Copilot w Polsce zrywa krawat. Teraz to luzak i robi filmy za darmo
Microsoft Copilot kontra Google i OpenAI. Stawka rośnie: Real Talk i generowanie wideo to kolejna próba rywalizacji z liderami rynku. Copilot dawno nie prezentował się tak atrakcyjnie.

Rynek asystentów AI zaczyna przypominać wyścig zbrojeń. Google rozwija Gemini w tempie, które jeszcze rok temu wydawało się nierealne. OpenAI wciąż dyktuje kierunek, a Perplexity zaskakuje coraz bardziej dopracowanymi odpowiedziami. W tym samym czasie Microsoft - mimo ogromnych inwestycji i integracji AI w niemal każdym swoim produkcie - wciąż walczy o uwagę użytkowników. Copilot ma dziś około 1 proc. udziału w rynku asystentów webowych. To wynik, który w świecie Big Techu brzmi jak sygnał alarmowy.
Redmond jednak nie zamierza odpuszczać. Zamiast tego dokłada do pieca i wprowadza dwie funkcje, które mogą przekonać niezdecydowanych do Copilota: Real Talk oraz generowanie krótkich wideo bezpośrednio w aplikacji.
To też jest ciekawe:
Real Talk: Copilot zdejmuje garnitur
Real Talk to jedna z najbardziej nietypowych funkcji, jakie Microsoft wprowadził do Copilota. Początkowo dostępna tylko w Stanach Zjednoczonych, teraz jest udostępniana globalnie, w tym w Polsce (do mnie aktualizacja jeszcze nie dotarła, ale wszyscy powinni mieć dostęp do nowych funkcji w nadchodzących dniach) - i nie jest to powrót do Sydney, czyli słynnej nieokiełznanej osobowości Bing Chata z jego wczesnych, eksperymentalnych dni. Microsoft zamiast tego proponuje coś bardziej wyważonego, ale jednocześnie znacznie bardziej ludzkiego.

Real Talk to system, który dynamicznie dopasowuje styl wypowiedzi i poziom głębi do kontekstu rozmowy. Użytkownik może określić dwa parametry:
- Depth - czyli jak bardzo Copilot ma wchodzić w temat: od odpowiedzi skondensowanych po bardziej analityczne i rozbudowane.
- Writing style - od formalnego po swobodny, konwersacyjny ton.
W trybie Real Talk Copilot jawnie deklaruje w jakim stylu i z jaką głębią zamierza odpowiedzieć zanim przejdzie do meritum. Real Talk korzysta z pamięci rozmów i wiedzy o użytkowniku, dzięki czemu odpowiedzi są bardziej kontekstowe i mniej korporacyjne. Microsoft chce, by Copilot nie tylko odpowiadał, ale też kwestionował, sugerował alternatywy i prowokował do myślenia.
Asystent ma mówić wprost, gdy coś jest nielogiczne i nie udawać, że każde pytanie jest równie ekscytujące.
A co z generowaniem wideo?
Drugą nowością jest funkcja, która może okazać się dla niektórych znacznie bardziej przydatna. Microsoft testuje w aplikacji Copilot na Androida możliwość tworzenia krótkich, ośmiosekundowych filmów z dźwiękiem.
To nie jest jeszcze pełnoprawny edytor AI ani konkurencja dla narzędzi pokroju Sory od OpenAI, ale kierunek jest jasny: Microsoft chce, by Copilot był narzędziem nie tylko do pisania i odpowiadania, ale również do tworzenia multimediów.

Najciekawsze jest jednak to, że funkcja nie wymaga żadnej płatnej subskrypcji. To oznacza, że może trafić do ogromnej grupy użytkowników - zwłaszcza tych, którzy korzystają z Microsoft 365 w pracy i prywatnie.
Dlaczego Microsoft robi to wszystko? Bo musi.
1 proc. udziału w rynku to wynik, który nie przystoi firmie inwestującej miliardy dolarów w Azure OpenAI Services, integrację AI w Windowsie, Office, Bing i całym ekosystemie Copilota. Microsoft ma dziś ogromną przewagę infrastrukturalną - Azure jest fundamentem dla wielu modeli OpenAI. Ma też przewagę dystrybucyjną - Copilot jest wbudowany w systemy i aplikacje, z których korzystają setki milionów ludzi. Brakowało jednak czegoś, co sprawi, że użytkownicy chcą z Copilota korzystać, a nie tylko mogą.
Real Talk i generowanie wideo to próba nadania Copilotowi charakteru i funkcji, które wyróżnią go na tle konkurencji. Google stawia na integrację z wyszukiwarką i multimodalność. OpenAI - na jakość modeli i ekosystem narzędzi. Perplexity - na precyzję i wiarygodność odpowiedzi.
Microsoft próbuje znaleźć własną niszę: personalizację, naturalność i kreatywność.
Czy to wystarczy? Trudno przewidzieć. Rynek asystentów AI jest dziś bardziej nieprzewidywalny niż kiedykolwiek. Ten wyścig dopiero się rozkręca, a Microsoft właśnie wrzucił wyższy bieg.







































