Musk zapytał, czy ma przywrócić do życia konkurencję dla TikToka. 2 miliony ludzi chce tego
Kto pamięta Vine? Powiązana z Twitterem usługa społecznościowa pozwała na publikowanie bardzo krótkich i zapętlonych klipów wideo. Po chwilowej popularności znudziła się internautom, więc została zamknięta. Elon Musk rozważa wprowadzenie jej na nowo.
Vine odradza się niczym feniks z popiołów. Jego następca, czyli Byte, powalczy teraz z TikTokiem
Co chwilę pojawiają się nowe serwisy społecznościowe. Facebook, Twitter i Instagram obecne są z nami od ponad dekady i wydają się nie do ruszenia, ale internet się na nich nie kończy. Niestety niektóre usługi, jak np. Google Plus, nie wychodzą z niszy i znikają. Z kolei inne — jak Snapchat czy Ask.fm — zdobywają popularność, ale nie przebijają się do mainstreamu.
Snapchata dalej nie rozumiem. Ale nowy Vine w końcu ma sens
Nie kumam tych nowych sieci społecznościowych, co oznacza potencjalnie dwie rzeczy: są one bez sensu, tudzież jestem na nie za stary i ograniczony. Vine przynajmniej zmienił się w taki sposób, że w końcu mam mgliste pojęcie po co mi to.
Nie tylko Facebook i Twitter się liczą. Oto 10 osób, które warto obserwować na Vine
Przed wami subiektywny ranking 10 najciekawszych polskich Wajnerów! Vine nie jest u nas tak popularny jak inne kanały społecznościowe, ale udało mi się wyłowić na nim prawdziwe perełki krótkich form filmowych.
Nie, 10 milionów Periscope’a to nie jest dobry wynik. Wręcz przeciwnie
Nowy projekt Twittera idzie jak burza? Periscope, bo o nim mowa, zdobył pierwszy milion użytkowników w zaledwie 10 dni od momentu premiery. Teraz przyszła pora na podsumowanie okresu od końca marca.
Na naszych oczach kończy się era klikania. Nastał czas scrollowania i autoodtwarzania
Tak, ja to wszystko rozumiem – wideo to nowe zdjęcia, Vine to nowy Instagram, i tak dalej, i tak dalej. Wiem, że filmiki w sieci to przyszłość, więc nie dziwota, że portale społecznościowe poszerzają swoje funkcje pod ich kątem. Miałem jednak nadzieję, że Twittera ominie ta zaraza.
Po tym jak należący do Twittera Vine stał się jedną z najpopularniejszych mobilnych aplikacji do dzielenia się krótkimi materiałami wideo, jej twórcy postanowili przypuścić o wiele śmielszy atak na większe ekrany naszych komputerów. Czy doczekaliśmy się sześciosekundowego odpowiednika YouTube?
Instagram, Vine - dla Windows Phone to w dalszym ciągu dopiero początek długiej drogi
Instagram, Vine, Flipboard, Waze – lista aplikacji dostępnych lub mających pojawić się w najbliższym czasie w oficjalnym sklepie Microsoftu dla Windows Phone zdaje się rosnąć w coraz szybszym tempie. Według przedstawicieli firmy, do końca 2014 roku praktycznie całkowicie zniknąć ma przepaść dzieląca Windows Phone Store od AppStore i Google Play, przynajmniej jeśli chodzi o pozycje z czołówki, po które najczęściej sięgać będą użytkownicy i które są obecnie jednym z najczęściej używanych argumentów w dyskusjach „przeciwko” WP. Tyle tylko, że to dalej jedynie początek drogi Microsoftu – wystarczy, aby prawdopodobnie zająć i utrzymać trzecią pozycję na rynku, ale to wciąż zbyt mało, aby na poważnie powalczyć z Apple czy Google.
Sprawdziliśmy Vine na Windows Phone. Pytamy, co z Instagramem?
W październiku Elop poinformował o rychłej premierze Vine i Instagramu na urządzeniach z Windows Phone. Pierwsza część tej obietnicy właśnie się spełniła.