REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Sprzęt

Rubel to już nie waluta. To jakieś śmieszne papierki. Rosjanie nie mogą kupić nawet chińskich smartfonów

Rosjanie niebawem będą mogli co najwyżej odkurzyć stare telefony komórkowe, a nie kupić nowoczesny smartfon. Chińczycy właśnie zadali rynkowi śmiertelny cios i ograniczyli dostawy nowych urządzeń do Rosji.

Chińczycy ograniczają dostawy smartfonów do Rosji
REKLAMA

Sankcje nałożone na Rosjan mają bezprecedensową skalę. Producenci dóbr wszelakich wysłali bardzo wyraźny sygnał, że dla zbrodniczego reżimu i popierających go obywateli nie ma miejsca w cywilizowanym świecie, i masowo wstrzymali dostawy oraz świadczenie usług na terenie Federacji Rosyjskiej. Dotyczy to także producentów smartfonów – giganci tacy jak Samsung i Apple zablokowali możliwość zakupu swoich produktów, po części ze względu na sankcje, a po części przez wzgląd na aspekt ekonomiczny: rubel jest dziś praktycznie bezwartościowy.

REKLAMA

Ten sam powód sprawił, że śmiertelny cios branży telefonów w Rosji zadały właśnie Chiny.

Chińczycy ograniczają dostawy smartfonów do Rosji. To nie sankcje, to pragmatyzm.

Jak donosi Financial Times, już teraz od chwili wybuchu wojny dostawy nowych sprzętów od producentów takich jak Xiaomi, Oppo i Huawei spadły o ponad połowę. Nie jest to jednak forma dezaprobaty chińskich gigantów dla poczynań Putina, lecz czysta ekonomia - ze względu na historycznie najniższy kurs rubla, lokalnych oddziałów i dystrybutorów nie stać na zamówienie nowych urządzeń, zaś sankcje dodatkowo utrudniają nawet tak podstawowe czynności, jak transfer pieniędzy.

W rozmowie z Financial Times były menedżer wysokiego szczebla z Xiaomi powiedział, iż otwarte ogłoszenie wstrzymania sprzedaży byłoby drażliwe politycznie, ale z perspektywy biznesowej ma to sens, by przyglądać się rozwojowi sytuacji i reagować (czytaj: wstrzymać sprzedaż, gdy zajdzie taka potrzeba).

Według danych Canalys, smartfony z Chin stanowią około 3/5 całościowego rynku w Rosji. Za znakomitą większość pozostałych udziałów odpowiada Samsung, a potem Apple. Obie firmy już teraz nie sprzedają swoich smartfonów na terenie Federacji Rosyjskiej. Jeśli na ten sam krok zdecydują się również chińscy giganci, w Rosji praktycznie nie będzie się dało kupić nowoczesnego smartfona od renomowanego producenta.

Sprzedaż smartfonów w Rosji. Źródło: Financial Times
Sprzedaż smartfonów w Rosji. Źródło: Financial Times

Wkrótce Rosjanie będą szukać w szafach starych Nokii.

Tuż po tym, jak Apple ogłosił zatrzymanie sprzedaży swoich produktów w Rosji, deputowana Dumy Państwowej, Maria Butina, zaprezentowała "rosyjskiego iPhone’a", czyli telefon Ayya T1, dostępny w Rosji od października 2021 r. Urządzenie zostało wyprodukowane przez koncern Automatics Rostec State Corporation - firmę założoną w 2007 r. przez samego Putina. Na pokładzie Ayyi T1 znajdziemy system Android 11, ale został on też dostosowany do obsługi systemu operacyjnego Aurora, opracowanego przez rosyjską firmę Rostelecom na bazie systemu operacyjnego Sailfish OS. Z urządzenia pracującego pod kontrolą tego systemu operacyjnego korzysta obecnie rosyjskie ministerstwo obrony.

REKLAMA

Od strony technicznej Ayya T1 to typowy tani paździerz, z kiepską specyfikacją, ale za to w cenie ok. 640 zł (w rublach niebawem będzie to towar luksusowy...). I jeśli tak dalej pójdzie, twór koncernu Rostec będzie jedyną relatywnie nowoczesną opcją smartfonową dostępną dla Rosjan.

Pozostaje tylko pytanie, co będzie można na tym telefonie robić, bo w tym tempie Rosja może równie dobrze zostać odcięta nie tylko od sprzętów, ale także od światowego internetu, a co za tym idzie także oprogramowania na telefony. Nawet jeśli założymy, że Rosjanie gotowi są na ten ruch i poradzą sobie bez zachodnich big-techów, miną lata, nim na rosyjskich smartfonach uda się choć w ułamku odbudować kompletny ekosystem aplikacji i gier. Obywatele Federacji Rosyjskiej równie dobrze mogą już przeszukiwać szuflady w poszukiwaniu starych telefonów, bo jak tak dalej pójdzie, niebawem ich nowoczesne smartfony wcale nie będą się różnić możliwościami od starych Nokii.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA