Nowe dzieło Banksy'ego w Londynie. Rzeźba, flaga i krok w próżnię
Facet w garniturze, w pół kroku, schodzący z cokołu. Twarz całkowicie zasłonięta powiewającą flagą. Podpis: Banksy, potwierdzone Instagramem.

To normalna, pełnoprawna rzeźba, wciśnięta między pomniki króla Edwarda VII, Florence Nightingale i monument poświęcony wojnie krymskiej. Czyli w sam środek brytyjskiego panteonu „starego porządku”. Rzeźba przedstawia mężczyznę w garniturze, który idzie naprzód - tyle że jego krok wypada już poza krawędź cokołu. Twarz postaci całkowicie znika pod powiewającą flagą, która nie tyle jest niesiona, co pochłania właściciela.
Kolorystyka rzeźby i cokołu została dobrana tak, by stapiała się z otoczeniem: brązy i szarości nawiązują do sąsiednich pomników z brązu i granitu. Z daleka wygląda jak kolejny „poważny” monument, dopiero z bliska widać, że coś tu się nie zgadza.
Czytaj też:
Sama lokalizacja rzeźby Banksy’ego prawdopodobnie nie jest przypadkowa. Waterloo Place to reprezentacyjny fragment miasta
To przedłużenie Regent Street, otoczone klubami dla dżentelmenów, instytucjami, ambasadami i budynkami władzy. Innymi słowy - miejsce, gdzie od dekad materializuje się brytyjskie status quo. W ten pejzaż Banksy wstawia figurę, która zdaje się właśnie z tego status quo wypadać.
Banksy rzadko bawi się w rzeźbę. Jego marka została zbudowana na graffiti i muralach - od wczesnych lat 90. w Bristolu, po późniejsze prace, które na aukcjach osiągały ceny idące w miliony funtów. W ostatnich latach artysta znów wyraźnie ożywił się w Londynie. W 2024 r. w różnych częściach miasta - także na budynku London Zoo - pojawiła się seria zwierzęcych sylwetek. W ubiegłym roku głośno było o jego muralu na murze Royal Courts of Justice.
Rzeźba to nie szybkie zamalowanie szablonu sprayem. To duży, ciężki obiekt, który trzeba było w nocy wstawić dźwigiem - co zresztą widać na opublikowanym przez artystę nagraniu.
Instagram zamiast galerii. I jedyna forma weryfikacji prac Banksy’ego
Potwierdzenie autorstwa odbywa się przez jedno konto na Instagramie, obserwowane przez około 14 mln ludzi. Interpretacje? Banksy nie tłumaczy swoich prac. Ale trudno uciec od ośmielenia się i wysilenia się na próbę: mamy postać, która idzie z pełnym przekonaniem naprzód, choć nie widzi, dokąd zmierza, bo jej twarz jest całkowicie zasłonięta flagą.
To nie się być subtelną metafora. Flaga - czy to brytyjska, czy jakakolwiek inna - staje się tu symbolem nacjonalizmu, który przestaje być "tożsamością", a zaczyna być ślepotą. Człowiek nie niesie flagi, to flaga niesie jego. Krok w próżnię jest tylko konsekwencją.



















