iPhone Air poprawiony. Nadrobili spory brak
Ktoś poprawił Apple’a i naprawił najcieńszego iPhone’a. Usunięto największy brak smartfona.

Apple w wydanym w zeszłym roku iPhone Air zdecydował się na zrezygnowanie z obsługi klasycznych kart SIM. Natomiast sprytni Chińczycy postanowili zmodyfikować urządzenie i poprawić to, czego nie był w stanie zrobić producent.
iPhone Air naprawiony. Wreszcie wspiera fizyczne karty SIM
Apple już w 2022 r. całkowicie zrezygnował ze złącz na karty SIM w iPhone’ach 14 (Pro) sprzedawanych na rynku w USA. Pozostałe wersje dostępne w m.in. w Europie i Azji wciąż wspierają klasyczną nano SIM - aby skorzystać z dual SIM, musimy skorzystać z eSIM.
iPhone Air ze względu na mocno ograniczoną przestrzeń niezależnie od rynku obsługuje tylko eSIM. Natomiast informator Ice Universe pokazał osiągnięcie entuzjastów z Chin, którzy dodali do urządzenia fizyczny slot na kartę SIM. Aby to zrobić, musieli usunąć oryginalny moduł silniczka wibracyjnego Taptic Engine oraz wyciąć część dolnej ramki urządzenia.
W uzyskanej przestrzeni zamontowano znacznie mniejszy silnik wibracyjny, który zapewnia podstawowe sprzężenie zwrotne. Smartfony Apple’a wyróżniają się kapitalną haptyką (jedną z najlepszych na rynku), natomiast w tym przypadku trzeba było iść na kompromisy.
W tym miejscu zastosowano też gniazdo oraz tackę na nano SIM, dzięki której obsługa fizycznej karty jest możliwa. Po włożeniu SIM sprzęt działa tak, jakby rozwiązanie pochodziło od Apple’a. Umożliwia wykonywanie połączeń, dostęp do usług komórkowych i internetu mobilnego za sprawą sieci 5G. Na jednym ze zdjęć zamieszczonych przez Ice Universe widzimy, że zmodyfikowany iPhone Air jest połączony do sieci China Telecom.
Bardzo imponujący jest fakt, że urządzenie wciąż miało zachować klasę odporności przed wodą i pyłem IP68. Jest to fanowska modyfikacja zrealizowana przez sklep z elektroniką w chińskim mieście Shenzen.
Patrz i ucz się, Apple - dało się nie rezygnować z karty SIM
Eksperyment na ogół nie ma sensu - nie zalecamy wykonywania podobnych operacji, ponieważ prowadzi to do utraty gwarancji Apple’a. Pokazuje jednak, że zmieszczenie slotu na fizyczną kartę SIM w tak cienkim smartfonie jest możliwe. Do podobnego wniosku doszedł również Samsung, który w Galaxy S25 Edge z obudową mierzącą 5,8 mm (0,4 mm grubszej niż iPhone Air) również wprowadził wsparcie nano SIM.
Postawienie wyłącznie na eSIM w przypadku innych smartfonów Apple’a ma więcej sensu. Wystarczy tylko spojrzeć na iPhone’a 17 Pro Max z Europy z kartą SIM, w którym zastosowano akumulator 4823 mAh. Natomiast w wersji z USA z eSIM znajduje się nawet większa bateria o pojemności ok. 5100 mAh. Apple i tak mocno ograniczył iPhone'a Air - zastosował w nim wyłącznie jeden głośnik, więc dlaczego by nie ograniczyć silniczka wibracyjnego?






































