REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Bezpieczeństwo

Potężny wyciek danych 120 tys. rosyjskich żołnierzy. Opublikowała je ukraińska gazeta

Serwis internetowy ukraińskiej gazety Pravda opublikował dokument mający zawierać dane 120 tys. żołnierzy rosyjskich, którzy właśnie atakują Ukrainę. Eksperci oceniają, że to "jeden z najpotężniejszych przecieków" w historii.

Ukraińska gazeta publikuje dane 120 tys. rosyjskich żołnierzy
REKLAMA

Dokument zawierający dane 120 tys. żołnierzy można przejrzeć na stronie gazety Pravda. Tabela jest przepotężna i podzielono ją aż na 6616 stron zawierających najważniejsze dane, czyli imiona i nazwiska, nazwy jednostek i nadane im numery.

REKLAMA

Pravda twierdzi, że są to dane z "wiarygodnego źródła", które pozostaje do wiadomości redakcji. Dane mają pochodzić z wywiadu sprawdzającego rosyjskie struktury rządowe i militarne. Obecnie niezależne źródła nie potwierdziły jeszcze autentyczności danych.

Rezultat? "Potężny efekt psychologiczny".

Pierwsi eksperci twierdzą, że taka lista wywoła potężny efekt psychologiczny i że jest to jeden z najpoważniejszych wycieków w historii.

Wyciek nazwisk pracowników ma silny wpływ psychologiczny na daną organizację. Stwarza dotkliwe poczucie bezbronności, w bardzo osobisty sposób, zarówno dla osób odpowiedzialnych, jak i dla tych, którzy są narażeni

- pisze Thomas Rid, autor książek historycznych i naukowiec uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.
REKLAMA

Wyciek stawia też dowództwo w trudnym położeniu, ponieważ musi ono zdecydować, czy poinformować żołnierzy o liście, czy mają się o niej dowiedzieć przypadkowo, z mediów lub od innych żołnierzy. Obie wersje niosą konsekwencje.

Thomas Rid zwraca też uwagę na ironię, ponieważ ujawnianie list żołnierzy czy pracowników to stara sowiecka taktyka. Dziś jest stosowana przeciwko armii pod dowództwem zbrodniarza wojennego Putina, byłego oficera KGB, który z pewnością zna tę metodę.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA