REKLAMA

Windows już miał kiedyś podobny kryzys. Brakuje mi Billa Gatesa

Bieżące bolączki Windowsa 11 są niczym w zestawieniu z tym, co miały do zaoferowania wczesne wersje Windowsa XP. Tyle że w tamtych czasach to była plama na honorze, którą trzeba było prędko wywabić. Nie to co dziś.

Windows 11 kontra Windows XP Gates
REKLAMA

Ostatnie tygodnie to dla użytkowników Windowsa 11 nieustanne déjà vu. Znowu to samo: aktualizacja, która miała poprawiać bezpieczeństwo, kończy się lawiną problemów. Znowu komunikaty o awaryjnych łatkach. Znowu wrażenie, że Microsoft stracił kontrolę nad własnym systemem. I znowu pytanie, które wraca jak bumerang: kto tu właściwie trzyma ster?

A przecież to nie pierwszy raz, kiedy Windows staje na krawędzi kryzysu zaufania. Różnica polega na tym, że kiedyś ktoś w Redmond potrafił powiedzieć stop. I tym kimś był Bill Gates.

REKLAMA

Czytaj też:

Przez lata PC z Windows były wybierane z uwagi na zaufanie. To już nieaktualne

Wystarczy spojrzeć na ostatnie sześć tygodni. Styczeń przyniósł serię usterek, które trudno nazwać drobnostkami. Aktualizacja KB5074109 z 13 stycznia zamieniła część komputerów w kosztowne przyciski do papieru. Błąd UNMOUNTABLE_BOOT_VOLUME oznacza jedno: system nie widzi dysku startowego. To nie jest problem, który rozwiązuje się przez uruchom ponownie. To jest komputer, który przestaje istnieć jako narzędzie pracy.

Równolegle inni użytkownicy zgłaszali, że nie mogą wyłączyć komputera. Kolejni - że nie działa im Remote Desktop. Jeszcze inni - że Outlook zawiesza się przy starcie i nie wraca do życia. Wszystko to w ciągu kilku dni od wydania łatki, która miała poprawiać bezpieczeństwo.

A to dopiero początek.

Okazało się, że problemy z bootowaniem są… dziedziczne. Dotyczą maszyn, które już w grudniu 2025 miały problemy z instalacją poprzedniej aktualizacji. System został wtedy w stanie pół-zainstalowanym, a kolejna łatka tylko pogłębiła chaos. Tylko w minionym roku Microsoft wypuścił ponad 20 aktualizacji powodujących poważne problemy.

To nie jest normalne. To nie jest akceptowalne. I to nie jest przypadek.

Windows 11 25H2

Cofnijmy się o 24 lata. Windows XP też był katastrofą

Dziś wielu wspomina Windows XP z nostalgią, ale w 2001 i 2002 r. ten system był jednym z największych zagrożeń dla użytkowników Internetu. W ciągu kilku miesięcy od premiery XP stał się pożywką dla robaków takich jak Code Red czy Nimda - które rozprzestrzeniały się automatycznie, bez udziału użytkownika.

Pracownicy Microsoft Security Response Center wspominają tamten okres jako absolutny koszmar. Zespoły produktowe ignorowały zgłoszenia, bagatelizowały podatności, a priorytetem było dowiezienie funkcji, nie bezpieczeństwo. MSRC było na granicy wytrzymałości.

I wtedy Bill Gates zrobił coś, czego dziś w Microsoftcie nie robi nikt.

15 stycznia 2002: dzień, w którym Gates zatrzymał Microsoft

Gates wysłał do wszystkich pracowników słynne memo o Trustworthy Computing. Dokument, który dziś jest legendą.

Gates ogłosił, że:

  • wstrzymuje całą produkcję nowych funkcji Windowsa na miesiąc,
  • 7 tysięcy programistów idzie na obowiązkowe szkolenia z bezpieczeństwa, 
  • cały kod Windowsa ma zostać przejrzany pod kątem podatności.

Zatrzymujemy wszystko. Naprawiamy fundamenty. Teraz. I faktycznie: audyty bezpieczeństwa i szkolenia potrwały znacznie dłużej niż pierwotnie planowane kilka tygodni. Gates był jednak konsekwentny, ignorując ostrzeżenia członków zarządu, że opóźnienia w premierach nowych produktów wpłyną bardzo źle na wycenę firmy (na marginesie: nie wpłynęły). Opóźnienia wynikające z faktu, że programiści zamiast pracować nad nowymi rzeczami gorączkowo łatali Windowsa XP i powiązane oprogramowanie.

Z tego powstał Security Development Lifecycle (SDL) - proces, który później stał się wzorem dla całej branży.

Jeden z pracowników MSRC porównał tamten moment do fragmentu z Władcy Pierścieni: To było jak przybycie Gandalfa i Éomera do Helmowego Jaru. Wreszcie dostaliśmy wsparcie.

Efekt? Windows, któremu można było ufać.

Windows XP historia
Windows XP

Oczywiście problemy nie zniknęły z dnia na dzień. Pojawiły się jeszcze Slammer i Blaster - robaki jeszcze groźniejsze niż Code Red. Ale tym razem Microsoft był przygotowany. Zmiana kultury bezpieczeństwa trwała latami, ale przyniosła realne efekty.

Windows 7 SP1 miał o połowę niższy wskaźnik infekcji niż Windows XP SP3. To była różnica, którą czuł każdy użytkownik.

A dziś? Kryzys bez przywództwa

I tu wracamy do 2026 roku.

Windows 11 sypie się jak nigdy. A Microsoft?

Strategią jest wyraźnie awykonalne Continuous Innovation - comiesięczne aktualizacje, które wprowadzają nowe funkcje szybciej, niż Microsoft jest w stanie je przetestować. Do tego Controlled Feature Rollout, czyli loteria: zainstalowałeś aktualizację, ale nie wiesz, czy dostaniesz nową funkcję, czy nie.

To nie jest transparentność. To nie jest przewidywalność. To nie jest zaufanie.

Brakuje mi Billa Gatesa. Nie człowieka - przywódcy

To nie jest tekst o tym, że Gates powinien wrócić do Microsoftu. Nie powinien. Ma inne rzeczy do roboty, a świat się zmienił.

To jest tekst o tym, że kiedyś ktoś w Microsofcie potrafił powiedzieć stop.

Satya Nadella znajduje się pod presją, której Gates nie doświadczył nigdy. Ale ma też narzędzia, których Gates nie miał. Windows za czasów Gatesa był najważniejszym, obok Office’a, produktem Microsoftu. Dziś tak nie jest, priorytety firmy to Azure, AI i Microsoft 365. Może też częściowo Xbox z uwagi na kosztowne przejęcie Activision Blizzard King. Z całą pewnością nie Windows. To jednak również oznacza, że Nadella nie ryzykuje przyszłości Microsoftu trudnymi decyzjami w sprawie Windowsa.

REKLAMA

Windows 11 nie potrzebuje kolejnej innowacji. Windows 11 potrzebuje przywództwa. Przywództwa, które ma odwagę powiedzieć: To jest ważne. Wszystko inne poczeka. I właśnie tego - symbolicznie - brakuje mi dziś najbardziej.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-31T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T16:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T16:21:22+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T08:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T07:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T21:54:27+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T21:19:01+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T18:11:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T15:45:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T14:47:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T14:41:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T13:37:39+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T11:41:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T10:57:38+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA