Tech

Jaki iPhone 5? Samsung Galaxy S IV ponoć już w lutym podczas MWC w Barcelonie

Jeśli myśleliście, że po premierze nowego iPhone’a nastąpi krótki czas względnego spokoju, przynajmniej do 26 października, kiedy to pojawi się Windows 8 – to byliście w błędzie. Czym najlepiej „przykryć” premierę urządzenia konkurencji? Swoją własną. I tak właśnie, wydaje się, chce postąpić Samsung.

Właśnie rozpoczyna się ogólnoświatowy szał oczekiwania na Samsunga Galaxy S IV. Nie, nie pomyliłem się. Nieco ponad 4 miesiące po premierze SGS III czekamy już na jego następcę. Może większość z nas nie czeka jeszcze na to wydarzenie, ale koreańska firma ma zapewne plan by ten stan rzeczy zmienić.

Według najnowszych doniesień The Korea Times, jakie uzyskała od lokalnych przedstawicieli koreańskiej firmy oraz lokalnych dostawców  części dla Samsunga, firma ma być gotowa do zaprezentowania Galaxy S IV już podczas lutowego Mobile World Congress w Barcelonie. Do sprzedaży miałby trafić w marcu 2013 roku.

Według pracownika Samsunga, który udzielił takich informacji, lutowa premiera powinna wystarczyć, by ograniczyć sukces najnowszego iPhone’a. Według tej samej osoby, nowa Galaktyka ma obsługiwać standard sieci LTE. Jego sercem ma być procesor Exynos. Sam smartfon ma urosnąć aż do 5-cio calowego ekranu OLED. Kształt nowego smartfonu ma zostać tylko nieznacznie zmodyfikowany

Jeśli tak rzeczywiście się stanie, a SGS będzie sukcesywnie rósł, to może faktycznie to, co dziś jest tylko żartem, stanie się rzeczywistością.

Plan Samsunga jest bardzo prosty i może okazać się nad wyraz skuteczny. Zbudować jeszcze potężniejszy smartfon, który bez ogródek będzie celował w iPhone’a, będącego jego największym rywalem. Teraz stopniowo koreańska firma będzie nas raczyła mniej lub bardziej kontrolowanymi wyciekami specyfikacji dotyczącej nowego produktu. Jednakże jak pokazała historia przecieków dotyczących iPhone’a 5 oraz Note’a II – wydaje się, że to właśnie Samsung w większym stopniu jest w stanie ograniczyć wycieki, by wykorzystać efekt zaskoczenia.

Samsung gra ostro, wystarczy przypomnieć dzisiejszy tekst Mateusza o reklamie porównującej flagowe telefony od amerykańskiej oraz koreańskiej firmy. Pomyśleć, że jeszcze w sumie nie tak dawno firma kojarzyła się z takimi telefonami jak E250 czy Avila. Niewiele osób wtedy spodziewało się, że będzie ona w stanie walczyć z Apple o prym na rynku telefonów komórkowych.

Teraz stało się to faktem, a skrócenie cyklu prezentowania swoich modeli jest tego bardzo dobrym przykładem. Tylko, czy tym razem Samsung będzie wstanie zaskoczyć czymś zupełnie nowym? W przeciwieństwie do Apple ma sporo do udowodnienia. Wiele zaczyna wskazywać na to, iż na poznanie odpowiedzi na tę kwestię pozostanie nam czekać krócej niż się większość osób do tej pory spodziewało.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst