REKLAMA

Tarcza stanęła, cierpliwość PKP się skończyła. Co dalej z tunelem pod Łodzią?

Ogromna maszyna stoi, na budowie niewiele się dzieje, prace zostały wstrzymane dawno temu - wreszcie uznano, że tego już za wiele.

tunel
REKLAMA

Tarcza pokazała gotowość do pracy, ale na takie popisy okazało się już za późno. PKP PLK już wcześniej mówiło o wyczerpanej cierpliwości, a teraz spółka pokazała, że to nie żarty. Jak poinformowano w komunikacie, podjęto decyzję o odstąpieniu od umów z wykonawcą budowy podziemnego połączenia kolejowego Łódź Fabryczna – Łódź Kaliska/Łódź Żabieniec – firmą Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów Sp. z o.o. (PBDiM).

Decyzja ta została podyktowana bezpieczeństwem mieszkańców, troską o nieruchomości na trasie budowy tunelu oraz koniecznością zapewnienia stabilnej i profesjonalnej realizacji kluczowego dla Łodzi i krajowego systemu kolejowego projektu infrastrukturalnego – czytamy w oświadczeniu.

REKLAMA

Wyjaśniono, że wykonawca "nie zdołał przezwyciężyć problemów organizacyjnych, finansowych i technicznych", a z analizy wynikło, że że PBDiM "nie jest w stanie kontynuować inwestycji zgodnie z umową".

– Analiza przebiegu prac i potencjału wykonawcy obnażyła szereg istotnych problemów po stronie wykonawcy, w tym brak wymaganych zasobów, doświadczenia w technologii TBM oraz poważne trudności finansowe przekładające się na przerwanie realizacji robót. Dialog między PLK SA i PBDiM nie doprowadził do przedstawienia przez wykonawcę realnego, wiarygodnego i wykonalnego planu kontynuacji prac – powiedział Marcin Mochocki, członek Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

Lista zarzutów jest duża. "Trudna i odpowiedzialna decyzja"

PKP PLK wymienia nieprawidłowości techniczne jak niewłaściwe utrzymywanie ciśnienia w komorze TBM, brak kontroli bilansu urobku, nieodpowiednie kondycjonowanie gruntu, zatrzymywanie tarczy w miejscach do tego nieprzygotowanych, a także liczne awarie sprzętu. "Sygnały ostrzegawcze, w tym gwałtowne spadki ciśnienia i deformacje podłoża, nie były prawidłowo analizowane przez wykonawcę" – wprost pisze kolejowa spółka.

Doprowadziło to do serii incydentów geotechnicznych, których kulminacją była katastrofa budowlana 6-7 września 2024 r., kiedy zawaliła się część oficyny przy ul. 1 Maja 23. Decyzje organów nadzoru budowlanego, a także firma doradcza i inżynierska, która opracowała ekspertyzę dotyczącą tego zdarzenia na rzecz inwestora, jednoznacznie potwierdziły związek przyczynowy pomiędzy katastrofą a prowadzonymi robotami tunelowymi, wskazując na błędy projektowe, niewystarczające rozpoznanie geologiczne oraz brak odpowiednich zabezpieczeń konstrukcji.

PKP PLK podkreśla, że drążenie tunelu było prowadzone ze skrajnie niską efektywnością.

Drążenie odcinka dużego tunelu powinno zająć maszynie 14 miesięcy, a tymczasem po 4,5 roku pracy wykonała zaledwie 1496 m tunelu. Była uruchamiana przez jedynie… 17,5 proc. tego czasu. Zdaniem PKP PLK wykonawca "nie przedstawił żadnego wiarygodnego planu wznowienia prac".

"W trakcie realizacji kontraktu wykonawca utracił płynność finansową, co doprowadziło do masowego składania przez podwykonawców wniosków o płatności bezpośrednie" – podkreślono w komunikacie.

Co dalej?

Obecnie PKP PLK rozpoczyna procedury związane z przejęciem placu budowy i przygotowaniem kolejnych etapów działań, obejmujących zabezpieczenie inwestycji oraz wybór nowego wykonawcy.

Celem PLK SA jest jak najszybsze i przede wszystkim bezpieczne wznowienie prac, a tym samym kontynuacja projektu, który ma kluczowe znaczenie dla rozwoju Łodzi oraz całego systemu kolejowego w Polsce, a także zapewnienie należytej opieki oraz wsparcia relokowanym w wyniku inwestycji mieszkańcom – zaznaczono.

Hanna Zdanowska, prezydentka Łodzi, napisała, że najważniejsze jest to, aby budowa tunelu średnicowego "ruszyła jak najszybciej i była prowadzona w sposób jak najmniej uciążliwy dla mieszkańców".

- Wszystkim nam zależy aby jak najszybciej i najbezpieczniej zakończyć tę inwestycję – zapewniła w opublikowanym wpisie.

A co na to wszystko wykonawca? W rozmowie z "Rynkiem Infrastruktury" Piotr Grabowski, rzecznik budowy tunelu, przyznał, że firma PBDiM jest zaskoczona i to precedens w stuletniej historii przedsiębiorstwa. "To szczególnie zaskoczenie, bo mieliśmy w tym tygodniu wyznaczony termin spotkania mediacyjnego" - ujawnił.

Tunel średnicowy, dzięki któremu w Łodzi powstanie coś na kształt mini-metra, to ważna inwestycja nie tylko dla miasta

Przejazd przez Łódź pociągiem będzie szybszy – tunel łączy dwa dworce, które w linii prostej niby są blisko siebie, ale tory poprowadzone zostały tak, że w praktyce trzeba okrążać miasto.

Budowa tunelu pod starymi, niestety zaniedbanymi kamienicami, okazała się jednak więcej niż problematyczna. W końcu stracono cierpliwość. Drastyczny krok daje szansę, że prace w końcu ruszą, ale już i tak długie opóźnienie będzie jeszcze większe. Wiele wskazuje nawet na to, że prędzej może zostać ukończony drugi tunel, którego drążenie jeszcze nie ruszyło. Ten szykowany jest z myślą o kolejach dużych prędkości.

Daleki jestem od stereotypowego myślenia o Łodzi i z wieloma niesprawiedliwymi oskarżeniami staram się walczyć, ale w takich chwilach nawet ja się poddaję i mam wrażenie, że nad miastem ciąży chyba jakieś fatum. Może za 10 lat sunąć pod ziemią będziemy się z tego wszystkiego śmiać. Na razie jest niepokój, że kolejna wyczekiwana inwestycja ugrzęzła.

REKLAMA

Zdjęcie główne: PKP PLK

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-05T09:06:22+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T08:29:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T18:28:42+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T18:02:32+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T17:34:42+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T16:00:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T15:23:17+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T14:09:29+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T08:58:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T08:00:13+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T07:38:22+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T06:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T06:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-03T21:30:47+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA