REKLAMA

Samochodowy gigant zrobi drony. Potężne wsparcie dla Ukrainy

Francuski koncern porozumiał się z firmą zbrojeniową w sprawie produkcji dronów dla Ukrainy, a projekt ma pełne wsparcie tamtejszego resortu obrony. Z hal, w których do tej pory rodziły się auta, mają teraz wyjeżdżać maszyny projektowane z myślą o froncie.

Z fabryki aut na linię frontu. Renault zbroi Kijów
REKLAMA

Jak podaje Financial Times, francuski producent zaangażuje swoje zakłady w program budowy dronów przeznaczonych dla ukraińskiej armii. Bezzałogowce mają powstawać w dwóch lokalizacjach koncernu, choć dokładne miejsca nie zostały jeszcze wskazane. Ani Renault, ani partner z sektora obronnego nie ujawniają wartości kontraktu i planowanej liczby maszyn.

REKLAMA

Koncern tłumaczy, że został poproszony o wykorzystanie tego, na czym zna się najlepiej, a mianowicie na seryjnej produkcji na dużą skalę oraz dopracowywaniu procesów przemysłowych. Oznacza to, że do gry wchodzi cała logistyka, łańcuch dostaw, projektowanie pod masową wytwórczość i doświadczenie w organizowaniu skomplikowanych linii montażowych. Rolą partnera zbrojeniowego jest konstrukcja i wojskowa specyfika sprzętu, rolą Renault – zamiana projektu w powtarzalny, niezawodny produkt gotowy do wysyłki na front.

Kilka miesięcy temu francuski rząd wezwał przedsiębiorstwa motoryzacyjne i zbrojeniowe do połączenia sił w zakresie budowy dronów. Wojna w Ukrainie pokazała, że to właśnie bezzałogowce są jednym z ważniejszych narzędzi współczesnego pola walki, a Europa potrzebuje własnych, wydajnych linii produkcyjnych. Teraz ten apel przekłada się na konkretne decyzje inwestycyjne.

Drony zamiast aut. Jaką rolę odegra Turgis Gaillard?

Partnerem Renault w tym projekcie jest francuska spółka Turgis Gaillard, działająca w branży obronnej od kilkunastu lat. Firma zatrudnia około 400 pracowników i generuje roczne przychody na poziomie około 80 mln euro. Jej flagowym produktem jest dron AAROK – maszyna klasy MALE, czyli średniego pułapu i długiej wytrzymałości, o rozpiętości około 20 m.

AAROK został zaprojektowany jako platforma wielozadaniowa. Może przenosić blisko 3 tony ładunku, co daje dużą elastyczność w konfiguracji: od paliwa wydłużającego czas lotu, przez uzbrojenie, po specjalistyczne wyposażenie rozpoznawcze i łącznościowe. Taka nośność otwiera pole zarówno dla zadań stricte bojowych, jak i misji obserwacyjnych czy logistycznych, w zależności od tego, jak zdecyduje się go wykorzystać zamawiający.

Na razie producenci nie zdradzają, czy drony tworzone w kooperacji z Renault będą maszynami uderzeniowymi, rozpoznawczymi czy mieszanymi. Niewykluczone, że mowa o całej rodzinie konstrukcji, w której AAROK będzie jedynie jednym z elementów. Podkreślany jest natomiast cel polityczny i wojskowy – wsparcie Ukrainy w odpieraniu rosyjskiej agresji oraz możliwość atakowania wrażliwych celów infrastrukturalnych daleko poza linią frontu.

Renault ma zbrojeniowe DNA, wiec to będzie powrót do korzeni

Choć współcześnie Renault kojarzy się przede wszystkim z miejskimi hatchbackami, elektrykami i lekkimi dostawczakami, dla francuskiej armii nazwa ta brzmi znajomo z zupełnie innego powodu. Koncern ma za sobą długą historię w sektorze obronnym. W jego zakładach powstawały m.in. czołgi używane podczas obu wojen światowych.

Wejście w program dronowy można więc traktować jako kolejny rozdział tej historii, dostosowany do realiów nowej epoki. Zamiast stalowych kadłubów i gąsienic mamy kompozyty, elektronikę i systemy łączności, ale cel pozostaje podobny. Cywilny gigant korzysta ze swojej przewagi w organizacji produkcji, by na żądanie państwa dostarczyć sprzęt wojskowy.

Przeczytaj także:

REKLAMA

Dla samego Renault to także sposób na odpowiedź na presję, jaką od kilku lat odczuwa europejska motoryzacja. Branża zmaga się jednocześnie z kosztowną transformacją w kierunku napędu elektrycznego i konkurencją ze strony producentów z Chin. W tym czasie sektor obronny notuje rekordowe zamówienia, bo kolejne państwa zwiększają wydatki na zbrojenia. Połączenie tych dwóch światów jest więc korzystne nie tylko dla armii, ale również dla przemysłu.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-25T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T06:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T06:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T06:18:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T06:07:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T06:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T06:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T16:50:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T16:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T12:52:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T10:39:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T10:34:35+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T07:51:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T07:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T07:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T21:52:54+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T21:46:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T20:57:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T19:50:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T17:41:56+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T17:39:22+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T16:44:01+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T15:49:49+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T15:47:18+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA