Nowa Siri jest głupia. Tak bardzo, że Apple ma kłopoty
W desperackiej próbie ratowania swojego wizerunku i cen akcji, Apple oficjalnie poinformował o spodziewanej dacie premiery nowej Siri. To zgodnie z harmonogramem będzie na pewno w 2026 roku.

Media obiegła informacja, że Apple po raz kolejny nie jest w stanie wywiązać się z wcześniej ustalonych terminów i nowa, spodziewana data premiery nowej Siri to maj lub nawet wrzesień. Prawdopodobnie ta informacja nie wywarła większego wrażenia na przeciętnym użytkowniku iPhone'a - opóźnień wydania nowej Siri było już tyle, że gdyby płacono mi 5 złotych za każdego newsa na ten temat, to mogłabym sobie pozwolić dwa pączki w pączkarni Magdy Gessler.
Jednak całkiem inaczej zareagowali inwestorzy i akcjonariusze koncernu, którzy zaczęli masowo wyprzedawać akcje spółki. Ceny akcji Apple'a spadły wczoraj do najniższego poziomu od miesięcy, wobec czego firma chwyciła za gaśnicę.
Apple przyrzeka, że zobaczymy nową Siri przed końcem 2026 roku
Według informacji przekazanych wczoraj przez Marka Gurmana na łamach Bloomberga, długo zapowiadana przebudowa Siri natrafiła na kolejne problemy podczas testów. Funkcje, które pierwotnie miały zadebiutować wraz z iOS 26.4, mogą pojawiać się stopniowo dopiero w iOS 26.5 lub w jeszcze późniejszych aktualizacjach. Źródła serwisu mówią o błędach związanych z rozumieniem poleceń, długim czasie odpowiedzi i niestabilności całego systemu.
W odpowiedzi na te informacje, jak podaje CNBC, akcje Apple'a spadły w czwartek o około 5 procent, notując najgorszą sesję od kwietnia. Spółka straciła w ten sposób wszystkie tegoroczne wzrosty, a kurs znalazł się blisko 4 procent poniżej poziomu z początku roku.
W odpowiedzi na doniesienia Bloomberga oraz wyraźne ochłodzenie nastrojów inwestorów, Apple zdecydował się na szybki komunikat "gaszący pożar". Dziennikarz CNBC Steve Kovach poinformował, że firma potwierdziła mu, iż nadal planuje udostępnić nową Siri jeszcze w tym roku.
Jednocześnie koncern nabrał wody w usta i nie odniósł się do informacji przekazanych przez Bloomberga, nie potwierdzając ani nie zaprzeczając prawdziwości doniesień.
Dzisiejsze zapewnienie o premierze nowej Siri "jeszcze w tym roku" to wyraźny sygnał, że Apple zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. To, że Apple jest w tyle z konsumencką generatywną AI byłoby do przeżycia, gdyby nie liczne zapowiedzi bez pokrycia w rzeczywistości. Pozostaje liczyć na to, że lakoniczne "wydamy Siri w 2026" nie będzie rzucone na wiatr. Ale nawet w najlepszym możliwym scenariuszu zaufanie rynku do Apple'a spadło na tyle, że terminowa premiera odnowionego asystenta mało co zmieni.
Więcej na temat Apple'a:







































