RTV  / Felieton

Polacy oskarowe produkcje mogą oglądać tylko w kinie. Nawet nie szukajcie ich na DVD, Blu-ray lub w VOD

Znamy już produkcje nominowane do Oscarów 2014. Statuetkę za najlepszy film może zgarnąć Grawitacja, Wilk z Wall Street lub Kapitan Phillips. Okazuje się jednak, że Polacy nie mają łatwego dostępu do takich tytułów. Sprawdziliśmy jak wygląda dostępność najlepszych filmów ubiegłego roku.

Jeszcze parę lat temu większość premier kinowych nad Wisłą była strasznie opóźniona względem Zachodu. Na wiele filmów czekaliśmy przynajmniej trzy miesiące, a czasem nawet i pół roku. W erze Internetu i globalizacji dystrybutorzy zawężają swoje okna między amerykańską premierą, a tą w Europie Centralnej i Wschodniej.

Spoglądając jednak na Oscarowe filmy, wciąż nie jest różowo

Przygotowałem krótkie zestawienie premier filmów nominowanych do Oscara w kategorii najlepszy film. Poza dziełem zatytułowanym Nebraska, brałem pod uwagę szeroką dystrybucję kinową. Oprócz debiutu na wielkim ekranie dodałem również daty premier na DVD, Blu-ray lub w serwisach VOD.

oscary 2014 najlepszy film

Jak widać filmy kreowane na globalne hity, czyli Grawitacja, Kapitan Phillips, Wilk z Wall Street doczekały się swojej polskiej premiery zaledwie tydzień lub dwa po premierze w Stanach Zjednoczonych. Grawitacja miała też liczne pokazy przedpremierowe w naszym kraju. Sam widziałem film w kinie IMAX już 4 października 2013.

Mamy jednak takie przykłady jak "Zniewolony (12 Years a Slave)", gdy premiera jest opóźniona względem Stanów Zjednoczonych prawie o 3 miesiące

Jeszcze gorzej jest w przypadku "Witaj w Klubie (Dallas Buyers Club)", ten film zadebiutuje u nas dopiero w marcu, widzowie po drugiej stronie Atlantyku mogą go oglądać od listopada, a już w tym miesiącu zobaczą go Włosi, Francuzi, Finowie, a także Holendrzy.

Polskie premiery kinowe i tak wypadają dobrze porównaniu do innych form dystrybucji. Na razie w Polsce tylko Grawitacja ma potwierdzoną datę premiery i wiemy już, że pojawi się nie tylko na Blu-ray i DVD, ale też z polskimi napisami w iTunes. O premierze pozostałych filmów na razie cisza. Wpisując w Google hasło „Kapitan Phillips na Blu-ray” zamiast zapowiedzi otrzymujemy linki do napisów, torrentów i chomików.

Niestety piraci są szybsi od dystrybutorów. Często udaje im się wyprzedzić nawet amerykańskie premiery zdobywając ukradkiem kopie

Jednoznacznych wniosków z tej Oscarowej listy nie sposób wyciągnąć. W Hollywood istnieją skrajnie różne przypadki, jeśli chodzi o dystrybucję. Mamy filmy, które potrafią w jednym miesiącu zadebiutować praktycznie na całym globie. W Polsce mogą być one dostępne w kilku wersjach z napisami, z dubbingiem, w 3D, 2D. Są też pozycje na które czekamy po trzy lub cztery miesiące.

To, co jest jednak największym problemem w Polsce, to dystrybucja poza kinem. Jeśli nie pójdziemy na film do kina, to zwykle trzeba będzie czekać dopiero na premierę w telewizyjnych kanałach premium. W ofercie VOD takie tytuły pojawiają się dość rzadko, więc aby ich nie przeoczyć należy śledzić przynajmniej kilka serwisów. Zaś rynek Blu-ray praktycznie nigdy się nie narodził w Polsce, a DVD powoli umiera.

Przyszłość bez okien? Jeszcze długo, długo nie...

Wytwórnie filmowe stosują tak zwane okna oddzielając kolejne premiery od siebie, tak aby każdy film żył jak najdłużej. Standardowa droga filmu wygląda następująco: premiera na festiwalach, premiera kinowa, premiera na DVD/Blu-ray, premiera w VOD, premiera na kanałach premium, a na końcu premiera w telewizji otwartej.

W tej chwili dostawcy serwisów wideo na życzenie starają się nie tylko przeskoczyć wydania na nośnikach optycznych, ale też skrócić czas oczekiwania po premierze kinowej. Jednak jeszcze długo, nawet w Stanach Zjednoczonych, nie doczekamy się równoległych premier w serwisie Netflix i kinie. Dla nas najważniejsze jest jednak by premiery kinowe odbywały się w tym samym czasie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce. Część oscarowych hitów pokazuje, że jest to wykonalne.

Jeśli chcemy w najbliższym czasie zobaczyć oscarowe filmy pozostaje nam wybrać się do kina, w domowym zaciszu zobaczymy je dopiero za kilka miesięcy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst