1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Brzydkie słówka nie przejdą, czyli Facebook i Bing nie pozwolą wyszukać brzydkich obrazków w Messengerze

Nowa aplikacja Messenger od Facebooka to kwintesencja polityki, którą Mark Zuckerberg stosuje od bardzo dawna - polityki udawadniania, że ludzie nie robią brzydkich rzeczy w internecie. Facebook próbuje więc być supergrzecznym i megapoprawnym miejscem, miejscem idealnym, gdzie nagość nie istnieje, gdzie choćby jeden sutek żeński jest zakazany, ba, nawet te rysowane są be! Do raju dołącza Messenger, który daje możliwość wyszukania obrazków i wysłania ich w wiadomości. Ale tylko tych poprawnych obrazków!

Brzydkie słówka nie przejdą, czyli Facebook i Bing nie pozwolą wyszukać brzydkich obrazków w Messengerze

Nie będę ukrywać - czasem każdy z nas jest gimbusem, więc gdy wczoraj testowaliśmy z Piotkiem Grabcem świeżutką nową aplikację Messengera z wypasioną funkcją walkie-talkie, i gdy Piotrek poinformował mnie, że da się wyszukiwać obrazki w Bingu, a następnie dołączać do wiadomości, pierwszym, co mi wpadło do głowy, było wpisanie "fuck". Tak po prostu, odezwał się we mnie gimbus. Messenger jednak uraczył mnie czymś takim:

1
2

Pomyślałam, że pewnie to jakiś problem na łączach, ostatnio cały Facebook wywala błędy z połączeniem mimo, że internet w smartfonie jest. Wpisałam jednak "Puppy" (jakoś tak Bing mi się tak Bing anglojęzycznie kojarzy). Wyskoczyły mi słodziutkie szczeniaczki. Wpisałam jakieś inne zwykłe słowo, obrazki są...

puppy

"Sex", "pussy", "sex", "porn", "cock" - Failed to load images. Ha, jednak! Nie da się wyszukać obrazków po brzydkich słowach. Na dodatek nie ma informacji, że to brzydkie słowo jest powodem, po prostu błąd i już! Od dawna wiadomo, że Zuck i Microsoft mają zapędy do wyrzucenia z sieci nagości i przekleństw, Microsoft nawet zastrzega sobie prawo, by usuwać ze SkyDrive'a wszystkie pliki z nagością - nawet rysowaną, a z Facebooka czasem znikają pomylone z czymś innym dziwne części ciała, na przykład uszy.

Nie ma co jednak płakać - jeśli komuś się ucho z czymś innym kojarzy, to ten ktoś ma problem! Bezpieczeństwo bezpieczeństwem, Facebook przyjaznym miejscem dla dzieci, ale to już chyba lekka przesada.

Koniec końców "fucka" i tak znalazłam. Bo, jak się spodziewałam, przekleństw polskich biedny facebookobing nie rozumie. No, ale pozory poprawności zachowane.