Baza dla polskich F-35 gotowa. To najbardziej tajemniczy projekt naszej armii
Pod Łodzią zakończono budowę bazy dla polskich samolotów F-35. To technologiczny bastion, który ma chronić najcenniejsze sekrety piątej generacji przed nieporządanym wzrokiem.

W maju 2026 r. w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku wylądują pierwsze egzemplarze F-35A Lightning II, ochrzczone dumnym mianem Husarz. Polska wchodzi do elitarnego klubu posiadaczy maszyn piątej generacji, a baza pod Łodzią zmieniła się w miejsce, gdzie najbardziej zaawansowana technologia spotyka się z najwyższym stopniem tajności.
Bezpieczeństwo jest najważniejsze
Przygotowania do przyjęcia najnowocześniejszych myśliwców świata to operacja, o której w Polsce przez lata mówiło się niewiele. Utajniono nawet nazwiska więszkości żaołnierzy jak i samych pilotów zaangażowanych w program. Powód jest prosty: bezpieczeństwo. W Wielkiej Brytanii ujawniono nie tak dawno temu, że w razie wybuchu wojny Rosjanie planowali zabić pilotów brytyjskich F-35 w ich domach, jeszcze przed rozpoczęciem działań.
F-35 to nie jest po prostu kolejny samolot, to latające centrum dowodzenia i potężny komputer, którego sekrety są chronione bardziej niż złoto w Fort Knox. Płk pil. Krzysztof Duda, dowódca bazy w Łasku, przyznaje wprost, że rygorystyczne podejście do ochrony danych wynika z ogromnego zainteresowania programem ze strony obcych mocarstw.
Dziennikarz "Polski Zbrojnej" jako jedyny przedstawiciel mediów miał okazję wejść na teren nowoczesnej strefy w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku i dowiedzieć się, jak powstawała. Jak donosi serwis, w Łasku znajduje się już nowoczesna strefa w pełni gotowa do przyjęcia i eksploatowania 16 samolotów F-35, obsługi statków powietrznych, szkolenia pilotów i żołnierzy SIL-u (służba inżynieryjno-lotnicza). Oto najciekawsze informacje o tym niezwykłym projekcie.
Państwo w państwie
Aby uniknąć jakichkolwiek wycieków, w Łasku stworzono niemalże państwo w państwie, specjalną, wydzieloną strefę, do której wstępu nie ma nawet większość stacjonujących tam na co dzień żołnierzy.
Zadbano nawet o to, by nikt postronny nie mógł rzucić okiem na to, co dzieje się wewnątrz. Wzdłuż ogrodzenia jednostki usypano wysoki wał ziemny, który skutecznie blokuje widok ciekawskim obserwatorom i amatorom fotografowania wojskowej techniki.
To, co dzieje się za tym nasypem, pozostanie tajemnicą dla wszystkich poza garstką uprawnionych specjalistów. Polska zbudowała w ten sposób jedną z najnowocześniejszych i najlepiej chronionych baz myśliwców piątej generacji w całej Europie, stawiając na absolutną izolację kluczowych systemów.
Serce bazy zbudowane przez 5 tys. ludzi
Skala inwestycji, która oficjalnie ruszyła w 2022 r., oszałamia. Tam, gdzie jeszcze kilka lat temu rósł las, dziś stoi nowoczesny kompleks nowoczesnych. Największe wrażenie robi budynek określany jako mózg i serce całej operacji F-35.
Choć szczegóły jego konstrukcji są tajne, o rozmachu prac świadczy fakt, że przy wznoszeniu tylko tego jednego obiektu pracowało około 5 tys. osób. Każdy z pracowników musiał przejść szczegółową weryfikację, a ci, którzy nie posiadali poświadczeń bezpieczeństwa, wykonywali swoje zadania pod nieustanną asystą żołnierzy.
Realizacja programu F-35 wymaga bardzo restrykcyjnej ochrony informacji niejawnych. Rygorystyczne podejście wynika z wielu lat doświadczeń strony amerykańskiej w zapewnieniu bezpieczeństwa informacji oraz wniosków wyciągniętych z sytuacji, które mogły stanowić zagrożenie dla programu F-35. Ich samoloty piątej generacji są obszarem zainteresowania wielu krajów – mówi Polsce Zbrojnej płk pil. Krzysztof Duda, dowódca 32 BLT w Łasku, pilot F-16.
Płk Duda porównuje to miejsce do tajnej bazy z filmów o Jamesie Bondzie i nie ma w tym przesady. Obiekt zaprojektowano tak, aby wykluczyć ryzyko jakiejkolwiek ingerencji z zewnątrz. Wszystkie instalacje są monitorowane 24 godz. na dobę przez dedykowany personel, a systemy bezpieczeństwa są tak skonfigurowane, by każda próba nieautoryzowanego dostępu została zdławiona w zarodku.
To tutaj będą przetwarzane dane o krytycznym znaczeniu dla obronności kraju, dlatego kompromisy w kwestii zabezpieczeń po prostu nie istniały.
Największe drzwi w Europie
Równie imponująco prezentuje się nowy Hangar Obsługi Technicznej (HOT). To budowla o charakterze wielkopowierzchniowym, w której można serwisować kilka maszyn jednocześnie.
Kluczowym elementem jest tu rekordowa, mająca około 120 m szerokości brama. Co istotne, jej konstrukcja nie wymaga żadnych środkowych filarów wspierających, co czyni ją prawdopodobnie największą tego typu instalacją na starym kontynencie. To właśnie tu polscy technicy będą dbać o to, by Husarze zawsze były gotowe do lotu.
Przejście z F-16 na F-35 to dla mechaników i inżynierów prawdziwy skok cywilizacyjny. W przypadku starszych maszyn, do chłodzenia elektroniki podczas postoju w hangarze konieczne było używanie zewnętrznych, głośnych agregatów.
W nowej strefie w Łasku cała infrastruktura chłodząca i zasilająca jest wbudowana bezpośrednio w konstrukcję hangaru. To "spełnienie marzeń" dla służb inżynieryjno-lotniczych, które teraz będą pracować w warunkach przypominających laboratorium high-tech, a nie tradycyjny warsztat lotniczy.
Więcej na Spider's Web:
F-35 dla Polski
Budowa bazy w Łasku zakończyła się w listopadzie 2025 r., wyprzedzając pierwotne plany. To sukces, który pozwolił ze spokojem czekać na majowy przylot maszyn. Jednak zanim pierwsze koła Husarzy dotkną polskiego betonu, cała infrastruktura musi przejść rygorystyczną inspekcję amerykańskich ekspertów.
Polska wyciągnęła lekcje z błędów innych państw wdrażających program F-35, gdzie niedociągnięcia w infrastrukturze potrafiły opóźniać procesy certyfikacji. W Łasku postawiono na budowę wszystkiego od zera, rezygnując z łatania starej infrastruktury.
Do 2030 r. Siły Powietrzne RP będą dysponować łącznie 32 egzemplarzami F-35A. Pierwsza szesnastka trafi właśnie do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku (część 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego), natomiast kolejna partia zasili 21. Bazę Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie.
To całkowicie zmieni układ sił w naszym regionie, czyniąc z Polski jednego z kluczowych graczy w architekturze bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Husarz nadlatuje, a baza w Łasku jest już gotowa, by przyjąć go z honorami godnymi XXI wieku.







































