O nie, Samsung (nie) skłamał w swojej reklamie!

Do sieci trafiła ulotka będąca reklamą Samsunga Galaxy S III. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że producent porównuje w niej swój telefon do nowego iPhone’a 5. Jak można się łatwo domyślić, zestawienie funkcji przygotowane przez Koreańczyków jest stronnicze i oczywiście przemawia na korzyść urządzenia z Androidem. W sieci, jak to w sieci, już po chwili pojawiła się fala krytyki.
Aby przybliżyć problem zacznę od początku, czyli od reklamy Samsunga. Na poniższej ulotce, na pierwszy rzut oka widać, że Galaxy S III ma zdecydowanie więcej funkcji i kolokwialnie mówiąc – zjada iPhone’a 5 na śniadanie. Oczywistym jest to, że w materiałach reklamowych marketingowcy za wszelką cenę chcą pokazać promowany produkt w takim świetle, aby wzbudzał zachwyt i pożądanie u odbiorcy. Ta kampania tak właśnie działa. Odbiorca dostaje informację, że najnowszy iPhone nie może się równać z Samsungiem Galaxy S III.
Nowa reklama Samsunga wywołała sporą falę krytyki. Koreańczykom zarzuca się, że są nieobiektywni i zabrakło w ich działaniach rzetelności. Na dużych blogach poświęconych Apple, jak również innych stronach „tech” wyśmiano kampanię Samsunga i stwierdzono, że takie porównanie dostępnych funkcji jest nie na miejscu.
Paweł Opydo przygotował nową ulotkę reklamową, w której dopisał kilkanaście parametrów iPhone’a 5, chcąc przy tym wyprzedzić Samsunga na liście oferowanych funkcji. Oczywiście znowu blogi o Apple i połowa polskiego „tech” internetu zaczęła udostępniać tę reklamę, a Paweł został wyniesiony na ołtarze, jako ten, który oczyścił dobre imię Apple.
Ja jednak uważam, że Paweł Opydo dał się wciągnąć w prowokację Samsunga i przygotował przy tym równie niewyszukaną odpowiedź. Nie jest bowiem sztuką wypisać kilkanaście starych funkcji iOSa, które na nikim nie robią już takiego wrażenia, jak w poprzednich latach. Jakby tego było mało, to większość z nich istnieje na Androidzie już od dawna.
Paweł przypomina nam, że iPhone 5 ma dostęp do sklepu AppStore. Warto zauważyć, że Samsung Galaxy S III też posiada sklep z aplikacjami, a w zasadzie to kilka: Google Play, Samsung Apps, Amazon App Store, Opera Mobile App Store, GetJar, AndAppStore i wiele innych. Oczywiście to dopiero początek zabawy w wyliczankę. Poniżej przygotowałem listę Pawła i moją odpowiedź na sporą część zarzutów.
iPhone 5 vs Samsung Galaxy S III
FaceTime – Wideorozmowy (takie zwykłe normalne, z jakich mogą korzystać wszyscy na świecie)
iMessage – ChatON
iTunes – Google Play + Music Hub
iCloud – Samsung account + Google Drive + Dropbox
Turn by Turn and traffic – Google Maps & Navigation
Find My iPhone – Samsung DIVE
iBooks – Readers Hub
Podcasts – Google Listen
Game Center – Game Hub
Not ugly – Completly new design
Zabawa w takie wyliczanki nie ma najmniejszego sensu, bo mogłaby trwać godzinami, a każdy z wyliczających i tak czułby się wygranym. Nie widzę najmniejszego sensu we wchodzeniu w polemikę z materiałami reklamowymi. Tego typu kampanie i akcje marketingowe, są skierowane do mniej świadomych klientów i jeżeli przemówią do nich argumenty użyte w reklamie, to podejmą wybór, z którego zapewne będą zadowoleni.
Paweł Opydo jest szalenie inteligentnym człowiekiem, ale i tak dał się strollować Samsungowi. Dał się wciągnąć w grę słów i zabawę w przepychanki oraz wyliczanki. To niestety nie wróży nic dobrego. Bo jeżeli użytkownicy z wiedzą i doświadczeniem jak Opydo poświęcają swój czas i angażują się we wchodzenie w polemikę z reklamową ulotką Samsunga to jest pewne, że wojna Android vs iOS nigdy się nie skończy.
Wypunktowując zarzuty Pawła i tłumacząc Wam dlaczego uważam, że są niepoważne, chciałem zwrócić uwagę na to, że każdy z nas powinien podejść do przepychanek typu Samsung kontra iPhone z większym dystansem i dozą zrozumienia dla drugiej strony. Ta wojna będzie trwała dalej, jeżeli nadal będziemy w niej brać udział. Nie wiem jak Was, ale mnie ona już powoli nudzi.