Tech  / Felieton

Listonic będzie najlepszą listą zakupów na urządzeniach z Androidem - Spider's Web odwiedził biuro firmy

185 interakcji
dołącz do dyskusji

Listonic, to dla mnie wzór startupu. Gdy myślę o internetach w Łodzi, mówię Listonic. To też jedna z nielicznych polskich aplikacji mobilnych, którym się udało. Odwiedziłem ekipę Filipa Miłoszewskiego i Kamila Janiszewskiego oraz Piotra Wójcickiego. Już wiem co knują. Zapowiada się złota polska jesień.

W ostatnim czasie zmieniło się podejście do startupów. Zamiast mowy o eldorado, jest ciężka praca. Według mnie najlepszym przykładem tej ciężkiej pracy jest właśnie Listonic. Projekt powstał jeszcze za czasów studenckich, jako prosta lista zakupów stworzona na zaliczenie. Dziś zarabia na siebie, a twórcy mają ambitny plan. Polska to dla nich za mało i tej jesieni spróbują swoich sił na zachodzie. Nie będzie to jednak szybka i łatwa ekspansja.

Użytkownicy Listonica nie martwcie się, firma nie zapomina także o Polsce.

Listonic swoje początki miał w 2009 roku, jak mówią sami twórcy to była zupełnie inna epoka. Od tego czasu aplikacja była wciąż doskonalona, dochodziły kolejne funkcje, poprawiono błędy, coraz więcej, coraz lepiej. W grudniu zeszłego roku zadebiutowała druga aplikacja od Listonica – Zamów Zakupy. Tej jesieni ujrzymy Listonica w nowych szatach.

Listonic

W rozmowie ze mną Filip Miłoszewski mówi: „Praktycznie nie mieliśmy czasu, by się zatrzymać i gruntownie usprawnić design i użyteczność aplikacji, do tej pory skupialiśmy się na nowych funkcjach i poszukiwaniu działającego modelu biznesowego. Teraz też, się nie zatrzymują. Brną dalej w zakupowy biznes, ale chcą to robić z taką świeżością jak przed czterema laty. Dlatego też, w najbliższych tygodniach będziemy świadkami premier nowych wydań aplikacji w wersji na iOS i Androida. Wersja na iPhone’a dopasowana będzie do wzornictwa z iOS7, natomiast Listonic na Androida wpasowywać się będzie w styl Holo. Miałem okazje oglądać wczesne wersje obu aplikacji i już teraz mogę śmiało powiedzieć, że będą to jedne z najładniejszych aplikacji na rynku, a na pewno wśród polskich produkcji.

listonic 2

Filip podkreślał, że Listonic jest jednym z nielicznych stricte mobilnych biznesów, którym się udało przejść od pomysłu do realnych zarobków. Po kilku próbach w znalezieniu odpowiedniego modelu biznesowego, a raczej formatu reklamowego, ostatecznie się udało. Dziś Listonic zarabia na siebie, a ekipa nie jest mała. Zespół tworzy 12 osób na stale pracujących w biurze. Ekipę można podzielić na dwie grupy 7 osób pracuje nad rozwojem aplikacji, a 5 zajmuje się marketingiem i sprzedażą. A propos biura, nie to już kilka pomieszczeń w akademiku Uniwersytetu Łódzkiego, teraz to całkiem spora przestrzeń adaptowana z dużego mieszkania w kamienicy. Przestronne pokoje i minimalizm idealnie wpasowują się w styl działalności jaką prowadzi ekipa Listonic.

Z aplikacji Listonic korzystają zwykli ludzie, to nie jest produkt zarezerwowany dla geeków. To czyni go dobrym i tak popularnym.

Wracając do nowej aplikacji. Twórcy przyznają, że Apple im trochę napsuł w planach, a teraz jeszcze wyznaczył deadline. W czerwcu przed WWDC praktycznie gotowe był interfejs dla aplikacji na iPhone’a. Po prezentacji iOS 7 trzeba było zrewidować wygląd i dopasować do nowego systemu. Teraz ekipa Listonica pragnie, aby nowa wersja ujrzała światło dzienne wraz z debiutem kolejnej odsłony mobilnego systemu Apple’a. Zostało, więc kilka albo kilkanaście dni na ukończenie dzieła. Użytkownicy nie będą zawiedzeni, jest płasko, intuicyjnie i wciąż wygodnie.

W planach Listonica najważniejsze jest jednak wyjście poza Polskę. Tak naprawdę, to jest ten cel o, którym marzą już od jakiegoś czasu, a teraz przyszła pora na realizacje. Co prawda obecna aplikacja jest dostępna w wersji anglojęzycznej, jest to jednak tylko taki dodatek, nie wsparty żadnymi działaniami marketingowymi. Nowa aplikacja ma być rzeczywiście atrakcyjnym rozwiązaniem dla osób posługujących się językiem angielskim. Oczywiście, głównym celem jest podbój Stanów Zjednoczonych.

Listonic android

To zadanie nie będzie łatwe, przede wszystkim trzeba liczyć na przychylność zagranicznych dziennikarzy, którzy pomogliby w wypromowaniu aplikacji. Na rynku dziś istnieje kilka różnych list zakupów. Listonic ma być jednak wygodny i ładny, a tym konkurencja raczej pochwalić się nie może. Filip Miłoszewski, mówi wprost „W dniu premiery będziemy najlepszą listą zakupów dostępną na urządzenia z systemem Android, na iPhonie również walczyć będziemy o pozycje lidera“. Twórcy chcą szybko wprowadzić reklamy, tak by przyzwyczaić zagranicznych użytkowników do nich. Oczywiście, wszystko zależy od przyjęcia. Nikt nie oczekuje, że w ciągu miesiąca podbiją świat i będą numerem jeden w amerykańskim App Store. W dłuższej perspektywie twórcom marzy się zdominowanie kategorii list zakupowych

Wydaje mi się, że to co robi Listonic, robi z głową. Filip i Kamil zawsze znali swoje możliwości, teraz także nie porywają się z motyką na słońce. Ciężko pracują, by stworzyć dobry produkt. To podejście bardzo mi się podoba i jak zwykle trzymam kciuki. Nie mogę się doczekać pierwszych testów, nowej aplikacji.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst