Noc w "polskim Dubaju" kosztuje więcej niż wakacje za granicą. Zapłacisz?
Hotel w Pobierowie nazywany jest "małym Dubajem", ale patrząc na rozmach oraz ceny można zastanawiać się, czy dopisek starający się zachować proporcje jest potrzebny.

Hotel w Pobierowie powstaje od lat, ale wkrótce ugości pierwszych odwiedzających. Otwarcie nastąpi 26 czerwca, a rezerwacje już ruszyły. I zdradziły, że tanio nie jest. Nikt wprawdzie nie spodziewał cen rodem z domu studenta, ale i tak robią wrażenie.
Do dyspozycji turystów oddano przeszło 500 pokoi. Jak przytacza Bankier, przyjezdni średnio muszą zapłacić od 1614,48 zł za pokój dwuosobowy. Za noc, nie za tygodniowy pobyt.
To jednak pokój bez widoku na morze. Ceny takich dwuosobowych pomieszczeń zaczynają się od 1695,39 zł za noc. Jeszcze więcej zapłacić trzeba za apartament. Tu stawki idą od 4843,44 zł za noc w górę.
Bankier zaznacza, że ceny zaproponowane w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie są dynamiczne. Zależą nie tylko do daty i standardu, ale też od wybranej formy zadatku.
Podsumowując, tuż przed lipcem można znaleźć nawet dwuosobowy pokój za 1,3 tys. zł. Z kolei apartament w szczycie sezonu może kosztować 5,5 tys. zł - czytamy.
Tygodniowy pobyt trzyosobowej rodziny w lipcu może więc kosztować nawet do 11 tys. zł. Jeszcze więcej zapłacą ci, którzy postawią na wytworność i blichtr, bo przy wyborze apartamentu tygodniowy urlop może przekroczyć 26 tys. zł.
Za luksus się płaci
Morze na wyciągnięcie ręki, baseny zewnętrze i wewnętrzne, zjeżdżalnie, grota solna, tężnia solankowa, tematyczne restauracje, muzyka na żywo na patio - m.in. tym kusi gości gigant. Hotel w Pobierowie jest naprawdę ogromny, czym zresztą właściciele się chwalą, podkreślając na swojej stronie, że to największy obiekt w Polsce. A przy tym "tętniące życiem serce Wybrzeża, stworzone dla tych, którzy od wypoczynku oczekują czegoś więcej".

Hotel Gołębiewski
Skojarzenia z Dubajem - w wielu ustach to pewnie złośliwy przytyk - wcale nie przeszkadzają gospodarzom. "Jeśli mamy być Dubajem, czyli miejscem pełnym udogodnień, luksusowym, to niech tak będzie" - stwierdziła w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" Barbara Garczyńska, dyrektorka obiektu.
Jeśli dzięki temu goście wybiorą relaks nad polskim Bałtykiem zamiast podróży na drugi koniec świata, będzie to dla nas największa satysfakcja i dowód na to, że stworzyliśmy wyjątkowe miejsce, na które Polska zasługuje - dodała.
I wygląda na to, że perspektywa "Dubaju w domu" rzeczywiście wielu skusiła. Portal WP Finanse zauważał, że zainteresowanie obiektem jest ogromne. "W sobotę osoby dzwoniące do ośrodka trafiały na liczącą kilkadziesiąt osób kolejkę oczekujących" - pisał serwis. Rodzi się jeszcze pytanie, jak wielu odłożyło słuchawkę po usłyszeniu ceny.
Hotel w Pobierowie to prawdziwy moloch
Skalę przedsięwzięcia widać na zdjęciach. Obiekt przypomina ogromny statek wycieczkowy, który przedostał się na brzeg. Nie znajduje się bezpośrednio przy morzu - oddziela go niewielki fragment zieleni. Materiały z lotu ptaka pokazują, jaka wyrwa była niezbędna w terenie, aby móc postawić kolosa.
Tam, by postawić ogromny budynek nad samym morzem, wycięto cztery hektary lasu. Sprawa wzbudziła oburzenie lokalnych władz i mieszkańców – burmistrz Łeby porównał wycinkę do „najazdu Hunów”. Do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości złamania prawa, bo usunięto także drzewa objęte ochroną. Ostatecznie śledztwa nie podjęto - przypominał serwis Bizblog.pl.
Coraz więcej hotelowych inwestycji chce zbliżyć się do morza. Dla turystów to nie lada atrakcja, za którą są w stanie słono zapłacić. Plaża jest pod nosem, a wyglądając przez okna apartamentowców można cieszyć się zjawiskowym widokiem. Mniej korzystne jest to wszystko dla samego środowiska.
Prof. Tymon Zieliński w rozmowie z "Portalem Samorządowym" mówił, że "działania tak drapieżne, jak budowanie hoteli na plaży, są wbrew nie tylko zdrowemu rozsądkowi i logice".
- To jest zbrodnia na naturze, ale też zagrożenie dla reszty obszaru, bo osłabia to naturalną przeszkodę dla sztormów i dla morza. To jest jedyna naturalna przeszkoda przed konsekwencją zmiany klimatu w postaci podnoszenia się poziomu morza, które postępuje, bo ocean się robi coraz cieplejszy, a także ekstremalnymi zjawiskami oceanicznymi, czyli częstymi, bardziej niszczycielskimi sztormami - wyjaśniał.
Zdjęcie główne: Hotel Gołębiewski



















