REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Biznes

Wyzywają Putina w tytułach przelewu. Nie rób tego

W tej trudnej sytuacji chcemy, żeby nasze emocje gdzieś uleciały. Czasami wystarczy zwykły wulgarny komentarz, by poczuć się lepiej. Jeżeli jednak "uleje się" wam się w tytule przelewu, środki mogą nie zostać wysłane tak szybko, jakbyście chcieli. Okazuje się, że Putin wyzywany jest i w taki sposób, z czym banki mają pewien kłopot.

Przelewy obrażające Putina
REKLAMA

- Od 24 lutego, czyli momentu rosyjskiego ataku, widzimy w naszych systemach bankowych tysiące przelewów, w których pojawiają się obraźliwe określenia wobec przywódcy Rosji. "Putin ch**", "j**** Putina" i wiele innych - powiedział serwisowi Business Insider przedstawiciel jednego z banków działających w Polsce.

REKLAMA

W czym problem? Obraźliwe wyrazy w tytule sprawiają, że do akcji muszą wkroczyć bankowi analitycy, którzy prześwietlają, czy dana transakcja nie jest w jakiś sposób niebezpieczna. To samo dotyczy fraz informujących o tym, że np. przelew to środki na zakup broni, kamizelek kuloodpornych, hełmów.

Banki muszą monitorować transakcje, by nie dopuścić np. do finansowania terrorystów. Wprawdzie nie sądzę, aby ci robili tytuły w stylu "pieniądze na kupno broni do planowanego zamachu", ale banki dmuchają na zimne. Filtry wychwytują podejrzane słowa i przelew musi być dodatkowo sprawdzany.

To oczywiście sprawia, że pieniądze idą dłużej, a ktoś ma niepotrzebne zajęcie

- Wszyscy wiemy, że przelew środków do fundacji zajmującej się pomocą humanitarną ze słowem Putin w tytule, to nie jest przelew od czy do Putina, ale jest on objęty sankcjami finansowymi, więc takie rzeczy muszą być weryfikowane - mówi rozmówca Business Insidera.

REKLAMA

Problem wydaje się błahy, ale w ostatnich dniach takie transakcje były liczone w tysiącach.

Jeśli zwracamy pieniądze znajomemu za kawę, to jeszcze pół biedy - poczeka dłużej. Gorzej, jeżeli te pieniądze mają trafić na konto organizacji charytatywnych, które potrzebują środków na teraz. Chcąc wyładować swoją złość doprowadzimy do tego, że proces pomagania będzie trwał dłużej.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA