Nowy MacBook Air M5 staniał i podrożał jednocześnie. Co za bałagan
Apple wprowadził do sprzedaży nowe laptopy MacBook Air z procesorami M5. Gigant postanowił podwyższyć ceny urządzeń. Jednocześnie je obniżył.

Tak jak wcześniej, tańszy mobilny komputer giganta z Cupertino jest dostępny w dwóch wersjach: z ekranem o przekątnej 13,6 cala i w wersji 15,3-calowej. Można powiedzieć, że i tym razem Apple się nie postarał, ponieważ laptopy są odgrzanymi kotletami z ubiegłego roku wyposażonymi w nieco lepszy procesor. Problemem jest jednak cena.
MacBook Air M5 jest droższy, ale tańszy
W ubiegłym roku laptopy MacBook Air z M4 w podstawowej konfiguracji były dostępne w cenach:
- MacBook Air M4 13 cali 16/256 GB - 4999 zł,
- MacBook Air M4 15 cali 16/256 GB - 5999 zł.
Natomiast nowe 13-calowy MacBook Air M5 startuje z ceny 5499 zł, a 15-calowa wersja kosztuje 6499 zł. Firma zrezygnowała z 256-gigbajtowej pamięci SSD na rzecz 512 GB w podstawie. Domyślnie wciąż otrzymujemy 16 GB zunifikowanej pamięci operacyjnej dla procesora i układu graficznego.
Oznacza to, że Apple jednocześnie podwyższył i obniżył cenę najbardziej podstawowego laptopa. Najniższa wersja jest 500 zł droższa niż poprzednia generacja MacBooka Air M4. Jednocześnie zapłacimy 500 zł mniej za 512-gigabajtową pamięć SSD niż rok temu. Producent postawił na złoty środek. Częściowo przerzucono koszt wyższej pamięci na klientów.

Podwyżki najwyraźniej nie mają bezpośredniego związku z obecną sytuacją na rynku pamięci. Gdyby tak było, ceny byłby znacznie wyższe. Zarówno RAM, jak i pamięć masowa w ostatnich miesiącach znacząco podrożały.
Czytaj też:
Apple zabrał zasilacz i wymienił procesor w nowym MacBooku Air M5
Co zmieniło się w MacBook Air M5 względem poprzednika? W nowym modelu Apple nie dodaje 30-watowego zasilacza do zestawu sprzedażowego. Tym razem w opakowaniu znajdziemy tylko laptopa oraz 2-metrowy przewód USB-C na MagSafe.
O ile taka decyzja w przypadku smartfonów jest uzasadniona - od wielu lat smartfony Apple’a oraz sprzęty konkurencji są pozbawione ładowarek w pudełku - o tyle w laptopie jest to po prostu przegięcie wszelkich granic.

Dokupienie zasilacza o mocy 30 W lub większej to wydatek rzędu 50-60 zł, o ile wybierzemy akcesoria innych firm. Oryginalna ładowarka Apple o tych samych parametrach kosztuje już 200 zł. Choć przy zakupie laptopa za 5500 zł dorzucenie kilkudziesięciu złotych nie zrujnuje budżetu, nie powinniśmy godzić się na absurdalny trend usuwania zasilaczy z pudełek.
Co z resztą specyfikacji? Ta pozostaje niemal niezmieniona. Największą nowością jest procesor M5, który względem czipu M4 oferuje wyższą wydajność jednostek CPU, GPU oraz sztucznej inteligencji. W codziennym użytkowaniu różnica będzie jednak nieodczuwalna - w mniej wymagających zadaniach oba układy poradzą sobie równie sprawnie.
Szybszy dysk oraz nowocześniejsze WiFi i Bluetooth
Apple zastosował też szybszy dysk SSD - ten w MacBooku Air M5 zapewnia dwukrotnie wyższą wydajność odczytu i zapisu. To również nie powinno być wyjątkowo odczuwalne. Przydatną nowością w MacBooku Air M5 jest obsługa WiFi 7 oraz Bluetooth 6 dzięki wsparciu autorskiego modułu Apple N1.
Laptopy wciąż oferują te same 13,6- i 15,3-calowe ekrany LCD o jasności do 500 nitów, baterie do 18 godz. pracy, kamerkę 12 Mpix Center Stage oraz dotychczasowy wygląd. Sprzęt trafi do przedsprzedaży 4 marca, a regularna sprzedaż rozpocznie się 11 marca.



















