonalnego kompana Lightrooma, który działa na iPadzie. Dziś aplikacja ta trafiła także na iPhone, ale okazuje się, że jest to dopiero pierwszy krok do podboju urządzeń mobilnych. Shantanu Narayen, CEO Adobe, podczas konferencji kładł wyraźny nacisk na to, jak ważny jest obecnie rynek mobile.

adobe creative cloud 15

Photoshop Mix to nowa aplikacja na iPada, która jest całkiem zaawansowanym edytorem graficznym. Celem aplikacji jest wprowadzenie do iPada kilku nieco bardziej zaawansowanych narzędzi znanych z „dużego” Photoshopa. Photoshop Mix zawiera np. dobrze znane narzędzie Content Aware Fill (wypełnianie z uwzględnieniem zawartości), redukcję poruszeń Camera Shake Reduction, jak i narzędzie Upright do prostowania perspektywy. Co więcej, aplikacja obsługuje pliki PSD i pozwala na pracę na warstwach. Plik edytowany w Photoshop Mix można szybko wysłać do desktopowego Photoshopa w celu dalszej, bardziej zaawansowanej edycji.

Kolejną nową aplikacją mobilną jest Sketch, czyli szkicownik. Obsługuje on piórka ze zmiennym poziomem nacisku. Aplikacja ma świetnie odwzorowane pędzle, a ponadto pozwala na symulację różnych rodzajów papieru. Szkice wykonane cyfrowym ołówkiem w Sketch wyglądają naprawdę imponująco. Kreska ma nierówności i inne dodatki, które świetnie imitują prawdziwe ślady ołówka. Podczas prezentacji duży nacisk położono na integrację z serwisem Behance i łatwy upload swoich projektów.

adobe creative cloud 10

Następną aplikacją mobilną jest Adobe Line, która służy do projektowania. Działa ona najlepiej z bohaterami kolejnego akapitu.

Pierwsze urządzenia od Adobe!

adobe creative cloud 11

Podczas konferencji Adobe zaprezentowało po raz pierwszy urządzenia własnej produkcji! Pierwszym z nich jest Ink, czyli cyfrowy rysik, a drugie to cyfrowa linijka Slide. Oba przeznaczone są do pracy z aplikacjami mobilnymi na iPadzie. Ołówek Ink jest raczej standardowym rysikiem wykrywającym poziomy nacisku, ale urządzenie to odkrywa swój prawdziwy potencjał dopiero w połączeniu z linijką Slide. Linijka pozwala oczywiście na rysowanie prostych linii, ale to ledwie wierzchołek góry jej możliwości. Slide wprowadza cyfrową precyzję do analogowego procesu rysowania – działanie tego urządzenia po prostu trzeba zobaczyć.

adobe creative cloud 13

Dla przykładu – Slide umożliwia rysowanie idealnych okręgów. Kładziemy Slide na ekranie iPada, wybieramy narzędzie okrąg, po czym rysujemy (niezbyt precyzyjnie) odręczne kółko. Zamiast niego na ekranie pojawia się idealne koło. Koło to oczywiście tylko przykład, ale potencjał tych dwóch urządzeń jest wręcz nieprawdopodobny. Oba urządzenia z pewnością zainteresują projektantów i rysowników.

Ink i Slide są sprzedawane razem w zestawie, który kosztuje 199,99 dolarów. Zestaw ten można zamówić od dzisiaj na stronie Adobe.com. Wszystkie nowości w programach będą sukcesywnie wdrażane dla wszystkich posiadaczy pakietu Creative Cloud, oczywiście za darmo. Aktualizacje ruszą jeszcze dzisiaj.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst