Obiecałem sobie, że nie kupię nowego iPhone'a. Apple właśnie mnie złamał
Tegoroczny iPhone 18 Pro otrzyma pięć kluczowych ulepszeń. Są na tyle znaczące, że kupię go od razu po premierze. Mimo że miałem tego nie robić.

Kupując pierwszego iPhone’a na początku 2024 r., założyłem, że zostanę z urządzeniem możliwie jak najdłużej. W razie potrzeby co najwyżej wymienię baterię i dam nowe życie swojemu iPhone'owi 15 Plus. Apple szykuje jednak tyle zmian, że trudno będzie im się oprzeć. Najnowsze doniesienie wskazuje na spore ulepszenia.
iPhone 18 Pro (Max) z ulepszeniami godnymi kolejnej generacji
Apple przyzwyczaił nas, że co roku wraz z nowymi modelami wprowadza tylko kosmetyczne poprawki. Odejściem od tego schematu była seria iPhone 17 Pro, która po raz pierwszy od 2019 r. zmieniła stylistykę oraz budowę urządzenia. Dwie tafle szkła przedzielone metalową ramką zamieniono na korpus w dużej części wykonany z aluminium, zwiększono też wyspę na aparaty.
Natomiast iPhone 18 Pro ma otrzymać zmiany w pięciu kluczowych aspektach:
- ekran z mniejszą wcięciem (dynamiczną wyspą) dzięki zastosowaniu kluczowego modułu Face ID pod ekranem;
- aparat główny o rozdzielczości 48 Mpix ze zmienną przysłoną regulowaną mechanizmem;
- brak slotu na fizyczne karty SIM w wersji europejskiej;
- autorski modem łączności LTE/5G Apple C2 oraz N2 dla WiFi i Bluetooth;
- lepszy procesor A20 Pro wykonany w technologii 2 nm.
Zdecydowanie największą nowością będzie mniejsze wcięcie. Dynamiczna wyspa została wprowadzona już w serii iPhone 14 Pro wydanej w 2022 r. W ostatnich trzech generacjach Apple stosował identyczne rozwiązanie bez zmian pod kątem rozmiarów czy działania.
Dynamiczna wyspa najprawdopodobniej nie zniknie w tym roku, ale ma być zauważalnie mniejsza. To sprawi, że już na pierwszy rzut oka będzie można odróżnić nową generację od starszych modeli. Apple ma zmniejszyć moduł Face ID, chowając oświetlacz podczerwieni (flood iluminiator) pod ekranem. Nie oczekujcie jednak, że zobaczycie wcięcie obejmujące tylko aparat przedni. Na pełne ukrycie Face ID jest jeszcze zbyt wcześnie.
Apple w następnej generacji użyje też rozwiązanie, które Samsung zastosował już w 2018 r. wraz z premierą Galaxy S9 - mechaniczną przysłonę aparatu. Rozwiązanie pozwala wykonywać lepsze zdjęcia w różnych warunkach oświetleniowych. Np. w jaśniejszej scenerii zamknięcie przysłony może ograniczyć przepaleń na fotografiach.
Ostatnią znaczącą zmianą ma być rezygnacja z fizycznych kart SIM na rzecz eSIM. Dzięki temu iPhone 18 Pro będzie miał więcej miejsca na akumulator, tak jak iPhone’y 17 Pro (Max) sprzedawane na rynkach w USA. Autorski modem C2 również powinien pozytywnie wpłynąć na długość pracy na jednym ładowaniu.
Czytaj też:
Miałem zostać przy swoim iPhonie 15 Plus jak najdłużej, ale trudno się oprzeć
iPhone 15 Plus to na 2026 r. wciąż bardzo dobry telefon. Mimo że przez ponad dwa lata użytkowania mam już tylko 91 proc. oryginalnej pojemności akumulatora (521 cykli ładowania) sprzęt wciąż działa długo na jednym ładowaniu.
Wygląd telefonu również jest w miarę nowoczesny - szczególnie z przodu, gdzie trudno go odróżnić od nowszych i lepszych modeli. Zestaw aparatów dla przeciętnego użytkownika również jest w porządku. Największym brakiem jest jednak 60-hercowy ekran. Dziś nawet podstawowy iPhone 17 oferuje panel o podwyższonej częstotliwości odświeżania 120 Hz.
iPhone 18 Pro zapewni mi nie tylko lepsze odświeżanie, ale też mocniejszą baterię, nowocześniejszy wygląd i solidniejszy zestaw aparatów. Czy w moim przypadku wymiana na nowszy model jest rozsądna? Oczywiście, że nie.







































