Sprzęt  / Artykuł

Uzdrowił NSN, teraz czas na całą firmę - kim jest nowy CEO Nokii?

Podział Nokii i przekazanie działu odpowiedzialnego za produkcję smartfonów Microsoftowi zakończyły okres panowania Stephena Elopa i zmusił Finów do wybrania nowego CEO. Od dziś funkcję tę pełnić będzie jeden z wieloletnich pracowników - Rajeev Suri. Czego można spodziewać się po nowym CEO i dlaczego to właśnie on objął tę posadę?

Urodzony w 1967 w Indiach (choć dorastał w Kuwejcie) Suri, od momentu ukończenia studiów na kierunku inżynierii telekomunikacyjnej na MIT, błyskawicznie piął się po szczeblach kariery w swojej branży. Epizod zatrudnienia w firmach innych niż Nokia jest dość krótki - pracował m.in. w Calcom Electronics (1989-1990), ICL India (1990-1993) i Churchgate Group (1993-1995). Od 1995 roku związany jest nieprzerwanie właśnie z fińską korporacją.

Ćwierć wieku w jednej firmie

Przez cały ten okres, czyli ponad 24 lata, Rajeev Suri związany był z jednym działem Nokii - Nokia Networks (obecnie NSN). Początkowo obejmował stanowisko System Marketing Manager (1995-1997) w oddziale Indyjskim, aby w ciągu trzech kolejnych lat awansować kolejno na pozycję Head of Product Competence Center dla całej południowej Azji, a później Head of Global Competitive Intelligence.

rajeev suri

Po 2000 roku Suri obejmował stanowisko dyrektora w dziale Technology and Applications, zajmował się sprzedażą i obsługą kluczowych klientów (dyrektor sprzedaży – 2002 rok), rozwojem (General Manager, Business Development, 2003) oraz marketingiem. W 2005 awansował na pozycję SVP azjatyckiego oddziału Nokia Networks, skąd już tylko cztery lata dzieliły go od przejęcia sterów w NSN i rozpoczęcia prób uzdrawiania telekomunikacyjnego działu Nokii. Trudno było o znalezienie bardziej odpowiedniej osoby na tę pozycję – Suri w swoim czasie zarządzał praktycznie każdym istotnym elementem NSN, oferując Nokii doświadczenie, którym mało kto mógł się pochwalić.

Niezbędne cięcia

Po latach sukcesów, wzrostów i przejęć Nokia Networks zaczynało radzić sobie coraz gorzej i dopiero decyzje Suriego pozwoliły na nowo stać się jej jednym z najmocniejszych atutów Nokii i filarem, na którym dziś planuje się oprzeć fińską firmę w jej nowym wcieleniu.

Ówczesny CEO NSN już od razu po przejęciu sterów poinformował o planach redukcji kosztów ponoszonych przez firmę i skupieniu się na mniejszej liczbie produktów oraz projektów. Jego zdaniem segment rynku telekomunikacyjnego, na którym działał NSN, przestał się rozwijać tak szybko jak kiedyś oraz oferować równie wysokie marże i zyski – konieczne było jak najszybsze podjęcie działań, które umożliwią firmie kontynuowanie pracy i utrzymanie konkurencyjności zarówno teraz, jak i w przyszłości.

nsn

Odchudzanie liczby oddziałów czy likwidacja nierentownych działów wiązała się niestety z ogromnymi zwolnieniami. Jeszcze w 2009 roku pracę straciło ponad 5000 osób, a w ciągu najbliższych dwóch lat dołączyło do nich kolejne 12 000. Łącznie była to niemal 1/4 całej siły roboczej NSN.

Plan Suriego zaczął jednak szybko przynosić wymierne efekty. Do 2009 zmniejszono koszty funkcjonowania NSN o ponad 500 milionów euro, a obecnie dział ten – należący od sierpnia w całości do Nokii - niegdyś przynoszący rok po roku ogromne straty, stał się nareszcie rentowny. O tym, jak istotny dla przyszłości nowej Nokii jest NSN może świadczyć chociażby fakt, że w trzecim kwartale zeszłego roku, jeśli nie liczyć działu smartfonów (którego od niedawna już brak), sprzedaż NSN stanowiła aż 94% sprzedaży wszystkich działów firmy z siedzibą w Espoo.

nokia true here

Nie oznacza to jednak, że Nokia będzie starała się w przyszłości porzucić wszystkie inne niż NSN działy. Suri w oficjalnym komunikacie zapewnił m.in. że jakiekolwiek plotki na temat planów odłączenia HERE są bezpodstawne. Jego zdaniem tylko jedna firma jest w stanie zagrozić HERE (łatwo domyślić się, że chodzi o Google), przy czym Finowie mają tę przewagę, że ich produkt jest całkowicie niezwiązany z jakąkolwiek konkretną platformą czy systemem operacyjnym, ani też nie jest ograniczony jednym modelem biznesowym. Nie zmienia to przy tym faktu, że "koniem pociągowym" będzie dział sieciowy - o wiele bardziej dochody i znajdujący się w obecnej sytuacji właśnie dzięki nowemu CEO Nokii.

Najlepszy wybór?

O tym, że właśnie Rajeev Suri zajmie najważniejsze stanowisko w firmie mówiło się praktycznie od samego początku tego roku i oficjalne potwierdzenie tych doniesień nie powinno być – ze względu na obecna charakterystykę Nokii – zaskoczeniem. Trudno jest też wymienić jakiegokolwiek lepszego kandydata – Suri pracował dla Finów za czasów świetności, upadku i prób powrotu marki na szczyt, a także ustabilizował i uzdrowił sytuację w NSN, które dziś stanowi dominującą część firmy. O lepszego kandydata byłoby naprawdę trudno.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst