Podniebne czołgi już w Polsce. To prawdziwy potwór na polu walki
Śmigłowce AH-64 Apache w Wojsku Polskim to prawdziwa siła. Mamy już siedem takich maszyn, a nasi piloci szykują się na nich na przyjęcie najnowszej wersji tej latającej legendy.

Wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, potwierdził właśnie, że do 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych dotarło już siedem z ośmiu zapowiedzianych śmigłowców AH-64D Apache. Choć to dopiero przystawka przed gigantycznym zamówieniem, maszyny te już teraz stają się fundamentem realnej rewolucji, która dzieje się na naszych oczach.
Zresztą zobaczcie ten filmik niżej. Świadomość, że nasi piloci latają na AH-64 Apache z szachownicami na ogonie, jest zapewne powodem do dumy dla każdego z nas.
Mamy już w Inowrocławiu siedem z ośmiu śmigłowców AH-64D Apache, które w ramach leasingu dostarczane są do Wojska Polskiego. Terminowe dostawy maszyn dają nam gwarancje, że szkolenie żołnierzy, pilotów i techników, zostanie zrealizowane zgodnie z harmonogramem. Modernizacja Wojska Polskiego to nowe zdolności odstraszania i obrony. To gwarancja bezpiecznej i silnej Polski - napisał w serwisie X Władysław Kosiniak-Kamysz.
Śmigłowce Apache, które trafiają do 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, mają jedno podstawowe zadanie: przygotować ludzi. Pilotów, techników i całe zaplecze logistyczne. Szkolenie odbywa się zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych, a nad jego przebiegiem czuwają amerykańscy specjaliści.
To rozwiązanie pozwala zdobywać doświadczenie na maszynach bardzo zbliżonych technologicznie do wersji Boeing AH-64E Apache Guardian. Gdy w 2028 r. ruszą właściwe dostawy, personel będzie już gotowy, a nowe śmigłowce nie trafią w próżnię, lecz do jednostek, które od pierwszego dnia wiedzą, jak z nich korzystać.
Śmigłowce, które dostaliśmy, są bardzo zbliżone do wersji Echo. Starsze wersje śmigłowców AH-64D posiadały inne silniki, przekładnię oraz wirnik, ale nasze AH-64D są w nowszej konfiguracji i silnik mamy taki sam jak w Echo. Dzięki temu osiągi śmigłowców, które posiadamy, niewiele się różnią od tych w najnowszym modelu. Różnica pomiędzy starszym a najnowszym modelem polega m.in. na zamontowanym radarze do wykrywania i śledzenia celów (Fire Control Radar – FCR). W Deltach jego zasięg to 8 km. FCR w polskich AH-64E ma oferować dwukrotnie większy zasięg. To robi ogromną różnicę i daje nieporównywalne możliwości – mówił mjr. pil. Mariusz Strzyżewski, dowódca eskadry śmigłowców AH-64 z 56 BLot serwisowie Polska Zbrojna.
Miliardy dolarów kontra drony i czołgi
Umowa podpisana 13 sierpnia 2024 r. to jeden z największych kontraktów zbrojeniowych w historii Polski. Za około 10 mld dol. Wojsko Polskie otrzyma 96 śmigłowców Boeing AH-64E Apache Guardian wraz z pełnym pakietem logistycznym, szkoleniowym oraz zapasem uzbrojenia i części zamiennych. Dostawy zaplanowano na lata 2028–2032.
Polska będzie krajem, który będzie na drugim miejscu na świecie jeśli chodzi o największą flotą śmigłowców Apache. Na pierwszy miejscu są oczywiście Stany Zjednoczone (około 750 maszyn). Wielka Brytania posiada 50 sztuk AH-64E, a Niderlandy 28 sztuk AH-64E. Grecja ma z kolei 28 egzemplarzy w starszych wersjach.
AH-64E Apache Guardian to nie tylko nowsza wersja legendy. To śmigłowiec przystosowany do walki w środowisku sieciocentrycznym, zdolny do współpracy z dronami, innymi statkami powietrznymi i systemami artyleryjskimi.

Apache Guardian to nie tylko zabójca czołgów, ale także łowca dronów. W praktyce oznacza to zupełnie nowy poziom zdolności uderzeniowych i rozpoznawczych Wojsk Lądowych.
Proces wdrażania śmigłowców AH-64E Apache Guardian to operacja rozpisana na lata. W tym czasie polskie bazy wojskowe przejdą technologiczną metamorfozę. Już teraz w kraju stacjonuje zespół TAFT (Technical Assistance Field Team), czyli amerykańscy specjaliści, którzy podpowiadają naszym mechanikom i pilotom, jak wycisnąć z tych maszyn maksimum możliwości. To transfer wiedzy, który jest równie cenny, co sam sprzęt bojowy.
Więcej na Spider's Web:
- Polska armia z potężnym wzmocnieniem. Nowe maszyny zmienią układ sił w Europie
- Śmigłowce Apache w Polsce. Potężny skok naprzód naszej armii
- AGM-114R2 Hellfire - pocisk, który jest gorętszy niż piekło. Nowe rakiety dla Wojska Polskiego
- Polskie Apache postrachem dronów. Pokazali, co potrafią te maszyny
Podoficer za sterami, czyli koniec pewnej ery
Równolegle ze zmianami sprzętowymi, w polskim wojsku dochodzi do niemalże kopernikańskiego przewrotu w systemie szkolenia. Przez lata droga do kabiny pilota wojskowego była długa, stroma i zarezerwowana wyłącznie dla oficerów po pięcioletnich studiach magisterskich.
Potrzeby kadrowe związane z zakupem blisko stu AH-64E Apache Guardian wymusiły jednak bardziej pragmatyczne podejście, stosowane od lat w innych krajach NATO. W Lotniczej Akademii Wojskowej ruszył właśnie pionierski program szkolenia pierwszych dziesięciu podoficerów zawodowych, którzy docelowo zasiądą za sterami AH-64E.
Nowy system stawia na konkretne umiejętności i szybkość kształcenia. Zamiast pięciu lat teorii, kandydaci przechodzą intensywny kurs rozpisany na 500 godz. zajęć. Proces jest podzielony na trzy etapy: od gęstego sita selekcji, przez zaawansowaną teorię i godziny spędzone w symulatorach, aż po realne loty na lekkich śmigłowcach Robinson R44.







































