Nowy produkt Apple to wisior. Nie rozumiem po co, ale fani kupią
Niebawem będziesz mógł założyć sprzęt Apple przypominający talizman. Urządzenie ma łączyć się z twoim iPhonem, a prawdziwi fani marki nie przejdą obok niego obojętnie.

Jak twierdzi sprawdzony informator, Apple obecnie pracuje nad zupełnie nową kategorią sprzętu. Urządzenia te mają być noszone podobnie jak zegarki, lecz zamiast na nadgarstki trafią na szyje lub ubrania użytkowników. Będą działać na podobnej zasadzie co Apple Watch – mają być dodatkiem, do którego konfiguracji i działania wymagany będzie iPhone.
Apple z własnym talizmanem. Inteligentny dodatek do iPhone’a
Mark Gurman z Bloomberga w najnowszym raporcie ujawnił informacje na temat AirPodsów wyposażonych w kamery. Jednocześnie wspomniał, że Apple w dalszym ciągu pracuje nad urządzeniem do noszenia, które ma przypominać wisiorek. Projekt wszedł w fazę zaawansowanych testów, więc jego pojawienie się na rynku jest teraz bardziej prawdopodobne niż wcześniej.
Jeśli obecne informacje się sprawdzą, nowy typ urządzenia Apple pod sterami nowego dyrektora firmy, Johna Ternusa, trafi na rynek jeszcze w przyszłym roku. Choć najnowszy raport nie skupiał się wyłącznie na tym akcesorium, to bazując na poprzednich doniesieniach, wiemy o nim całkiem sporo. Przede wszystkim wisiorek wielkością ma przypominać znane lokalizatory AirTag. Powinien być zatem kompaktowy i lekki – tego w końcu oczekujemy od gadżetu, który mamy mieć na sobie przez cały dzień.
Istotnym elementem wisiorka ma być kamera obserwująca otoczenie oraz mikrofon do obsługi komend głosowych Siri (najprawdopodobniej w ulepszonej wersji opartej na Gemini). Apple nie jest jeszcze pewne co do zastosowania głośnika i obecnie rozważa ten krok. W środku znajdzie się podstawowy czip, lecz jego wydajność może być mocno ograniczona.
Czytaj też:
Najprawdopodobniej kluczem będzie tutaj łączność z iPhonem. Sam wisiorek jako osobne urządzenie nie będzie działać samodzielnie, a bez połączenia jego funkcje mogą być mocno okrojone. Podobnie jest przecież z Apple Watchem, który do pierwszej konfiguracji wymaga iPhone’a i aplikacji dostępnej tylko na iOS.
Sprzęt ma przypominać talizman. Będzie można z niego korzystać jak z wisiorka, przypinając go do sznurka lub łańcuszka, albo przyczepić do ubrania za pomocą klipsa. Taki pomysł jednak już znamy – mowa o Humane AI Pin, który okazał się ogromnym niepowodzeniem.
Jednocześnie Apple pracuje nad inteligentnymi okularami podobnymi do Ray-Ban Meta. Pierwsza generacja tego sprzętu ma być jednak pozbawiona wyświetlacza wbudowanego w soczewkę. Widać, że nowy dyrektor generalny Apple chce wprowadzić do oferty naprawdę duże zmiany. I dobrze – niech coś zacznie się dziać na tym nudnym i nieco skostniałym rynku elektroniki użytkowej.



















