Apple ma plan, aby nowy iPhone nie podrożał. Uderzy w bogaczy jak Robin Hood
Apple ma szykować podwyżki cen w nadchodzących iPhone’ach 18. Dotkną cię, jeśli wymagasz więcej od swojego telefonu.

Obecna sytuacja na rynku pamięci DRAM i NAND popycha producentów sprzętu do zwiększania cen. W 2026 r. smartfony mogą na tym wyjątkowo ucierpieć, a według nowych doniesień sprawa dotknie także Apple’a. Raport z Korei Południowej nie przynosi pozytywnych informacji. Będzie drożej.
iPhone’y 18 będą droższe. Ale tylko te szlachetniejsze wersje
Raport bazuje na prognozach trzech instytucji finansowych: Citigroup, Bank of America oraz JP Morgan Research. Rosnące ceny pamięci operacyjnej oraz NAND (SSD) mają wpłynąć na premierę nadchodzącej generacji smartfonów Apple’a. Pomimo potężnej pozycji na rynku, silnej kontroli nad łańcuchem dostaw oraz możliwości negocjacyjnych giganta, ogromne wzrosty cen pamięci zwiększają ogólny koszt wytworzenia jednego egzemplarza telefonu.
Jeszcze na początku 2025 r. jeden moduł pamięci operacyjnej 12 GB LPDDR5X kosztował Apple’a do 29 dol., a dziś ten sam komponent to wydatek na poziomie 70 dol. Mówimy zatem o ponad dwukrotnej różnicy, która z czasem ma się tylko powiększać. I bezpośrednio wpływać na cenę detaliczną, którą użytkownicy muszą zapłacić za nadchodzące modele.
Apple najwyraźniej ma w planach przerzucenie wzrostu cen na klientów. Ale nie wszystkich. Firma zastosuje bowiem bardzo ciekawe podejście. Podstawowe modele, które mają być z założenia możliwie najtańsze, pozostaną na dotychczasowym poziomie cenowym. Czyli iPhone 18, 18 Pro i 18 Pro Max w bazowych wersjach 256 GB mają utrzymać ceny iPhone’ów 17. Te wynosiły:
- iPhone 17: 799 dol. - 3999 zł;
- iPhone 17 Pro: - 1099 dol. - 5799 zł;
- iPhone 17 Pro Max - 1199 dol. - 6299 zł.
Natomiast wersje o wyższych pojemnościach będą droższe. Oczekuje się, że wzrost cen będzie się zwiększać z każdym wyższym wariantem pamięciowym. Klienci, którzy potrzebują więcej pamięci, zapłacą naprawdę dużo.
Dotychczas w Polsce każde podwojenie pamięci wiązało się z dopłatą na poziomie 1000 zł. W przypadku serii iPhone 18 ta powinna być wyższa. Trudno powiedzieć jak bardzo. Pamiętajmy, że modele z dopiskiem Pro charakteryzują się wyższymi marżami.
Czytaj też:
Takie podejście jest uzasadnione. Nie każdy potrzebuje najwyższej pamięci
Dla przeciętnego użytkownika wersja 256 GB jest w zupełności wystarczająca. Szczególnie, że duża część danych takich jak zdjęcia czy filmy (które zajmują najwięcej miejsca) mogą zostać zsynchronizowane z chmurą iCloud. Dlatego decyzja o pozostawieniu dotychczasowych cen podstawowych wersji w celu utrzymania wyższej sprzedaży i opłacalności może być najkorzystniejsza dla większości klientów.
Ci, którzy wcześniej byli w stanie dopłacić do wyższych wersji typu 512 GB lub 1 TB najprawdopodobniej wciąż będą chcieć nabyć wyższe modele. Tak, aby mieć jeszcze droższego iPhone'a.







































