Sprzęt  / Felieton

Gadżety dzielą jak religia. Gdzie jest wujek Grga, gdzie jest jego naszyjnik?!

Nie wiem jak Wy, ale ja nie prowadzę zbyt bogatego życia religijnego. Nie jest tak, że obrzędy, święta, modły i pieśni w ogóle mnie nie poruszają, ale ogólnie nie widzę zbyt dużego sensu w chodzeniu do kościoła, niestety. Zauważam jednak, że swoistym zastępstwem krzyża, gwiazdy Dawida czy półksiężyca stały się inne, że tak to ujmę, loga. Nadgryzione jabłko, zielony robocik albo cztery kwadraciki połączone w jeden większy. Dziwne to i smutne, bo codziennie w Internecie jesteśmy świadkami wojen religijnych. Wojen, w których nie leje się krew, ale i tak słychać krzyki, jęki nienawiści i zgrzytanie zębów.

Rzuciłem ten kamień, mimo że sam nie jestem bez winy. W końcu publikując na łamach Spider’s Web sam, wespół z Maćkiem Gajewskim, często przekonuję Was o wyższości Windows Phone nad innym rodzajami mobilnego oprogramowania. Z drugiej trybuny da się słyszeć krzyk Mateusza Nowaka i Piotra Grabca, którzy mówią, że Android jest dobry, bo otwarty. Z kolei nad nami wszystkimi stoi Przemysław Pająk i Paweł Okopień ze swoimi iPadami niczym z dziesięcioma tablicami i mówią, że jak tablet, smartfon i komputer to tylko jabłko.

Zdecydowanie nie ma w tym nic złego. Jako publicyści musimy pisać o rzeczach, które nam się podobają, które nas denerwują, które spotykamy każdego dnia na swojej drodze. Nie spotkałem się jeszcze z artykułem na żadnej poważnej stronie, na której autor wyzywa wszystkie osoby myślące inaczej niż on. Piekło zaczyna się dopiero w komentarzach.

Samsung-vs-Apple

Na niemal każdym serwisie, gdy autor napisze coś dobrego o Androidzie/iOS/Windows Phone i napisze, że Android/iOS/Windows Phone działa gorzej lub nie ma funkcji X lub Y, zaczyna się piekło. Na początku zaczyna się od dyskusji, potem hejting przenosi się na osobę autora. W tym momencie zazdroszczę wszystkim, którzy nie komentują swoich publikacji. Ja wchodzę w dyskusję z komentującymi i często to się kończy zdenerwowaniem, złością, mnóstwem złych emocji.

I w sumie nie dziwi mnie to. Nieprzypadkowo na początku wspomniałem o religii. W końcu przywiązujemy się do marek, a firmowe sklepy niektórych firm jesteśmy w stanie traktować jak świątynie, w których oddajemy się obcowaniu z boskim produktem. Po prostu czujemy się w takim miejscu dobrze i jesteśmy otoczeni podobnymi nam osobami. Mogę powiedzieć, że znam ludzi różnych wyznań, często byłem też świadkiem różnych happeningów odbywających się na ulicach Warszawy. Marsze homoseksualistów, katolików, darcie się o tym, że mój Bóg jest lepszy od Twojego, a moja prawda jest mojsza niż Twoja twojsza.

6a00d8341bfa6953ef0168e4fdf810970c-500wi

Bardzo tego nie lubię, bo po prostu nie akceptuję tego, że ktoś stara się przekonać mnie krzykiem, dziwnymi strojami i kontrowersją do swojej religii lub przekonań. Co innego wdać się w dyskusję i porozmawiać, a gdy okaże się, że nie trafiło się na osobę, która jest zmienna w poglądach, po prostu rozejść się w zgodzie. Nie ma co na siłę przekonywać kogoś do tego, że Ramadan jest lepszy od Wielkiego Postu lub że Jezus był lepszy od Mahometa, o ile któryś z nich faktycznie istniał w formie przedstawionej w kilku książkach.

Zwyczajnie niegrzeczne jest zastępowanie dyskusji wmawianiem komuś, że lepiej poczuje korzystając z religii, produktów i usług, których ja używam. Lub tego, że jeśli ich użyje, będzie bardziej wartościowym człowiekiem. Nauczmy się dostrzegać zalety każdego rozwiązania i to, że każdy ma inny gust. Nauczmy się ze sobą koegzystować i szanować swoje pogląd, nawet jeśli zależą one od urządzenia elektronicznego.

Proszę o to, bo nie pozwolę sobie wmówić, że homoseksualiści czy heteroseksualiści są lepsi od innych osób, nie uznam także, że Katolicyzm jest lepszy w założeniach od Islamu. I w końcu nie powiem, że pod każdym względem iOS jest lepszy od Androida. Nie zrobię tego, bo najlepszy jest Windows Pho... to znaczy, bo wszystkie mają swoje wady i zalety. Tylko trzeba umieć je dostrzec.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst