REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Motoryzacja

FreeNow pozwoli zamówić kobietom taksówkę z kierowczynią. To pierwsza taka usługa w Polsce

"Dla niej" to nowa usługa w aplikacji Free Now, przeznaczona wyłącznie dla pasażerek, które chcą zamówić przejazd z kierowczynią taxi. Wprawdzie Free Now na pierwszym miejscu stawia chęć promowania kobiet "w zawodach postrzeganych stereotypowo jako męskie", to nie da się ukryć, że chodzi o zwiększenie poczucia bezpieczeństwa pasażerek.

free now
REKLAMA

- Jesteśmy dumni, że jako pierwsi na polskim rynku taxi wprowadzamy usługę przeznaczoną wyłącznie dla kobiet. Tym samym pragniemy zwrócić uwagę na nadal występujące w XXI wieku przekonanie jakoby branża taxi lub prowadzenie auta miało być domeną mężczyzn. Istnienie tego stereotypu zauważa aż 65% badanych przez nas kierowczyń taxi. Mamy nadzieję, że usługa "Dla niej" będzie impulsem dla wielu kobiet do podejmowania zajęć, które wciąż uznawane są za typowo męskie. Jednocześnie, obok wielu innych opcji zamówienia przejazdu dostępnych w naszej aplikacji, dajemy dodatkową alternatywę dla pasażerek, które z różnych powodów - w tym związanych z bezpieczeństwem - mogą preferować przejazd z kobietą - mówi Izabela Skonieczna, dyrektorka marketingu FREE NOW w Polsce. 

REKLAMA

Jak działa Free Now "Dla niej"?

Usługa "Dla niej" w aplikacji Free Now widoczna jest dla wszystkich użytkowników w Trójmieście oraz wyłącznie dla kierowczyń taxi. Kierowczyni może odrzucić pojawiające się zlecenie na etapie jego przyjmowania w aplikacji - widząc męskie imię pasażera lub po przyjeździe na miejsce odbioru, bez konsekwencji w postaci opłaty anulacyjnej. Kierowczynie współpracujące z Free Now nadal mają dostęp do wszystkich innych zleceń pojawiających się na platformie, a ich przyjmowanie jest dla nich dobrowolne.

Firma zaznacza jednak, że pasażerki mogą czekać na taksówkę nieco dłużej niż zwykle. W Trójmieście, gdzie przeprowadzony będzie pilotażowy program, jest największy odsetek kobiet za kółkiem, jednak wciąż kierowców jest więcej. A co za tym idzie – może być trudniej szybko zrealizować kurs w usłudze "Dla niej".  

Free Now już zapowiada, że nie wyklucza wdrożenia funkcji w kolejnych polskich miastach. W kolejce najbliżej są Warszawa i Kraków, bo to tam odsetek kierowczyń jest całkiem spory.

Nowa opcja może też zachęcić do pracy przybywające i obecne już Ukrainki

- Spodziewamy się także, że w obliczu rosnącej liczby przybywających do Polski uchodźczyń z Ukrainy, praca w zawodzie taxi w usłudze Free Now "Dla niej" może być dla nich szansą na rozpoczęcie pracy zarobkowej w komfortowych warunkach. Mamy też świadomość, że dla pasażerek z Ukrainy, które są w naszym kraju od niedawna, korzystanie z usługi tylko dla kobiet może być bardziej preferowane. Z myślą o nich, w ostatnich dniach udostępniliśmy naszą aplikację także w języku ukraińskim - mówi Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający FREE NOW w Polsce. 

Aż 95 proc. badanych kierowczyń współpracujących z platformą Free Now przyznaje, że pasażerki czują się bardziej komfortowo jadąc z kobietą.

Niestety co jakiś czas pojawiają się informacje o próbach gwałtu przez taksówkarzy. Jesienią warszawska prokuratura prowadziła dwa postępowania przeciwko dwóm mężczyznom obywatelstwa gruzińskiego. Z ustaleń wynikało, że mężczyźni mieli dopuścić się przestępstw seksualnych wobec dwóch pokrzywdzonych, które zamawiały przewóz przez aplikację mobilną. Jak dowiedział się Polsat News, mężczyźni byli kierowcami różnych firm.

Niedawno podobne zdarzenie relacjonował na Instagramie  kierowca karetki (post został już usunięty), po czym sprawę opisała "Gazeta Wyborcza".

– Dziewczyna była cała w błocie i we krwi. To była krew głównie z dróg rodnych. Widać też było, że ktoś chyba ciągnął ją po ziemi. Nie radziła sobie z niczym, na chwile przestawała płakać, żeby odpowiedzieć na pytanie, a później widać było, że sobie przypomniała sytuację i znów zaczynała płakać – opowiadał gazecie ratownik.

Inny przypadek nagłośniła sama pasażerka, która padła ofiarą próby molestowania

Zdarzenie opisała na Facebooku, a zaskoczeniem była sama reakcja operatora. Bolt, jak pisała kobieta, po otrzymaniu zgłoszenia o sprawie zwrócił pasażerce pieniądze za przejazd.

Potem firma przekazała Aszdziennikowi następujący komunikat:

REKLAMA

Bolt bardzo poważnie traktuje tego typu zarzuty i stosując w takich przypadkach zasadę “zero tolerancji”, nie akceptujemy takiego zachowania wśród kierowców i kierowczyń zatrudnionych przez współpracujące z nami floty. Nasz zespół został przeszkolony przez ekspertów z Fundacji Feminoteka, aby zapewnić zgłaszającym jak najlepsze wsparcie w razie incydentu. Odpowiadamy na wszystkie zgłoszenia przesyłane w aplikacji, blokujemy kierowcę na platformie Bolt, tak by nie mógł realizować już przejazdów oraz badamy każdą zaistniałą sytuację. Współpracujemy z Policją przy każdej sprawie, zapewniając żeby osoby odpowiedzialne poniosły konsekwencje.

Rzecz jasna nikt nie twierdzi, że do takich zdarzeń dochodzi nagminnie – choć o wielu pewnie nie wiemy – to jednak kobiety mogą czuć się źle jadąc z mężczyzną. Zresztą my, faceci, raczej tego strachu nie mamy, a na pewno nie w takiej formie. Problem jednak istnieje i dobrze, że Free Now reaguje. Trzeba trzymać kciuki, aby usługa została wdrożona w kolejnych miastach, a podobną funkcję uruchomili kolejni przewoźnicy.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA