Operatorzy  / Artykuł

UOKIK nałożył na Play ponad 8 mln zł kary, a rzecznik prasowy operatora odmawia komentarza

Operator sieci Play - spółka P4 - nie zastosował się do wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i nie usunął niezwłocznie niedozwolonego postanowienia z umów. Dodatkowo firma ograniczała prawa klientów do dochodzenia odszkodowania za brak dostępu do usług telekomunikacyjnych.

W związku z powyższym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Play karę wysokości ponad 8 mln zł. Postępowanie w tej sprawie rozpoczęło się w listopadzie 2012 roku, po przeanalizowaniu przez prezes UOKiK-u regulaminów świadczenia usług telekomunikacyjnych oraz dostępu do Internetu. Urząd zauważył, że spółka P4 nie zastosowała się do wyroku sądu Sądu Ochrony Konkurencji oraz ograniczała abonentom możliwość dochodzenia odszkodowania za straty będące następstwem braku dostępu do usług telekomunikacyjnych.

Chodzi tutaj o wyrok z lutego 2012 roku. Sąd zadecydował, że klauzula stosowana przez spółkę P4, która decydowała o skuteczności doręczeń, była niezgodna z obowiązującym prawem. Została ona wpisana do rejestru postanowień niedozwolonych i powinna zostać wykreślona ze wzorów umów operatora. Wyrok sądy był prawomocny, więc Play powinien niezwłocznie zaprzestać stosowania niedozwolonej klauzuli.

uokik
Postanowienie UOKiK w sprawie Play na stronach Urzedu

Tymczasem spółka P4 wykreśliła wspomniany zapis dopiero po ponad pięciu miesiącach od momentu, gdy klauzula ta została wpisana do rejestru postanowień niedozwolonych.

Zgodnie z kwestionowaną przez sąd klauzulą, pismo wysłane na ostatni podany przez konsumenta adres było automatycznie uznawane za doręczone i wywoływało określone skutki prawne. Za stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru, maksymalna kara, którą może nałożyć UOKiK, wynosi do 10 proc. ubiegłorocznego przychodu przedsiębiorcy. - czytamy w oficjalnym oświadczeniu UOKiK

Urząd zakwestionował również sposób w jaki Play ograniczał klientom możliwość dochodzenia roszczeń zgodnie z regułami kodeksu cywilnego. Według decyzji UOKiK we wzorach umów spółki P4 zabrakło postanowienia dającego klientowi możliwość dochodzenia roszczeń ponad wartość kary umownej narzuconej przez firmę.

W związku z tym konsument nie mógłby na drodze sądowej dochodzić rekompensaty poniesionej szkody ponad wysokość ustalonej we wzorcu kary umownej. Zgodnie z prawem telekomunikacyjnym, dostawca usług jest zobowiązany do określenia w umowie zakresu odpowiedzialności z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, wysokości odszkodowania oraz zasad i terminów jego wypłaty. Abonentowi przysługuje odszkodowanie w wysokości poniesionej szkody i nie jest ono ograniczone wysokością opłacanego abonamentu. - czytamy w oficjalnym oświadczeniu UOKiK

W związku z powyższym Prezes UOKiK nałożyła na spółkę P4 - sieci Play - karę ponad 8 mln zł (8 218 537 zł). Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował również, że decyzja ta nie jest ostateczna, gdyż właściciel marki Play odwołał się już do sądu.

źródło: Facebook Marcina Gruszki Rzecznika Prasowego Play
źródło: Facebook Marcina Gruszki Rzecznika Prasowego Play

Zapytałem Marcina Gruszkę jaka jest argumentacja i linia obrony operatora wobec zarzutów postawionych przez UOKiK. Niestety rzecznik Play odmówił komentarza w tej sprawie i powiedział, że o szczegółach będą rozmawiać z odpowiednim Urzędem.

Już się odwołaliśmy, ale o szczegółach wolimy rozmawiać z urzędem bezpośrednio. - Marcin Gruszka, Play

Trochę słabo, że w obliczu tak wysokiej kary rzecznik prasowy firmy odmawia jakiegokolwiek komentarza. Jako klient sieci Play chciałbym wiedzieć jakie jest w tym temacie stanowisko firmy, która cyklicznie przejmuje pewną część moich pieniędzy.

W poprzednich przypadkach, gdy Play wchodził na wojenną ścieżkę z UOKiK-iem, firma publikowała stosowne oświadczenia na łamach własnego bloga. Dzisiaj i tam zabrakło wyjaśnienia. Firma za to z dumą chwali się Internetem 4G LTE w Toruniu, który Spider's Web miał już przyjemność przetestować. Szczegóły dotyczące dzisiejszej decyzji UOKiK-u poznamy zapewne dopiero, gdy sąd ustosunkuje się do odwołania spółki P4.

Do tego czasu możemy tylko gdybać i spekulować.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst