Nowość w Windowsie. Wywieziesz drukarkę do PSZOK-u
Windows 11 odcina pępowinę. Stare sterowniki drukarek właśnie trafiają do muzeum technologii.

Drukarki od lat są w branży IT synonimem irytacji. To urządzenia, które potrafią wywołać gniew szybciej niż zawieszający się router, a ich sterowniki - zwłaszcza te starsze - były źródłem tylu problemów, że w firmach krążą o nich legendy. Microsoft w końcu powiedział dość. Po dwóch latach zapowiedzi i konsultacji gigant z Redmond zaczyna realizować plan, który ma raz na zawsze odciąć Windows od przestarzałego, dziurawego i trudnego w utrzymaniu modelu sterowników drukarek. Od styczniowej aktualizacji Windows 11 system oficjalnie kończy obsługę sterowników w architekturze V3 i V4.
Co właściwie znika z Windowsa?
29 stycznia Microsoft udostępnił opcjonalną aktualizację KB5074105 dla Windowsa 11 24H2 i 25H2. To właśnie ona wprowadza kluczową zmianę: system przestaje obsługiwać instalację sterowników drukarek w modelach V3 i V4. To architektury, które pamiętają czasy Windowsa XP i Windowsa 7, a więc okres, w którym bezpieczeństwo sterowników było traktowane bardziej jako ciekawostka niż realny problem. Microsoft nie chce już tego dźwigać. I trudno mu się dziwić.
To też jest ciekawe:
W praktyce oznacza to, że drukarki wymagające wyłącznie sterowników V3/V4 mogą przestać się instalować lub po prostu odmówić współpracy. Większość współczesnych urządzeń korzysta jednak z nowszych technologii, więc przeciętny użytkownik raczej nie zauważy różnicy. Problem dotknie głównie małe firmy, szkoły i domowe biura, które wciąż trzymają się sprzętukupionego jeszcze za czasów rządów Jerzego Buzka.
To nie jest nagła rewolucja. Microsoft przygotowywał grunt latami
Proces wygaszania starych sterowników został rozłożony na cztery lata. Harmonogram wygląda następująco:
- Wrzesień 2023 - Microsoft ogłasza plan porzucenia sterowników V3/V4.
- 15 stycznia 2026 - Windows 11 i Windows Server 2025 przestają przyjmować nowe sterowniki drukarek w Windows Update.
- 1 lipca 2026 - system zaczyna preferować wbudowany Microsoft IPP Class Driver zamiast sterowników producentów.
- 1 lipca 2027 - koniec aktualizacji sterowników firm trzecich (poza łatkami bezpieczeństwa).
Ważne: Microsoft nie usuwa istniejących sterowników i nie blokuje ręcznej instalacji pakietów producentów.
IPP i Mopria to nowe fundamenty drukowania
Nowy model opiera się na Internet Printing Protocol (IPP) - nowoczesnym, bezpiecznym, opartym na HTTP protokole komunikacji z drukarkami. Windows korzysta z własnego, uniwersalnego sterownika Microsoft IPP Class Driver, który obsługuje większość funkcji współczesnych urządzeń bez konieczności instalowania czegokolwiek dodatkowego.
Warunek? Drukarka musi być zgodna ze standardem Mopria.
To nie jest niszowy certyfikat. Mopria Alliance podaje, że zgodnych urządzeń jest już ponad 120 milionów, obejmując praktycznie wszystkich liczących się producentów: HP, Canon, Epson, Brother, Samsung, Ricoh, Toshiba, Dell i wielu innych.
Dla użytkownika oznacza to jedno: podłączasz drukarkę i drukujesz. Bez sterowników, bez instalatorów, bez proszę uruchomić ponownie komputer.
Windows Protected Print Mode - Microsoft idzie krok dalej
Deprecjacja V3/V4 to dopiero początek. Równolegle Microsoft rozwija Windows Protected Print Mode (WPP) - tryb, który całkowicie blokuje sterowniki firm trzecich i wymusza drukowanie wyłącznie przez IPP. To odpowiedź na lata problemów z bezpieczeństwem. WPP:
- uruchamia zadania drukowania z uprawnieniami użytkownika, a nie SYSTEM,
- szyfruje dane od momentu wysłania do wydruku,
- eliminuje konieczność zarządzania sterownikami,
- działa identycznie na x64 i ARM64.
Na razie WPP jest opcjonalny, ale Microsoft zapowiada, że do 2027 r. stanie się domyślnym standardem.
Dlaczego Microsoft to robi? Bo drukarki były tykającą bombą
Według danych Microsoft Security Response Center problemy związane z drukowaniem odpowiadały za 9 proc. wszystkich zgłoszeń bezpieczeństwa w Windows. To gigantyczny udział jak na jedną funkcję systemu.
Najbardziej znanym przykładem jest PrintNightmare z 2021 r. - luka pozwalająca na zdalne wykonanie kodu z uprawnieniami SYSTEM. Eksploity pojawiły się błyskawicznie, a łatanie podatności powodowało kolejne problemy z Point and Print. To był moment, w którym Microsoft zrozumiał, że stary stos drukowania jest nie do uratowania.
Wcześniej podobne luki wykorzystywał nawet Stuxnet. To mówi samo za siebie.
Co to oznacza dla użytkowników?
Jeśli masz drukarkę kupioną w ostatnich latach - prawdopodobnie nic. Windows obsłuży ją przez IPP. Jeśli masz starsze urządzenie wymagające sterownika V3/V4 - mogą pojawić się problemy po aktualizacji KB5074105 lub lutowej poprawce bezpieczeństwa. W takiej sytuacji sprawdź, czy producent udostępnił nowszy sterownik. Jeśli nie - możesz nadal zainstalować stary sterownik ręcznie, w ostateczności rozważ wymianę drukarki na model z certyfikatem Mopria.

Producenci drukarek też muszą się dostosować. Od bieżącego roku producenci nie mogą już publikować nowych sterowników w Windows Update. Zamiast tego mają tworzyć Print Support Apps - lekkie aplikacje dostępne w Microsoft Store, które zapewniają dodatkowe funkcje (np. skanowanie, konfigurację Wi-Fi, poziomy tuszu).
To ogromna zmiana. Przez dekady producenci mieli pełną kontrolę nad sterownikami, co prowadziło do chaosu, konfliktów i awarii po każdej większej aktualizacji Windowsa. Teraz to Microsoft wyznacza standard, a producenci muszą się do niego dostosować.
Jeśli więc masz w domu laserówkę, która pamięta czasy Windowsa 7, to jest dobry moment by sprawdzić, czy przetrwa w nowej rzeczywistości. A jeśli nie - może czas na godne pożegnanie.







































