Social media  / News

Facebook zaprezentował dzisiaj nowy wygląd fanpage'y, ale... czy naprawdę nowy?

Facebook rakiem wycofuje się z wprowadzonych w ostatnich latach zmian. Maruderzy mieli nosa.

Pamiętam jak swego czasu ekipa Marka Zuckerberga zapowiedziała dwukolumnowy widok osi czasu. Przyznam, że spodobał mi się ten projekt i czekałem, aż ogłoszone zmiany zagoszczą na moim koncie. Dwie kolumny były widoczne w profilach użytkowników oraz na stronach fanpage'y.

Spore grono, a właściwie głośne grono użytkowników dawało wyraz sprzeciwu i marudziło, gdy Facebook zaczął wprowadzać zmiany. Okazuje się, że to właśnie oni mieli nosa i czuli w kościach, że to w jednokolumnowym widoku jest przyszłosć fejsa. Po pewnym czasie zespół Marka Zuckerberga zaczął wycofywać się z dwukolumnowej rewolucji i postanowił przywrócić stary wygląd profili. Od tamtej pory strony użytkowników zaczęły wyglądać po staremu.

Jednak Zuckerberg podjął najgorszą decyzję z możliwych. Wycofał się z wizji dwóch kolumn na Facebooku, ale tylko częściowo. Tryb ten nadal był stosowany w widoku fanpage'y, czyli tzw. stron na fejsie. Przez to Facebook w każdym miejscu wyglądał inaczej. Główna różniła się od stron (fanpage'y), a te nie przypominały w niczym profili użytkowników.

Chaos i bałagan, czyli... Facebook we własnej osobie.

Dzisiaj na oficjalnym blogu największej społecznościówki na świecie zapowiedziano zmiany. W zasadzie można opisać je w dwóch słowach: wraca stare.

Wraca jednokolumnowy widok stron (fanpage'y). To jako pierwsze rzuca nam się w oczy po zapoznaniu się ze zrzutami ekranu. Oprócz tego, że wróci stare, przyjdzie też trochę nowego. Widok strony został przeprojektowany i przeprowadzki doczekają się informacje o fanach oraz ich wpisy. Po prawej stronie, obok grafiki górnej, pojawią się statystyki związane ze stroną - to ukłon w stronę administratorów.

nowy facebook 2a2
nowy facebook 2a
nowy facebook 2
nowy facebook 1

Wygląda na to, że będzie przejrzysto i czytelnie. Czekam, aż zapowiedziane dziś zmiany pojawią się na fanpage'u Spider's Web. Chętnie osobiście przeklikam się przez nie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst