RTV  / Felieton

Czy TV Trwam może nadawać w DVB-T już dziś? Sprawdzamy

282 interakcji
dołącz do dyskusji

Cyfryzacja telewizji naziemnej nie zmienia układu sił, ale osłabia tzw. wielką czwórkę. Na swoje miejsce w eterze niecierpliwie czeka TV Trwam. Jednak czy pretensje twórcy stacji mają technologiczne uzasadnienie?

Proces wyłączania sygnału analogowego dobiegł końca w zeszłym miesiącu. Teraz naziemny odbiór telewizji możliwy jest jedynie cyfrowo. Dzięki temu, zamiast maksymalnie 7 kanałów, ponad 99% osób ma dostęp do 19 kanałów telewizyjnych, a najpóźniej w kwietniu 2014 pojawią się kolejne. Stacja filmowa i edukacyjno-dokumentalna oraz TVP ABC i... TV Trwam.

Tadeusz Rydzyk nie poprzestał na otrzymaniu miejsca na cyfrowym multipleksie. Jego apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dyrektor burzy się, że TVP nie chce natychmiast oddać miejsca. Telewizja Publiczna zajmuje je jednak zgodnie z prawem. Musi je zwolnić do 28 kwietnia 2014 roku. Kruczkiem, którym mógłby się posłużyć właściciel TV Trwam w walce o miejsce jest co najwyżej powstanie TVP Regiony i przekształcenie TVP Info w stricte informacyjną stację. A TVP na pierwszym multipleksie ma pozwolenie na nadawanie stacji regionalnej, a nie informacyjnej. Pytanie jednak, czemu w pierwszej kolejności miejsce miałoby być odstąpione TV Trwam, a nie TVP ABC, czy jednemu z dwóch jeszcze nie wybranych kanałów tematycznych?

Puszczenie przez TVP pierwszego multipleksu więżę się z technologiczną stratą dla odbiorców. Będziemy musieli pożegnać się z kanałami TVP 1 oraz TVP 2 nadawanych w wysokiej rozdzielczości. Na chwilę obecną nie ma miejsca na nadawanie kanałów w HD.

Ten brak miejsca na multipleksach w wywiadzie z własnym dziennikiem (tzn. Nasz Dziennik) Tadeusz Rydzyk również wypomina Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji:

To dlaczego nie mamy kolejnego multipleksu?! Na podstawie porozumień genewskich możemy mieć ich więcej. Poza tym są różne techniki cyfryzacji. Według standardu DVB-T, który znalazł zastosowanie w Polsce, z „pojedynczego kanału analogowego” można uzyskać osiem kanałów cyfrowych. Tymczasem rozwiązania przyjęte na Ukrainie, w Czechach, w Chorwacji i innych krajach pozwalają umieścić w tym miejscu 12, a nawet 16 kanałów. Przestrzeń w eterze jest, tylko trzeba chcieć ją wykorzystać.

Prawdą jest, że w Polsce mogą powstać kolejne multipleksy. Jednak - jak to mówią - nie od razu Kraków zbudowano. Koszty stworzenia i utrzymania infrastruktury są spore, co zresztą TV Trwam wkrótce odczuje. Zainteresowanie miejscami na multipleksie teoretycznie jest całkiem duże, pytanie jednak, ile stacji rzeczywiście będzie się w stanie utrzymać na tym niełatwym rynku. Wyłączono sygnał analogowy i wkrótce mogą rozpocząć się przygotowania do wprowadzenia kolejnych multipleksów. Zapewne jeszcze dwa multipleksy w najbliższym czasie powstaną. Moim zdaniem, zamiast zwiększać liczbę kanałów, na początku powinno pojawić się miejsce dla wersji HD największych stacji w Polsce. Gdy za rogiem czeka 4K, telewizja naziemna w Polsce to raptem 720 na 576 pikseli. To wygląda słabo nawet na... smartfonach.

Rydzyk zarzuca, że w Polsce standardem jest DVB-T/MPEG-4, a nie DVB-T2 z MPEG-4. Problem w tym, że standard DVB-T2 został wprowadzony, gdy finalizowano harmonogram cyfryzacji w naszym kraju. Zmiana standardu wprowadziłaby kolejne opóźnienia. To także konieczność doboru odpowiedniego sprzętu u odbiorców. Tadeusz Rydzyk za przykład podaje Ukrainę i Chorwację, które proces cyfryzacji rozpoczęły później, a także Czechy, które nadają większość kanałów w DVB-T/MPEG-2. Czyli na dotychczasowych czeskich multipleksach mieści się mniej kanałów niż w Polsce.

Technologia rozwija się w szybkim tempie ale projekty o zasięgu krajowym nie są w stanie za tym nadążyć i raczej nigdy nie będą. Gdy podejmowano decyzję, wybrano najlepszy na dany moment standard. Skutkiem jest brak miejsca na kanały HD ale za to spora liczba kanałów SD. TV Trwam prędzej czy później zagości w eterze. Jednak obecne pretensje jej dyrektora nie mają technologicznego uzasadnienia. Technicznych realiów czasem nie da się przeskoczyć, pozostaje wywieranie presji na TVP.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst