Pokazali komputer przyszłości. Ma logo Apple'a, ale nie to się liczy
Żyjemy w czasach, w których każdego dnia dokonuje się jakiś przełom technologiczny. Ostatnio większość z nich zawiera się w dwóch magicznych literach: AI.

Walka jest zażarta, codziennie dowiaduję się o nowościach. Zazwyczaj mam przy nich pewne wątpliwości, czy faktycznie cokolwiek zmieniają, a tymczasem Perplexity ogłosiło, że stworzyło komputer osobisty nowej ery. Ma logo Apple i jest w tym pewien sens.
Doświadczenia interakcji z AI są w większości podobne. Rozmawiacie z modelem językowym naturalnym językiem, prosicie o analizę danych, może jakieś podpowiedzi dotyczące pracy i gotowe. Czasem się mylą, czasem przypisuje się im ponadnaturalne zdolności. Tacy prezesi giełdowi wieszczą masowe zastępowanie zawodów przez sztuczną inteligencję.
Innym razem Big Techy ogłaszają masowe zwolnienia programistów, bo nie są już potrzebni, bo lepsze jest programowanie z AI. Innym razem okazuje się, że jednak trzeba z powrotem zatrudnić tych programistów, bo AI nie wie co robi i doprowadza do paraliżu usług. Ot, dzień jak co dzień w świecie rozwijającej się sztucznej inteligencji.
Od jakiegoś czasu firmy zajmujące się algorytmami AI dążą do stworzenia agentów AI, którzy realnie działają. Widzieliście to na pewno. Mówicie do telefonu: zarezerwuj kolację na moją rocznicę ślubu, a agent sam znajduje w kalendarzu odpowiednią datę, ulubioną restauracją, dzwoni i ogarnia stolik. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze, żeby płacił za to ze swoich środków, ale nie ma tak lekko. Agenci AI mają nas zastąpić w codziennych czynnościach, ułatwiać pracę i dać nam nowe możliwości. Perplexity ma nowe spojrzenie na ten temat.
Komputer osobisty nowej ery. Perplexity pokazuje, jak ma to wyglądać
Zapraszam na film promocyjny, bo widać na nim kluczowe cechy:
Zapewne waszą uwagę przykuło dobrze znane logo. Tak, pierwszym komputerem osobistym Perplexity jest dobrze znany Mac mini od Apple'a i już tłumaczę dlaczego to dobry wybór. Firma nie zamierza produkować własnych PC, tylko skorzystać z najlepszych rozwiązań na rynku. Czy się to komuś podoba czy nie - obecne Maki miażdżą system w kategorii cena/wydajność. Perplexity zaprezentowało agenta AI, który działa w tle na twoim komputerze. Zarówno agent, jak i komputer działają non stop. Agent łączy się z komputerem, dzięki czemu zyskuje dostęp do twoich lokalnych plików, aplikacji, otwartych sesji, dokumentów i co tam jeszcze masz otwarte.
Po co ten agent miałby to robić? Zapewnia możliwość sterowania komputerem z dowolnego miejsca na świecie poprzez zlecanie zadań agentowi z dowolnego urządzania. Można powiedzieć, że jesteśmy odpowiedzialni za pracę umysłową, a agent wykonuje dla nas zadania czysto fizyczne. Otworzy plik, przeorganizuje dane, będzie monitorować zadania, które mu zlecimy. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy analitykami finansowymi i monitorujemy sytuację na Bliskim Wschodzie. Musimy kiedyś pójść spać, a rano mamy tylko chwilę na nadrobienie informacji. W przypadku komputera zaprezentowanego przez Perplexity śpimy spokojnie, bo zleciliśmy agentowi bieżące monitorowanie sytuacji, rynków i rano dostajemy gotowy raport z tego, co wydarzyło się w nocy.
To tylko jedno z rozwiązań, bo przecież możliwości jest więcej. Idziemy na kolację biznesową, nie zabieramy ze sobą komputera, gdy nagle trafia nam się okazja do pogadania z jakimś ważnym CEO. Podoba mu się to, co mówimy, ale chciałby szybko zobaczyć prezentację na temat, który poruszyliśmy. Nie zrobimy jej z telefonu, bo nie jesteśmy masochistami, więc zlecamy agentowi zrobienie jej i udostępnienie na wasz telefon. Zanim dokończycie pić drinka, macie gotowe dane.
ALE MAM TO SAMO KORZYSTAJĄC Z INNYCH PRODUKTÓW
Niby tak, ale nie do końca. Agent działa lokalnie, nie wysyła twoich plików w świat, nie są używane do szkoleń. Poufne dane są bezpieczne. Perplexity całkiem nieźle to wymyśliło. Nie wymyśla na nowo systemu operacyjnego, nie rzuca rękawicy Windowsowi czy iOS, tylko używa istniejącego rozwiązania. Wnosi określenie osobisty na nowy poziom. Podłączasz agenta do swojego cyfrowego świata i wie o tobie wszystko, zna kontekst, rozumie jakie dane chcesz pokazać. Do tego mamy bezpieczeństwo.
Kiedy będziesz mógł skorzystać z tego rozwiązania? Nie wiadomo, ale już teraz możesz zapisać się w kolejkę. Korzystałem z Perplexity przez rok i co tu dużo mówić - ufam im, więc sam zamierzam się zapisać. Mimo że na dźwięk AI robi mi się słabo.



















