Tech  / Artykuł

LTE w T-Mobile wystartuje niebawem - my już testujemy i prezentujemy wyniki pomiarów prędkości

155 interakcji
dołącz do dyskusji

O planowanym wprowadzeniu do oferty T-Mobile łączności LTE informowaliśmy na łamach Spider's Web na początku maja, a teraz spieszymy poinformować o rozpoczęciu testów usługi. Dzisiaj odebrałem smartfon z kartą operatora, która ma już włączoną obsługę sieci nowej generacji i przejechałem przez niemal całą Warszawę monitorując jakość usługi.

LTE to sieć komórkowa nowej generacji zaprojektowana głównie z myślą o bardzo szybkim transferze danych, która dzisiaj uzupełnia, a docelowo pewnie zastąpi sieci 3G obecne już w użyciu od ponad dziesięciu lat i projektowane pierwotnie z myślą głównie z myślą o transmisji głosowej. Rozwijany przez konsorcjum 3GPP standard LTE (to skrót od Long Term Evolution) też nie jest już nowy i dopiero teraz operatorzy na całym świecie rozwijają potrzebną infrastrukturę i stawiają nowe lub modernizują istniejące nadajniki dla standardu łączności, który został od początku zaprojektowany z myślą o mobilnym internecie.

Dowiedz się więcej o standardzie 4G LTE.

Dla operatorów wprowadzenie LTE to możliwość uproszczenia architektury i zaoferowania użytkownikom internetu szybszego nie o kilka(naście) procent, ale pozwala na przyspieszenie transferu o cały rząd wielkości. Teoretycznie przy wykorzystaniu kompatybilnego urządzenia, dobrych warunkach atmosferycznych, braku “zapchania sieci” przez dużą liczbę użytkowników pobierających spore ilości danych jednocześnie możliwe jest osiągnięcie transferów downlink i uplink rzędu odpowiednio 100 mbps i 50 mbps. W praktyce te wartości są oczywiście niższe, ale i tak wyniki wyglądają imponująco.

W Polsce LTE rozwija się bardzo szybko.

lte-logo

Pionierem LTE w Polsce jest Plus, który oferuje dzisiaj bardzo dobre pokrycie kraju nadajnikami LTE, ale pozostałe sieci też wreszcie zaczęły rozwijać o swoją infrastrukturę potrzebną do obsługi nowej generacji łączności komórkowej. Z wielką pompą LTE do swojej oferty wprowadził fioletowy Play, chociaż tutaj to 4G LTE jest nieco “oszukane”, bo szybkość transferu danych jest limitowana (na szczęście nie ma już takich problemów z gubieniem zasięgu, jak na początku).

Oczywiście dzisiaj nawet przy streamingu materiałów wideo w jakości HD te kilkanaście megabitów na sekundę w Play nie jest problemem, a nałożenie odgórnego limitu na szybkość transmisji u użytkowników może pomóc w utrzymaniu lepszej stabilności łącz, ale inni operatorzy limitów nie mają lub nie planują mieć. Takie “pełnoprawne” LTE trafiło za to do oferty Orange i będzie też najpewniej już w przeciągu miesiąca (“na wakacje”) dostępne w T-Mobile. Warto dodać, że pomarańczowy i różowy operator mają podpisaną umowę o współdzieleniu infrastruktury, ale każdy z nich będzie swoją sieć konfigurował i usprawniał samodzielnie.

Testy już się rozpoczęły

Wprowadzenie do komercyjnej oferty T-Mobile łączności LTE odbędzie się lada moment, a infrastruktura jest już praktycznie przygotowana. Sieć dopina teraz wszystko na ostatni guzik, a pierwsze urządzenia z odpowiednimi kartami SIM “wyszły na ulicę”. Sam należę do grona kilku pierwszych testerów usługi i odebrałem dzisiaj takiego SIM-a wraz z telefonem Sony Xperia Z1 i rozpocząłem testowanie zasięgu i transferów na terenie Warszawy.

Jak na razie transfery wyglądają nieźle, a przykładowe wartości dla 2, 3 i 4 kresek zasięgu możecie zobaczyć na załączonych zrzutach ekranu. Przejechałem komunikacją miejską od siedziby T-Mobile przy ulicy Marynarskiej na warszawski Wawer zahaczając o Centrum i dworzec PKP Warszawa wschodnia. Przez większość trasy internet LTE wskazywał zasięg na “wszystkie kreski”, w tym na stacji Warszawa Śródmieście. Na razie nieco gorzej jest w południowo-wschodniej części Warszawy, gdzie telefon przełączył się na (nadal szybki) transfer 3G.

Będziemy obserwować sytuację

Oczywiście teraz sieć LTE w T-Mobile nie jest obciążona, bo testuje ją oprócz pracowników sieci zaledwie kilka osób, więc szybkość transferu zależy w głównej mierze od odległości od nadajnika i warunków pogodowych. Mam jednak nadzieję, że w dniu startu wszystko będzie chodzić jak w zegarku. T-Mobile wchodzi do wyścigu o LTE jako ostatni, więc miał najwięcej czasu na porządne przygotowanie się.

Przez najbliższe kilka tygodni będę korzystał z sieci LTE w T-Mobile do łączenia się z siecią zarówno na różnych urządzeniach mobilnych, jak i w komputerze za pomocą funkcji tetheringu Wi-Fi. Będę miał przy tym okazję porównać, czy szybkości transferu w brandowanej i niebrandowanej Xperii Z1 różnią się w tej samej lokalizacji i w tym samym czasie. Operator zapewnia jednak, że telefony kupione na wolnym rynku nawet bez brandu T-Mobile będą działać tak jak trzeba.

Informacje na temat komercyjnego wdrożenia LTE w T-Mobile powinniśmy uzyskać już niebawem, a jak tylko będzie to możliwe, podzielimy się nimi z Czytelnikami Spider’s Web.

Czytaj również: LTE w Polsce – kto ma najwięcej stacji, kto oferuje najszybsze połączenie, a kto rozwija się najszybciej?

Zdjęcia pochodzą z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst