REKLAMA

Koszmarna awantura w Izraelu. Kierownictwo Microsoftu do wymiany

Microsoft w Izraelu jest już pod globalnym nadzorem. Nic dziwnego, wydarzyło się coś odrażającego. Afera, która odbiła się echem aż w Redmond.

Microsoft Izrael inwigilacja zbrodnie
REKLAMA

W izraelskim oddziale Microsoftu wybuchł skandal, który wstrząsnął całą korporacją - na tyle mocno, że amerykańska centrala zdecydowała się przejąć bezpośrednią kontrolę nad lokalnym biurem i odsunąć od władzy jego kierownictwo. Według ustaleń Globes Microsoft zwolnił szefa izraelskiego oddziału Alona Haimovicha oraz kilku innych menedżerów po wewnętrznym śledztwie dotyczącym nieetycznego wykorzystania usług Azure przez izraelskie Ministerstwo Obrony.

Do Izraela przyleciał specjalny zespół dochodzeniowy Microsoftu, który badał współpracę lokalnego działu sprzedaży z Ministerstwem Obrony. Podejrzenia dotyczyły braku transparentności oraz naruszeń zasad etycznych firmy, w tym wykorzystywania Azure do działań, które mogły narazić Microsoft na poważne ryzyka prawne w Europie.

REKLAMA

Czytaj też:

Śledczy mieli ustalić, że część danych przetwarzanych przez izraelskie służby trafiała na europejskie serwery Microsoftu - co w kontekście unijnych regulacji dotyczących prywatności jest problemem nie tylko etycznym, ale i prawnym.

Jeszcze poważniejsze były ustalenia dotyczące samego charakteru tych danych

Izraelskie jednostki wywiadowcze wykorzystywały Azure do przechowywania nagrań rozmów telefonicznych oraz innych informacji pozyskanych w ramach masowej inwigilacji Palestyńczyków w Gazie i na Zachodnim Brzegu. Samo wewnętrzne śledztwo nie wzięło się znikąd. Od kilku miesięcy na firmę naciskała rosnąca grupa pracowników, którzy domagali się zakończenia współpracy z izraelskimi służbami.

Protesty miały miejsce m.in. podczas jubileuszowej konferencji Microsoftu w Seattle, gdzie demonstranci pojawili się z transparentami „No Azure for Apartheid”. W sierpniu aktywiści wtargnęli nawet do biura prezesa Brada Smitha, żądając pełnej transparentności w sprawie wykorzystania technologii Microsoftu w działaniach militarnych.

To właśnie presja pracowników - a nie tylko ryzyka prawne - miała skłonić centralę do podjęcia zdecydowanych kroków.

Nic dziwnego, to nie tylko PR-owy koszmar dla wielkiej korporacji - ale też zwykła ludzka przyzwoitość, która wbrew pozorom zdarza się nawet u najwyższego kierownictwa Big Techów. Od miesięcy trwa katastrofa humanitarna w Strefie Gazy. Organizacje takie jak ONZ, Human Rights Watch i Amnesty International wielokrotnie dokumentowały przypadki działań izraelskich sił zbrojnych, które stanowią zbrodnie wojenne - w tym ataki na gęsto zaludnione obszary cywilne, niszczenie infrastruktury niezbędnej do przeżycia oraz blokowanie dostaw pomocy humanitarnej. Według danych ONZ liczba ofiar cywilnych w Gazie przekroczyła dziesiątki tysięcy, a ponad 80 proc. mieszkańców zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Właśnie w tym kontekście szczególnie niepokojące są doniesienia o wykorzystaniu technologii - w tym usług chmurowych - do masowej inwigilacji Palestyńczyków. W sytuacji, w której społeczność międzynarodowa alarmuje o możliwych naruszeniach Konwencji Genewskich i nadzwyczajnych podłościach ze strony sił zbrojnych Izraela, każda technologia wspierająca działania militarne lub represyjne staje się elementem większej układanki.

Decyzja: zwolnienia, reorganizacja i nadzór z Francji

Alon Haimovich, były już szef Microsoft Israel

Efekt? Microsoft usunął ze stanowiska Haimovicha oraz kilku menedżerów odpowiedzialnych za governance i współpracę z rządem. Oddział w Izraelu został podporządkowany Microsoft France, który ma nadzorować jego działalność do czasu zakończenia pełnej restrukturyzacji.

Microsoft ma w swoich zasadach wyraźny zapis zakazujący wykorzystywania jego technologii do wyrządzania szkody. W praktyce jednak egzekwowanie tych zasad bywa trudne, szczególnie gdy w grę wchodzą kontrakty rządowe warte dziesiątki milionów dolarów.

REKLAMA

Microsoft ma przeprowadzić dalsze śledztwa dotyczące wykorzystania jego technologii przez izraelskie służby. Firma ma badać nie tylko Azure, ale także inne produkty, które mogły zostać użyte w działaniach inwigilacyjnych. Nie wiadomo, czy konsekwencje poniosą kolejne osoby ani czy Microsoft zdecyduje się na całkowite wycofanie usług z izraelskiego sektora obronnego.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-13T18:53:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T18:31:13+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T17:32:09+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T17:04:40+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T16:18:18+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T13:39:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T13:24:02+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA