Tech

Spotify rzeczywiście niedługo w Polsce?

Od jakiegoś czasu dochodzą mnie słuchy, że drugą globalną usługą muzyczną – po iTunesie – która zadebiutuje w naszym kraju będzie hitowy serwis streamingu muzyki, czyli Spotify. Do tej pory traktowałem to trochę z przymrużeniem oka, bo już kilkakrotnie wcześniej przy okazji innych usług słyszałem podobne rzeczy, które okazywały się potem „mało prawdziwe”. Tym razem ze Spotify jest jednak nieco inaczej. 

Jak zapewne stali Czytelnicy Spider’s Web wiedzą – od dawna jestem szczęśliwym użytkownikiem Spotify w wersji premium, co zawdzięczam wstawiennictwu u szefów tego muzycznego startupu ze Szwecji CEO BookLikes, Dawidowi Piaskowskiemu. Niestety, Spotify nie jest na razie dostępny dla każdego użytkownika w Polsce, choć… bardzo zdeterminowani fani serwisu mogą w całkiem prosty sposób obejść obostrzenia geograficzne i jednak z usługi korzystać. No, ale wiadomo, że to rozwiązanie nie jest praktykowane na masową skalę.

Dla mniej wtajemniczonych – Spotify to serwis streamingujący muzykę z sieci, czyli udostępniający nielimitowany (w wersji płatnej premium) dostęp do przepastnego archiwum muzycznego w sieci bez możliwości pobrania plików na dysk użytkownika, choć udostępniający możliwość przechowywania w cache dysku twardego użytkownika ulubionych playlist. Cały fun z korzystania z aplikacji zawiera się jednak z doskonałych programów, zarówno w wersji desktopowej, jak i na urządzenia mobilne, gdzie Spotify wydaje się najbardziej przydatne. To jedna z tych usług, bez których nie wyobrażam sobie dzisiaj codziennego funkcjonowania.

Spotify w Polsce jeszcze nie ma, ale… dostałem cynk, że coś się dzieje wokół jego prawdopodobnej obecności na rynku polskim. Ponoć szefowie Spotify już negocjują warunki z polskim regulatorem ZAIKS. Ale to nie wszystko. Do tej pory w bibliotece muzycznej Spotify nie było polskich artystów. Ale już są, bo w ostatnim czasie się pojawili. Nie jest to wciąż kompletna lista polskiej fonografii, ale kilka hitowych artystów jest na czele z Myslovitz, Kasią Kowalską, Grzegorzem Turnauem, Zakopawer, czy Hey.

Dla kogoś może to być słaby dowód? No cóż, przypomnijmy, że na kilkanaście dni przed tym jak debiutował iTunes w Polsce, w sklepie Apple’a zaczęli się pojawiać polscy artyści. Zresztą, trudno oczekiwać, żeby Spotify walczyło o prawa do polskiej muzyki, śpiewanej po polsku dla fanów muzyki z innych krajów. Można więc z dużą dozą pewności założyć, że jednak chodzi o polski rynek.

Oby to była prawda i więcej niż tylko garstka Polaków mogła się cieszyć świetną usługą. Zapewniam, że warto kibicować by Spotify w Polsce się pojawił. 

* O Spotify piszemy na Spider’s Web od dawna. Zainteresowanych odsyłam do tagu Spotify.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst