REKLAMA

Apple pokazał nowe MacBooki. Są tak drogie, że zabrakło ładowarek

Apple pokazał tegoroczne nowe laptopy MacBook Pro z układami M5 Pro i Max. Większość Polaków może o nich pomarzyć. Są drogie i świetne, ale dla ciebie jest coś innego.

MacBook Pro M5 Pro Max
REKLAMA

Dotychczasowa oferta MacBooków Pro z procesorami M5 obejmowała tylko najtańszą wersję urządzenia z bazowym czipem. Teraz Apple wprowadza ulepszone wersje z nowymi procesorami M5 Pro oraz M5 Max. Jeśli stoisz, lepiej usiądź. Cena cię przerazi.

REKLAMA

MacBook Pro M5 Pro oraz MacBook Pro M5 Max to laptopy-potwory

Apple w tym roku nie przynosi rewolucji pod kątem tych urządzeń. W dalszym ciągu mamy do wyboru dwa modele z ekranami mini LED o przekątnej 14 i 16 cali z identyczną stylistką poprzednich generacji.

Co natomiast się zmieniło? Apple przede wszystkim wymienił procesory na nowe:

  • Apple M5 Pro w dwóch konfiguracjach: 15-rdzeniowym CPU, 16-rdzeniowym GPU oraz 18-rdzeniowym CPU i 20-rdzeniowym GPU;
  • Apple M5 Max z 18 rdzeniowym CPU, 32-rdzeniowym GPU oraz 18-rdzeniowym CPU i 40-rdzeniowym GPU.

Jest to znaczące ulepszenie względem poprzedniej generacji M4 Pro i M4 Max, które oferowały maksymalnie 14-rdzeniowe CPU oraz 20 lub 32-rdzeniowe GPU. Laptopy powinny zapewniać większą wydajność przede wszystkim w zadaniach bazujących na układzie graficznym.

Apple ulepszył też czipy w taki sposób, że każdy rdzeń GPU ma akcelerator neuronowy wykorzystywany do obsługi sztucznej inteligencji. Apple podwyższył również zunifikowaną przepustowość pamięci - dzięki temu nowe modele mają zapewniać nawet 4-krotnie wyższą wydajność w sztucznej inteligencji w porównaniu z poprzednią generacją.

Apple wie, że MacBooki również mogą służyć jako przenośne maszyny do zadań związanych np. z trenowaniem modeli sztucznej inteligencji. Nie bez powodu gigant ulepszył też prędkość pamięci SSD, która oferuje nawet 2-krotnie lepszą szybkość odczytu i zapisu danych. 

W podstawowym modelu M5 Pro zrezygnowano też z 512 GB pamięci SSD na rzecz 1 TB, a w M5 Max 1 TB zastąpiono bazowymi 2 TB przestrzeni dyskowej.

Pamięć operacyjna jest w zasadzie taka sama - M5 Pro w podstawce jest wspierany przez 24 GB RAM, M5 Max 18/32 rdzeni - 36 GB, natomiast najwyższy wariant M5 Max 18/40 - 48 GB. Takie wartości mogą wydawać się kosmiczne (szczególnie dziś, w erze drogiej pamięci), natomiast do profesjonalnej pracy duża pamięć operacyjna i SSD są wymagane. Szczególnie że w laptopach Apple nie ma możliwości ichh rozszerzenia.

Czytaj też:

Ulepszono WiFi oraz Bluetooth, ale zabrano ładowarki z pudełek

W nowych MacBookach Pro Apple postawił też na nowszą łączność WiFi 7 oraz Bluetooth 6.0 dzięki autorskiemu czipowi Apple N1. Gigant jednak całkowicie już zrezygnował z dostarczania ładowarek w zestawie w swoich laptopach. Zeszłoroczny M4 Pro był dostarczany z 70-watowym zasilaczem, a M4 Max - 96-watową wersją. 

Oznacza to, że klient będzie musiał dokupić je osobno. Oficjalny zasilacz Apple 70 W kosztuje ok. 280 zł, natomiast 96-watowy - 370 zł. Lepiej postawić na rozwiązania innych firm. A ile to wszystko kosztuje? MacBooki Pro M5 Pro i M5 Max tanie nie są:

  • MacBook Pro 14 M5 Pro - od 10999 zł,
  • MacBook Pro 16 M5 Pro - od 13499 zł,
  • MacBook Pro 14 M5 Max - od 17999 zł,
  • MacBook Pro 16 M5 Max - od 19499 zł.
REKLAMA

Jest to zatem sprzęt dla najbardziej wymagających. Dla przeciętnego użytkownika, który potrzebuje mniej zaawansowanego mobilnego komputera lepszym wyborem będzie MacBook Air M5 z ceną zaczynającą się od 5499 zł.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-03T15:46:55+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T10:49:37+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T10:05:40+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA